If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:2:27

Transkrypcja filmu video

Philip: Jestem Philip Rosedale. Jestem założycielem i teraz przewodniczącym [rady dyrektorów] SecondLife. Jako dziecko fascynowałem się majsterkowaniem i budowaniem rzeczy i elektroniki. Ponieważ komputery stały się powszechnie dostępne, zostałem programistą. Po prostu nie mogłem pozbyć się pomysłu, że najfajniejsza rzecz, jaką można zrobić z komputerami a potem z Internetem to stworzenie wirtualnego świata. Cóż, SecondLife jest trochę podobne do największego na świecie zestawu LEGO. To wirtualny świat, trójwymiarowy świat w którym wszystko jest zbudowane przez ludzi, którzy tam przychodzą, więc jest to rodzaj pustego płótna w którym można zbudować wszystko. Kolejna rzecz, która jest fascynująca jako wirtualny świat jest to, że idziemy tam, że ludzie są tam obecni jako awatary, te cyfrowe projekcje w tym świecie. Początkiem tego było moje przekonanie że byłby to niesamowity rodzaj wizualnego placu zabaw z całą tą architekturą i wszystkimi tymi rzeczami zbudowanymi przez ludzi, i to było prawdą w jeszcze większym stopniu niż sobie wyobrażałem. Ale część, której tak naprawdę sobie nie wyobrażałem to jak by to było mieć tam ludzi. Idea awatara, ten pomysł wejścia w ten świat jako osoba cyfrowa było czymś, czego ja tak naprawdę nie rozumiałem, i myślę, że ostateczny sukces SecondLife i niesamowity wpływ jaki miał w mediach i jakby w umysłach wszystkich, którzy choćby słyszeli o tym, tym bardziej jeśli go używali, był większy z powodu tej idea awatara. Jedna z przeszkód, które musieliśmy pokonać z SecondLife było po prostu czekanie i nie wydawanie zbyt dużo pieniędzy podczas gdy czekaliśmy. Byłem zafascynowany budowaniem wirtualnego świata jak SecondLife, dosłownie od końca liceum, ale nie wierzyłem aż do 1999 roku że była technologia żeby umożliwić budowanie biznesu wokół wirtualnego świata, a więc w tym międzyczasie Właściwie to powiedziałem wszystkim przyjaciołom, "Muszę poczekać." Nie mogę tego jeszcze zrobić. Nie ma jeszcze technologii by zrobić prawdziwy biznes wokół wirtualnego świata. Każdy naprawdę futurystyczny pomysł przechodzi dość przewidywalny wzór wzrostu naprawdę dość liniowego, stopniowego wzrostu na początku, po którym następuje rodzaj stopniowego odchylenia gdzie ostatecznie produkt staje się nieliniowy. Większości projektów technologicznych, szczególnie tym naprawdę świetnym, futurystycznym, zajęło kilka lat, aby dojrzeć do formy gdzie mogą zacząć zarabiać, a więc jako przedsiębiorca, musisz być gotowy czekać kilka lat, i musisz mieć inwestorów którzy są gotowi czekać, a dla SecondLife było to bardzo prawdziwe.