Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:2:09

Czy da się odróżnić "fałszywy" ciąg zdarzeń od ciągu prawdziwych zdarzeń losowych?

Transkrypcja filmu video

Rozważmy przykład. Wyobraźcie sobie dwa pokoje. W każdym znajduje się przełącznik. W jednym pokoju mężczyzna zapala światło według wyników rzutu monetą. Jeśli jest reszka, zapala, jeśli orzeł – gasi. W drugim pokoju kobieta zapala światło losowo. Stara się uzyskać przypadkowość bez monety. Potem uruchamiamy metronom i włączają jednocześnie. Czy da się określić, która żarówka jest zapalana według rzutu monetą? Odpowiedź brzmi: „Tak”, ale jak to zrobić? Trzeba pomyśleć o właściwościach każdego ciągu, zamiast szukać specyficznych schematów. Np. najpierw spróbujmy policzyć jedynki i zera w każdym ciągu. To jednak nie wystarczy, bo liczby są prawie równe. Trzeba liczyć ciągi cyfr, np. serie trzech kolejnych włączeń. Ciąg prawdziwie losowy będzie z równym prawdopodobieństwem zawierał każdą sekwencję o każdej długości. Ta właściwość nazywa się stabilnością częstości. Widać to na wykresie. Teraz fałszerstwo jest oczywiste. Zgadując, ludzie faworyzują pewne ciągi, co skutkuje nierównymi rozkładami, takimi jak ten. Dzieje się to dlatego, że błędnie myślimy, iż niektóre wyniki są mniej prawdopodobne od innych. Ale zrozumcie, nie ma szczęśliwych liczb. Nie ma szczęśliwych ciągów. Jeśli 10 razy rzucimy monetą, to jest równie prawdopodobne, że wypadną same reszki, same orły albo każdy inny ciąg.