If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:5:55

Transkrypcja filmu video

W poprzednim odcinku zadałem pytanie: Ile opłaca się produkować, jeśli cena rynkowa… jeśli cena rynkowa wynosi 45 centów. Rozumujemy tak samo, jak poprzednio. Chcemy produkować jak najwięcej, by rozłożyły się koszty stałe, ale nie chcemy produkować tyle, by koszt krańcowy przekroczył przychód krańcowy. A przychód krańcowy to cena rynkowa. Za każdy wyprodukowany galon dostaniemy 45 centów. Musimy zatem znaleźć ilość, przy której przychód krańcowy – 45 centów – zrównuje się z kosztem krańcowym. Zrobimy to na wykresie. Zaznaczmy przychód krańcowy. 45 centów jest mniej więcej tutaj. Patrzymy, gdzie przecina się z krzywą kosztów krańcowych. Wychodzi, że to ten punkt. Widać to też w tabeli. Przy jakiej ilości koszt krańcowy wynosi 45 centów? Wynosi tyle, gdy produkujemy 8000 galonów naszego soku. Gdy produkujemy 8000 galonów naszego soku. Sytuacja jest dość ciekawa, bo ten punkt – przychód, jaki uzyskujemy za 1 galon… bo nasz przychód krańcowy jest niższy niż koszt całkowity. Sprzedajemy każdy galon za 45 centów, a nasz średni koszt całkowity 1 galona wynosi 48 centów. Ta linia to nasz średni koszt całkowity. Można powiedzieć, że ponosimy stratę na każdym galonie. Przychód całkowity to teraz ten mniejszy prostokąt. To produkowana ilość razy przychód krańcowy. To jest zatem nasz przychód całkowity – ten zacieniowany… Tyle dostajemy za nasz sok, a nasze koszty to ten większy prostokąt. To ilość… ilość razy średni koszt całkowity 1 galona. Rezultat jest następujący. Jeśli odejmiemy… Jeśli odejmiemy ten przychód od tego kosztu, to wyjdzie nam strata wynosząca dokładnie tyle. W tej sytuacji nasza działalność gospodarcza przynosi stratę. Ponosimy stratę, produkując 8000 galonów i otrzymując 45 centów za galon. Zatem czy to ma jakikolwiek sens, skoro wyszła nam strata. Produkujemy 8000 galonów soku i sprzedajemy go po 45 centów za galon, podczas gdy produkcja galona kosztuje nas średnio 48 centów. Średni koszt całkowity wynosi 48 centów. Tracimy więc 3 centy na każdym galonie. Tracimy 3 centy… 3 centy na galonie soku pomarańczowego, razy 8000 galonów… razy 8000 galonów, czyli tracimy łącznie 240 dolarów. 8000 razy 3 centy równa się 24 000 centów, czyli 240 dolarów. Czy zatem ma to jakikolwiek sens? Załóżmy, że rezygnujemy. Mówimy: nie wyprodukuję ani jednego galona. Ile wtedy stracimy? Pamiętajmy, że mamy koszty stałe. Zobowiązaliśmy się już ponieść te wydatki. Nawet jeśli nie wyprodukujemy ani kropli soku pomarańczowego, będziemy musieli wydać 1000 dolarów. Jeśli nie wyprodukujemy nic, poniesiemy gwarantowaną stratę w wysokości 1000 dolarów. W takim razie ta sytuacja jest lepsza. Decydując się na produkcję możemy zredukować tę stratę, bo rozłożymy nasze koszty stałe na wiele galonów soku. Można spytać: dlaczego nie produkować jeszcze więcej? Może lepiej byłoby produkować 9000 galonów, przy których koszt krańcowy przekracza już przychód krańcowy. Nie ma to jednak sensu z tej przyczyny, że gdybyśmy produkowali tyle galonów, to każdy dodatkowy galon powyżej 8000 galonów zwiększałby stratę. W przypadku 8001 galona, koszt krańcowy byłby większy niż przychód ze sprzedaży tego galona, więc stracilibyśmy na nim. Strata całkowita… Strata całkowita byłaby większa niż te 240 dolarów. Wzrosłaby do 250 dolarów, albo nawet do większej kwoty. Zatem wciąż wychodzenie poza ten punkt nie opłaca się. Wyjaśnię to lepiej w kolejnych odcinkach. To jest jednak główna cecha odróżniająca krzywą podaży krótkookresowej od krzywej podaży długookresowej. W krótkim okresie musimy zaakceptować te koszty stałe i dlatego opłacalność produkcji określa koszt krańcowy. Natomiast w długim okresie… nasz kapitał trwały, nasze maszyny zużywają się, wygasają umowy naszych pracowników, co sprawia, że zmienia się struktura kosztów. Opowiem o tym kiedy indziej. Ale najprostsza zasada jest taka: zakładając, że takie są nasze koszty stałe, wciąż opłaca nam się produkować jak najwięcej, do chwili, aż nasz koszt krańcowy zrówna się z przychodem krańcowym, tu równym cenie rynkowej, na którą nie mamy wpływu. Wciąż bardziej opłaca się więc produkować 8000 galonów i tracić na tym… tracić 240 dolarów tygodniowo, niż nie produkować ani kropli soku i tracić 1000 dolarów tygodniowo. Sytuacja jednak zmieni się, gdy te koszty się zmienią; gdy maszyny się zużyją i umowy się skończą. Wtedy może okazać się, że nie warto ich przedłużać. Powiem o tym więcej w kolejnym… Bo oczywiście ponosimy tu straty. Nie jest to dobry interes, ale skoro już w niego weszliśmy, możemy w nim pozostać, by spróbować odrobić te straty, albo przynajmniej zminimalizować je, by nie tracić 1000 dolarów tygodniowo. Do zobaczenia.
AP® jest zastrzeżonym znakiem towarowym firmy College Board, która nie dokonała przeglądu tego zasobu.