If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:9:41

Doskonała nieelastyczność i doskonała elastyczność popytu

Transkrypcja filmu video

Aby pomóc wam lepiej zrozumieć elastyczność popytu, pomyślałem, że przedstawię wam także ekstremalne przypadki i zastanowimy się razem, z jakimi typami elastyczności mamy do czynienia. Na lewym zdjęciu znajduje się fiolka insuliny. Wielu cukrzyków – nie wszyscy, ale wielu – musi przyjmować insulinę codziennie, aby utrzymać prawidłowy poziom cukru we krwi. Gdyby tego nie zrobili, mogłoby im stać się coś złego. Mogliby nawet umrzeć, jeśli nie wstrzyknęliby insuliny, kiedy trzeba. Pomyślmy, jaka może być elastyczność popytu na coś takiego jak insulina. W pierwszej kolumnie wpiszę cenę, a w drugiej kolumnie – wielkość popytu. Załóżmy, że obecnie insulina sprzedawana jest po 5 dolarów za fiolkę. 5 dolarów… i że mamy grupę cukrzyków potrzebujących insuliny, którzy zawsze kupią ten lek. Przyjmijmy, że ta grupa kupuje łącznie 100 fiolek insuliny tygodniowo. 100 fiolek tygodniowo. Fiolek tygodniowo. Muszą tyle kupić, by mieć insulinę na bieżące potrzeby. Co się stanie, jeśli zmieni się cena? Na przykład, jeśli spadnie? Załóżmy, że cena spada do 1 dolara. Jaka będzie wielkość popytu? Ci ludzie nie kupią nagle więcej insuliny. Kupią tylko tyle, ile potrzebują do leczenia swojej cukrzycy. Pamiętajmy: uznajemy inne czynniki za stałe – nie zmieniają się oczekiwania, nikt nie spodziewa się wzrostu ani spadku ceny. Zatem przy tej cenie także sprzeda się 100 fiolek. A co, gdyby cena wzrosła ogromnie? Na przykład, gdyby wzrosła do… gdyby wzrosła do 100 dolarów za fiolkę? Cóż, to trudna sytuacja, ale bez insuliny umrą. Po prostu zacisną pasa i przestaną kupować inne rzeczy. Zatem wciąż sprzeda się 100 fiolek insuliny tygodniowo. Można zwiększać cenę – w rozsądnych granicach – i wciąż sprzeda się tyle samo. Oczywiście nie będzie ich stać, by zapłacić miliard dolarów, ale jeśli suma jest względnie rozsądna, kupią 100 fiolek tygodniowo bez względu na cenę. To jest przykład popytu doskonale nieelastycznego (sztywnego). Doskonale… Doskonale nieelastyczny. Nieelastyczny. Wracając do fizycznej analogii elastyczności, o której mówiłem, to jest jak cegła: nieważne, jak mocno… – znów: w granicach rozsądku – nieważne, jak mocno człowiek ściśnie cegłę, nie zdoła jej odkształcić w żaden sposób. Tak samo tutaj: żadna zmiana ceny – w granicach rozsądku… w granicach rozsądku – nie zdoła zmienić wielkości popytu. Doskonale nieelastyczny. Gdybyśmy chcieli to policzyć… policzyć nieelastyczność… policzyć elastyczność popytu… Załóżmy, że chodzi nam o zmianę ceny z 5 dolarów do 1 dolara. Cena zatem spadła o 4 dolary, a wielkość popytu… wielkość popytu spadła o zero. Zatem procentowa zmiana wielkości… Napiszmy: delta procent… albo: procentowa zmiana… wielkości popytu jest równa zero, i to musimy podzielić przez procentową zmianę… …ceny. Jeśli użyjemy średniej, procentowa zmiana ceny będzie równa 4 dzielone przez średnią równą 3. Wyjdzie duża liczba, ale w liczniku jest zero, więc mamy zero. Nie ma znaczenia, co tu jest. Nasza elastyczność popytu dla tej sytuacji wynosi zero. Pewnie chcecie zobaczyć, jak wygląda krzywa popytu. Narysujmy ją. To niech będzie oś ceny, a to niech będzie oś ilości. Zatem bez względu na… Załóżmy, że tu jest wielkość popytu równa 100 fiolek tygodniowo. Odpowiada ona cenie… Odpowiada ona cenie 5 dolarów. To wielkość popytu dla ceny 5 dolarów. Za tyle sprzeda się 100 fiolek tygodniowo. Tyle samo sprzeda się za 1 dolara, też 100 fiolek tygodniowo. I tak samo będzie przy cenie 20, a nawet 100 dolarów. Też sprzeda się 100 fiolek tygodniowo. Dlatego krzywa doskonale nieelastycznego popytu wygląda tak. To linia pionowa. Niezależnie, jaką cenę ustalimy, wielkość popytu pozostanie na dokładnie tym samym poziomie. Przejdźmy teraz do sytuacji odwrotnej. To popyt doskonale nieelastyczny, a jak wygląda doskonale elastyczny? Czyli kiedy mamy ogromny skok wielkości popytu przy minimalnej zmianie ceny. Weźmy na przykład te 2 automaty. Jak widać, oba sprzedają Coca-Colę w puszce. Tu widać puszkę Coli… i tu też widać puszkę Coli. Na początek załóżmy, że puszka Coca-Coli kosztuje dolara w obu automatach. W obu automatach kosztuje 1 dolara. Przyjmijmy teraz, że ten automat… Pamiętajmy: wszystko inne jest stałe. Przyjmijmy, że w tym automacie nic się nie zmienia. Nie… zmienia… się. Cały czas żąda 1 dolara za puszkę Coca-Coli. Automaty stoją obok siebie, rozdzielone automatem do kawy. Zastanówmy się więc, jaka jest krzywa popytu na Coca-Colę dla tego automatu po lewej. Wypiszmy ceny i wielkości popytu. A zatem… cena… i wielkość popytu. Przyjmijmy, że przy cenie 1 dolara… jeśli cena wynosi 1… jeśli cena wynosi 1 dolara, to średnio sprzedaje się, powiedzmy, połowa zapasu tygodniowo, czyli, powiedzmy… powiedzmy… Sam nie wiem. Powiedzmy, 100 puszek… 100 puszek tygodniowo. puszek tygodniowo. Więc co się stanie?… Dopiszę cyfry dziesiętne. To 1 dolar. Przy cenie 1 dolara sprzedaje 100 puszek tygodniowo – i pewnie ten drugi też. Więc co się stanie, jeśli bardzo nieznacznie zmieni się cena. Jeśli zmienimy… Jeśli zamiast 1 dolara, ustalimy cenę na 99 centów. 99 centów. Co się stanie. Pamiętajmy, w tym automacie nic się nie zmienia. Nasza krzywa popytu ma dotyczyć Coca-Coli sprzedawanej przez ten automat. To w nim cena się zmienia. Jeśli ten automat jest tańszy choć o centa, zakładając, że nie ustawiają się do niego kolejki, to wszyscy będą kupować właśnie w nim. Jeśli nie ma innych różnic, zawsze wybiorą ten. Ten automat sprzeda zatem cały zapas puszek. Czyli sprzeda… 200 puszek Coca-Coli. A co, jeśli zamiast obniżyć o 1 cent, podwyższymy cenę o 1 cent? Jeśli zamiast 1,00 dolara, cena wyniesie 1,01 dolara? Wszyscy przejdą do drugiego automatu. Powiedzą: cent to zawsze cent, a nie trzeba daleko chodzić. Zakładamy, że inne czynniki są stałe. Wtedy nasz automat sprzeda zero. Jak zatem wygląda krzywa popytu? Wykreślmy ją. Wykreślmy ją. To oś ceny, a ta oś to wielkość popytu, wyrażona w puszkach tygodniowo. Tu mamy zero… tutaj 100… tu 100… a tu 200… zaś tu mamy cenę 1 dolara. 1 dolara. Przy cenie 1 dolara… wielkość popytu wynosi 100 puszek. Przy cenie 99 centów, wielkość popytu wynosi 200 puszek. Przy 99 centach wynosi 200 puszek. 99 centów jest tylko ciut niżej – i 200 puszek. Dokładnie tu. Jest ciut niżej. A przy cenie 1,01 dolara, wielkość popytu wynosi zero! Wynosi zero. Teraz krzywa popytu wygląda… wygląda mniej więcej… wygląda mniej więcej… tak. Jest niemal pozioma. Niemal osiąga doskonałą elastyczność. Bardzo niewielka zmiana ceny powoduje gigantyczną zmianę… gigantyczną zmianę procentowej wielkości popytu. Zachęcam, żebyście sami policzyli. Uzyskacie bardzo wysoką wartość elastyczności. Ta krzywa nie osiąga doskonałej elastyczności. Doskonale elastyczny popyt miałby postać… miałby postać idealnie poziomej linii. Zatem w tym przypadku… tutaj nasza elastyczność popytu – jej wartość bezwzględna – wynosi zero, a tutaj wartość bezwzględna elastyczności popytu jest równa nieskończoności. Bo to stosunek procentowych zmian ilości i ceny. Jeśli przejdziemy tutaj od jednego punktu do drugiego, procentowa zmiana ceny jest znikoma, to około 1%. Mówię o tej sytuacji: tu zmieniamy cenę o około 1%. A jak bardzo zmienia się wielkość? Zależnie od kierunku, wielkość popytu skacze o 50-100%, w wyniku zmiany ceny o 1%. Mamy tu ogromną elastyczność popytu. To wciąż wartość liczbowa, ale oczywiście, jeśli wielkość coraz ostrzej reaguje… jeśli coraz ostrzej reaguje na coraz mniejsze zmiany cen, to w końcu krzywa stanie się płaska, i uzyskamy nieskończoną wartość bezwzględną elastyczności popytu.
AP® jest zastrzeżonym znakiem towarowym firmy College Board, która nie dokonała przeglądu tego zasobu.