If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:8:21

Jak i dlaczego Grecja pozostawiłaby strefę Euro (część 3)

Transkrypcja filmu video

Teraz mamy już logiczne wytłumaczenie dlaczego oszczędzanie jest bardzo trudne. 1) Nie ma prawdopodobnie politycznej woli, aby to zrobić. I co więcej - oszczędzanie może wprowadzić Grecję w jeszcze głębszą recesję. Teraz także rozumiemy dlaczego niedotrzymanie umowy kredytowej nie jest dla Grecji alternatywą. Rozumiemy także co zrobiłaby Grecja, gdyby była monetarnie niezależna. Możemy teraz trafniej przewidzieć co Grecja najprawdopodobniej zrobi, poza innymi sposobami, poza pomocą od innych członków strefy euro. W następnych filmach będziemy rozmawiać o tym dlaczego inne państwa strefy euro mają interes w tym, aby powstrzymać Grecję od tego, o czym zaraz opowiem. Więc w idealnym świecie, Grecja napędziłaby inflację drukując pieniądze i tym samym zmniejszyłaby swoje zobowiązania. Jeśli miałaby własną walutę, i to nie jest koniecznie dobra rzecz do wdrożenia, ponieważ zmniejszyłoby to zaufanie inwestorów, ale nawet niewywiązanie się z umowy byłoby alternatywą, ponieważ oni mieliby nadal dostęp do swojej waluty i mogliby dalej drukować pieniądze, i pożyczać je rządowi, następnie rząd mógłby kontynuować spłatę nominalnej wartości zobowiązań, ale ponieważ zwiększałaby się inflacja, realnie ich wartość zmniejszyłaby się. Więc co Grecja zrobiłaby, jeśli nie dostałaby żadnej pomocy od innych członków strefy euro, jeśli nie zostałaby poniekąd wykupiona, byłoby to prawdopodobne, że Grecja opuściłaby strefę euro. I prawdopodobnie Grecja wróciłaby do nowej formy drachmy. Następnym krokiem, który by nastąpił, byłoby wprowadzenie "bankowych wakacji". To brzmi jak pozytywny termin, zresztą jak wszystko co ma w sobie wyraz "wakacje", ale "bankowe wakacje" są w gruncie rzeczy zmuszeniem banków do zamknięcia na pewien okres swojej działalności, w czasie którego mogłyby one wymieniać starą walutę na nową. Wprowadzenie "bankowych wakacji", podczas gdy euro jest walutą, i pieniądze, które masz w banku, są zdenominowane w euro, ale koniec "bankowych wakacji" oznaczałby, że drachma jest walutą oraz że pieniądze, które masz w banku, też są drachmami. Co rząd zrobi to ustalenie pewnego rodzaju relacji wymiany walut podczas trwania "bankowych wakacji". Rząd może nawet powie, że każde euro, jakie posiadasz, będzie wymienione na jedną drachmę. Wtedy tylko rynki dewizowe określą jaka będzie relacja wymiany pomiędzy euro a drachmą. W ten sposób każdy kupowałby i sprzedawałby w drachmie. Rząd również powiedziałby, że wszystkie nasze zobowiązania są teraz w drachmie. W zasadzie byłoby to niedotrzymaniem umowy, ponieważ jeśli oni powiedzieli swoim dłużnikom, że "my nie jesteśmy już Wam winni [gdzie jest liczba?] 365 mld euro" albo właściwie około 400 mld euro albo jakąkolwiek ilość euro, "nie jesteśmy już Wam winni 400 mld euro", oni teraz powiedzą "jesteśmy Wam winni 400 mld drachm". Albo mogliby nawet powiedzieć "zamierzamy zapłacić Wam 200 mld drachmy" albo "zapłacimy Wam 100 mld drachm". Ale bez względu na to, co by powiedzieli, nawet jeśli oni powiedzieliby, że zamierzają dać Ci bilion drachm, dalej byłoby to niedotrzymaniem umowy kredytowej, ponieważ ci dłużnicy, aby wywiązać się z umowy sprzedaży obligacji, oczekiwaliby euro. I jeśli dasz im cokolwiek innego niż euro, jeśli dasz im truskawki albo banany, albo drachmę, jest to dalej niedotrzymaniem warunków umowy. Więc bez względu na to ile oni drachm by Ci nie dali, to wciąż jest niedotrzymaniem umowy sprzedaży obligacji. Ale Grecy mogliby właściwie żyć normalnie dalej. I istnieje wiele niezwykłych zdarzeń, które mogłyby wystąpić, ale teraz rząd mógłby wydrukować pieniądze i wydać je na wykup rządowych obligacji i kontynuowanie finansowania wydatków rządowych a na koniec spłacić własne zobowiązania. Możesz sobie wyobrazić teraz sytuację, w której rzeczywiste PKB wynosi powiedzmy ekwiwalent 100 drachm. Wtedy poprzez utrzymywanie dalszego druku drachmy, realna produktywność gosodarki nie zmieni się. Efektywnośc może nawet się zwiększyć jeśli pieniądze będą drukowane, a Ty nie osiągniesz hiperinflacji. Powiedzmy, że przez 10 następnych lat, w których realne PKB się nie zmieni, nominalne PKB, w wyniku inflacji przez kolejne 10 lat, wyniesie 500. Ceny w zasadzie, ... więc inflacja, masz pięciokrotnie wyższą inflację. Rzeczy staną się 5 razy więcej warte, a Ty produkujesz te same dobra i usługi. One są teraz warte pięć razy więcej. Ale teraz, dług, który posiadasz, Twoje podatki będą rosły równolegle z inflacją, ponieważ one są określonym procentem Twojego PKB, ale Twoja aktualna wartość zobowiązań się nie zmieni. Więc realnie one będą wynosiły jedną piątą, gdy nagle się staną się możliwe do spłacenia. Teraz, jak już powiedziałem, nie jest to prostą rzeczą do zrobienia. I wcale nie jest też bezbolesną. I nie zaczęliśmy jeszcze rozmawiać o reperkusjach dla reszty Europy, i dlaczego może to być naprawdę przerażające, i uczynić innych ludzi podejrzliwymi wobec takich państw jak Hiszpania i Włochy itd. I nawet w Grecji byłoby to bolesne. Ponieważ możesz sobie wyobrazić, że my zaczynamy to obserwować w maju 2012. Rząd będzie mówił, że każde euro na Twoim koncie w banku będzie teraz drachmą, ale ludzie wiedzą lepiej - nię wierzą, że jedna drachma będzie warta tyle samo ile jedno euro. Oni będą wiedzieć, że jak tylko rozpocznie się proces wymiany drachmy na rynkach dewizowych to realną wartością jest właśnie jedna drachma, która będzie warta około 0,6 euro. Albo 0,7 euro. Powiedzmy 0,7 euro. Więc w efekcie, oszczędności i depozyty każdego obywatela, realnie, pod względem siły nabywczej, na następny dzień spadną już o 30%. I Grecy są tego świadomi. Przewidują możliwość wystąpienia "bankowych wakacji" i procesu wymiany euro na drachmę. I to dlatego ludzie czekają w kolejkach zanim to nastąpi, i starają się wypłacić z banków swoje euro. Więc ludzie zaczynają wypłacać euro i jeśli mają konto w szwajcarskim banku to mogą tam to zdeponować, albo mogą po prostu wziąć euro i schować je w swoich materacach. To samo w sobie jest trochę przerażające, bankowe depozyty są puste. Ale pamiętajcie, istnieje niewielki system rezerw bankowych. Oni nie przewidują sytuacji, w której każdy zjawi się jednego dnia i zażąda wydania wszystkich swoich depozytów. Taka sytuacja doprowadziłaby do prawdziwego szturmu na banki. Jeśli już zaobserwowałeś to w Grecji to jest to jak najbardziej racjonalne zachowanie. Jeśli spodziewasz się, że 30% Twoich oszczędności zaraz wyparuje, że dam Ci 0,7 euro za każde euro, które teraz posiadasz, to po prostu zareagujesz racjonalnie i pójdziesz do banku, aby otrzymać swoje depozyty. Ale ponieważ każdy chce zrobić to samo, banki nie będą już miały swoich rezerw. Grecy nie posiadają swojego banku centralnego, który mógłby wesprzeć ich system bankowy. Więc może to doprowadzić do niewydolności systemu bankowego i kryzysu. I właśnie przez to cały grecki sektor bankowy może upaść. Oni nie mają niezależnego banku centralnego, niezależnego od Europejskiego Banku Centralnego, aby być w stanie zareagować w podobny sposób jak reaguje Fed w USA. Więc nie jest to klarowna sytuacja - nie jest to również bezbolesna sytuacja. Ale, poza jakąkolwiek pomocą, wygląda to na jedyną możliwość, jaką posiada Grecja w obecnej sytuacji.