If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość

Transkrypcja filmu video

Zastanówmy się co mogłoby się stać w Stanach Zjednoczonych gdyby zgodzono się na osłabienie dolara do juana. A więc, najbardziej oczywiste jest to, że chiński import byłby bardziej kosztowny. [chiński import byłby bardziej kosztowny]. Mniej oczywisty efekt jest taki, czy zmniejszyłby się popyt na chiński import, albo czy to miałoby wpływ na amerykańską inflację. To nie jest takie jasne ponieważ, gdy idziecie kupić swój telefon komórkowy i idziecie do swojego sklepu z telefonami komórkowymi i płacicie za niego 30$. Te 30$ to nie jest koszt, który ponosi jakiś chiński producent. Chiński producent pewnie ustala koszt na poziomie 60 centów, albo być może 80 centów, albo dolara za wyprodukowanie tego telefonu. Reszta pieniędzy, które płacicie idzie w rzeczywistości do pośredników, do dostawców, albo zasadniczo na zapłacenie kosztu transportu statkiem z Chin do USA. A więc te 60 centów to był koszt produkcji w Chinach. Jeśli to teraz podskoczy do 80 centów, albo do dolara, to nie jest jasne czy ta cena w ogóle musi się zmienić. Albo jeśli miałaby się zmienić z $30 do $31, to nie jest jasne czy wpłynęłaby znacząco na popyt. A więc, jeśli wpływ jaki ten słabnący dolar miałby na inflację jest taki, że cały import będzie droższy. [Cały import będzie droższy]. Potencjalnie to miałoby wpływ na to jak inne kraje reagują na osłabienie dolara. Ale [cały import może być droższy] Prawdopodobnie, najważniejszy import ponownie zależy od tego, jak te waluty zareagowałyby na to, że waluty krajów produkujących ropę, albo producenci ropy faktycznie ustalają sztywny kurs w dolarach, a więc może nie być tak dramatycznie jak mogło by się wydawać. Ale na ogół, gdy macie słabnącego dolara, najważniejsze z amerykańskiego punktu widzenia najważniejszy import ze wszystkich będzie najprawdopodobniej marginalnie droższy. [To znaczy ropa] Potencjalnie będziemy również mieli tam jednego kupującego mniej i motywującego, albo bezpośrednio kupującego, lub motywującego innych ludzi do kupowania amerykańskiego długu. Dług może się stać bardziej kosztowny. [A więc dług może się stać bardziej kosztowny w Stanach Zjednoczonych]. Kiedy mówię, dług staje się bardziej kosztowny, stopy procentowe pójdą w górę. Oczywiście to w ogromnym stopniu zależy od tego co robi amerykański FED. co robi amerykański FED. Może wkroczyć, może kontynuować drukowanie pieniędzy i zasadniczo mógłby utrzymywać tani dług. To nie wygląda tak dobrze optycznie. Teraz, ostatnie i prawdopodobnie najważniejsze pytanie jest do pewnego stopnia, ponownie nie jest to jasna odpowiedź.[ Co się stanie z produkcją amerykańską?] Argument jest w gruncie rzeczy taki, że Chiny mogą produkować taniej niż miałoby to miejsce gdyby produkowały zwyczajnie, poprzez podtrzymywanie dewaluacji swojej waluty. To istotnie okrada bazę przemysłową USA. Czy ona powróci, czy też część powróci z Chin, albo z innych państw? To prawda, że słabsza amerykańska waluta pomoże eksportowi amerykańskiemu. Mniej jasne jest czy gałęzie przemysłu, które są zależne od pracy i wymagają dużych umiejętności. Czy oni wrócą z Azji? Podejrzewam że jak powiedziałem w video o Chinach. Oni albo prawdopodobnie zostaną w Chinach, albo mogą się przeprowadzić jeśli chińska waluta się umocni. Sądzę, że inne części Azji. Być może południowa Azja, może Ameryka Łacińska, gdyby mogli działać razem. To są może bardziej naturalne miejsca, jako że mają teraz tanią siłę roboczą i niższy standard życia. To czego potrzebowaliby, aby konkurować z Chinami, to w szczególności - zasadniczo mają infrastrukturę, metody, wydajność, odpowiednią skalę, aby konkurować efektywnie. A więc, to są prawdopodobnie ludzie o, których Chiny muszą się najbardziej martwić, jeśli rewaloryzują swoją walutę, nie tyle o Stany Zjednoczone, chociaż pomogłoby producentom amerykańskim gdyby mieli słabszą walutę. Tu Salman Khan z Akademii Khana dla CNBC.