If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:13:54

Transkrypcja filmu video

Wszystko co powiedzieliśmy dotychczas na temat startup'u firmy sprzedającej skarpetki, dotyczyło zbierania pieniędzy z kapitału. Zbieraliśmy prywatne pieniądze - gdy firma była prywatna zwracała się do inwestorów VC i do aniołów biznesu i być może nawet moglibyśmy się zwrócić do przyjaciół i rodziny by zebrać pieniądze. Następnie firma mogła upublicznić się i zbierać fundusze z publicznych rynków. Ale w zasadzie są dwie metody jakimi firma może zebrać kapitał. Dlatego ta playlista nazywa się rynki kapitałowe, lub jest ich częścią, zbieraniem kapitału. Kapitał to właściwie - najprostsza definicja to zbieranie pieniędzy, które chcemy zainwestować w pewien sposób by rozwijać swoją działalność lub ją utrzymywać albo też rozpoczynać nowy biznes. Wszystko co omówiliśmy wcześniej to był kapitał, a to w zasadzie sprzedawanie akcji firmy by zebrać pieniądze. To te wszystkie przykłady z inwestorami VC. Inwestor kapitałowy - gdy sprzedajemy udziały, zasadniczo sprzedajemy - w pewnym sensie sprawiamy, że osoba, która kupuje akcje - wiecie, udział to to samo co akcja - sprawiamy, że osoba, która kupuje akcje staje się partnerem firmy. Jeżeli firma - powiedzmy, że są dwie sytuacje - jeśli firma bankrutuje - a opowiem znacznie więcej czym jest bankrutcwo - jeżeli natomiast firma bankrutuje, wszyscy udziałowcy zostają z niczym. Zostaje im zero. Jeżeli natomiast firma ma duży potencjał wzrostu, akcje zwyżkują. Ponieważ są w niej partnerami. Gdyby to była firma, startup o którym mówiliśmy, która zamienia się w Amazon.com i staje się dochodową na miliardy dolarów firmą, wszystkim będzie się dobrze wiodło. Wszyscy będą mieli udział w tych pozytywach. Lecz jest inny sposób zdobywania pieniędzy i w zasadzie jest to prawdopodobnie coś bardziej znanego na poziomie gospodarstwa domowego. Na poziomie gospodarstwa domowego nigdy nie zbiera się udziałów. Nigdy nie mówi się, wiecie co - możnaby, ale nie powiemy tak, że skoro musimy kupić dom, to czemu nie mielibyśmy pójść do naszego bogatego przyjaciela i zaoferować mu kupno 10% udziałów w naszym domu tak byśmy zostali wspólnikami. Tak mogłoby się stać lecz najczęściej się tak nie dzieje. Przeważnie gdy robimy coś prywatnie, zbieramy pieniądze zaciągając dług. To ciekawe. Co dobrego w długu to to, że - przeanalizujmy to od strony osoby pożyczającej nam pieniądze. Dług to zwyczajnie, pożyczanie pieniędzy. Sądzę, że każdy z nas wie co to pożyczanie pieniędzy. Idę do swojego bogatego przyjaciela i mówię mu, pożyczyłbyś mi 1$, jeśli oddam ci 1,25$ za rok? On mówi, zgoda. Ale obiecuję, że oddam pieniądze w określonym terminie w przyszłości. Gdy sprzedaję udziały niczego nie obiecuję. Mówię, mam świetny biznes, daj mi 1$ a dostaniesz 20% udziałów w firmie. Jeśli moja działalność się rozwinie dostaniesz 20% wszystkich zysków firmy. Jeśli moja działalność będzie szła źle, zaryzykowałeś, nic nie dostajesz i ja też nic nie dostaję. Dług zostanie niezależnie jak pójdzie interes, jeśli pójdzie wspaniale dostaniesz jedynie odsetki. To jest zaleta. Zalety są ograniczone, prawda? Jeśli pożyczę pieniądze przy 9% stopie, ta osoba dostanie jedynie 9%. Nawet jeżeli moja firma stanie się następcą Google czy Microsoftu lub czymkolwiek innym, osoba ta dostanie tylko 9% za swoje pieniądze. Podczas gdy ta osoba mogłaby dostać sto razy więcej niż dała, gdyż założyła się. Z drugiej jednak strony ta wada jest znacznie mniejsza. Więc ograniczona wada. Ponieważ otrzymają swoje pieniądze w pewnym - wiecie, jest pewien harmonogram spłaty. Odzyskają też swoje pieniądze przed udziałowcami - przyjmijmy, że w sytuacji gdy firma napotyka trudności - zrobimy całą playlistę o bankructwie - ludzie, którzy pożyczają pieniądze firmie, zobaczą swoje pieniądze zanim udziałowcy cokolwiek zobaczą. Jak to wszystko wynika z bilansu? Przyjmijmy, że mamy publiczną firmę. Jeśli zastanawiacie się czym zajmuje się dyrektor finansowy w firmie, to to jest główna decyzja jaką zawsze podejmują. Czy będziemy zbierać pieniądze - jak zbierzemy pieniądze gdy będziemy ich potrzebować, czy będziemy zbierać pieniądze z rynków kapitałowych czy z rynków dłużnych? Wymyślmy znów jakąś firmę. Powiedzmy, że to są jej aktywa obrotowe. Nie obrotowe - nie chciałem powiedzieć aktywa obrotowe, są to aktywa, które obecnie posiada. Aktywa obrotowe oznaczają coś innego i porozmawiamy o tym w przyszłości. Przyjmijmy, że to są jej aktywa. Wiemy, że może mieć nieco gotówki tu. Wejdźmy w szczegóły. Spojrzymy na prawdziwy bilans firmy i rozszyfrujemy co wszystkie zwroty bilansu oznaczają. Lecz narazie to są jej aktywa. Przyjmijmy teraz, że wszystkie pieniądze jakie zebrała dotychczas to kapitał. Załóżmy, że to publicznie notowana firma. Nie musi taka być. Przyjmijmy, że to jest cały jej kapitał i ustalmy, że ma, no nie wiem, 10 milionów akcji. Kolejna ciekawa związana z tym, że firma jest publiczna, - pamiętacie jak za każdym razem gdy firma była prywatna i brała inwestora, inwestorów kapitałowych, to musieli przeprowadzić negocjacje na temat ich wartości? Ile warte są te aktywa? Lecz to co jest fajne w posiadaniu spółki publicznej, to to, że akcje są obracane na giełdzie, prawda? Te akcje są na, załóżmy, że są na Nowojorskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Każdego dnia moglibyście wejść na stronę Yahoo! Finance lub gdziekolwiek i spojrzeć na wykres. Rozrysuję wykres. Możemy narysować wykres. Myślę, że wszyscy kiedyś widzieliśmy wykresy giełdowe. Załóżmy, że to mogłaby być data IPO lub zwyczajnie początek, który oglądamy oraz załóżmy, że notowania akcji IPO wzrosły, a potem cały rynek nieco spadł. Ale akcje - może są tu, prawda? Lecz w każdej dowolnej sekundzie, jest cena, po której ktoś obracał akcjami i może to nie być najlepsza cena, lecz jest to cena. Omówimy czemu tak się dzieje, ponieważ można mieć 10 milionów akcji, jeśli tylko, no nie wiem, 100 akcji będzie obracanych w dowolnej chwili, lub powiedzmy tylko 100 akcji zostanie przehandlowanych tego dnia, czy jest to cena wskaźnikowa? Nie jest to bowiem wielki procent wszystkich akcji. W każdym bądź razie porozmawiamy więcej o znaczeniu wolumenu względem całkowitego obrotu itd. Założmy jednak, że w tej chwili akcje firmy obracane były za 15$ za sztukę. To 15$, prawda, w tej chwili.. Dokładnie teraz. Obracane przy cenie 15$ za akcję, a wy moglibyście to wyszukać na swoim terminalu Bloomberga lub czymkolwiek innym. Rynek dostarcza nam wartości tej firmy. Rynek jest gotów obracać akcjami po cenie 15$. Był chętny kupiec i chętny spzedawca przy cenie 15$ za akcję. To oznacza, że w tym momencie rynek ocenia tę firmę na 15$ za akcję razy 10 milionów akcji. 15$ za akcję razy 10 milionów akcji - niekoniecznie ze znakiem dolara. Rynek wyznacza - 15 razy 10 to 100 - 150 milionową kapitalizację rynkową. Kapitalizacja rynkowa firmy. Moglibyście spojrzeć na jak sądzę kluczową zakładkę ze statystykami na stronie Yahoo! Finance, a zobaczycie kapitalizację rynkową dla firmy. To jedynie liczba akcji razy cena za akcję. To zasadniczo wartość rynkowa kapitału. Rynek mówi, że ta część tu warta jest 150 milionów $. A skoro ta część jest tej samej wielkości co aktywa, nie mamy nic więcej po prawej stronie, rynek mówi, że teraz aktywa są warte 150 milionów $. To nie zawsze będzie równe. Parę filmów dalej, zobaczymy prawdopodobnie, że gdy zaczynamy zbierać długi, trzeba wykonać dodatkowe obliczenia by wykombinować wartość aktywów lub - dorzucę tu nowe określenie - wartość przedsiębiorstwa. Wartość przedsiębiorstwa to zasadniczo wartość aktywów minus nadwyżka gotówki. Gotówka w firmie nie musi być w obiegu. Omówimy szczegóły tego. Jednak narazie spojrzymy na to jako na aktywa. Jeśli będę dyrektorem finansowym firmy i załóżmy, że musimy zebrać kolejne, no nie wiem, 15 milionów $. Mam dwie możliwości. Mógłbym powiedzieć, dobrze, firma obraca akcjami po cenie 15$ za akcję, muszę zebrać 15 milionów $, tak bym mógł wyemitować kolejny milion akcji. Nie byłaby to pierwsza oferta publiczna, ponieważ jestem już upubliczniony. Byłaby to kolejna oferta publiczna, czasem nazywana wtórną ofertą. Chociaż słowo wtórna ma dwie konotacje. Lecz byłaby to kolejna oferta publiczna, w której wyemitowałbym akcje, zwróciłbym się do zarządu, stworzylibyśmy kolejny milion akcji, a nastepnie sprzedalibyśmy je na rynku, mając nadzieję, że ludzie kupią je po 15$ za akcję lub prawdopodobnie nieco mniej, ponieważ zalewamy rynek tonami akcji. Być może kupią je za 14$ za akcję, a my zbierzemy 14 milionów $. Byłaby to kolejna oferta publiczna. Zawsze możemy użyć rynków publicznych jako sposobu na zbieranie pieniędzy. Nie musieliśmy przez to wszystko przechodzić - chodzi mi o to, że nie musieliśmy wykonać tego wielkiego wysiłku wyceny i negocjacji, zatrudniać banki itd. Chociaż banki nadal będą pobierać opłaty. W zasadzie musielibyśmy zatrudnić banki do tego. To jedna z możliwości. Druga możliwość to taka, że jesteśmy uznaną firmą generującą zysk, moglibyśmy mieć wypłatę odsetek gdybyśmy chcieli. Moglibyśmy pójść do banku. W zasadzie jest wiele sposobów w jaki to można zrobić. Moglibyśmy pożyczyć pieniądze. Załóżmy, że tak właśnie zrobiliśmy. Zamiast tego - załóżmy, że zrobimy obie rzeczy. Załóżmy, że przygotowaliśmy milionową kolejną ofertę publiczną, to nam dało 14 milionów $. Załóżmy, że chcemy kolejne 2 miliony $, lecz tym razem zamiast sprzedawać akcje - ile mamy teraz akcji? Sprzedaliśmy milion, mieliśmy 10 milionów, mamy 11 milionów akcji. Przyjmijmy, że jako dyrektor finansowy czuję, że nasze akcje znacznie podskoczą. Nie chcemy ich sprzedawać po tak niskiej cenie. Ustalmy, że stopy procentowe są bardzo niskie. Zamiast tego pożyczymy pieniądze. To zasadniczo zaciąganie długu. Załóżmy, że pożyczamy kolejne 3 miliony $, ponieważ je potrzebujemy. To byłby dług, 3 miliony $ długu, dostalibyśmy 3 miliony $ w gotówce. Nasze aktywa teraz to wszystko to po lewej stronie. Jakie są nasze pasywa teraz? Nie mieliśmy wcześniej pasywów, ponieważ wszystko co mieliśmy to był kapitał. Teraz natomiast mamy. Jesteśmy teraz komuś winni 3 miliony $. Powiem nieco więcej o różnych metodach pożyczania pieniędzy. Może to być dosłownie pożyczka w banku. Mogli po prostu pójść do banku Bank of America i powiedzieć, jesteśmy dużą firmą i jesteśmy warci tych pieniędzy, czemu nie pożyczycie nam 3 milionów $. Być może byłyby to 3 milion $ przy niskiej stopie procentowej, może 6% rocznie. Bank of America dobrze się czuje, ponieważ mamy wysoką - porozmawiamy nieco więcej o zdolności kredytowej i całej reszcie - lecz mówią macie dobry wynik kredytowy (credit score). Udzielimy wam nisko oprocentowanego kredytu. W przyszłości, mamy nadzieje, że aktywa wygenerują trochę gotówki. Zanim ci ludzie to zauważą - zrobię to w - zanim ci udziałowcy - to są teraz udziałowcy - zanim udziałowcy coś zobaczą, ci ludzie muszą mieć opłacone odsetki. Pokażę wam to linijka za linijką w zaświadczeniu o dochodach. Wszystko co dotychczas robiliśmy było bilansem. Coś ciekawego się teraz dzieje. Nagle wszystkie nasze aktywa, czyli ta strona - wiem, że ciągle piszę po tym samym rysunku - nasze aktywa są teraz większe niz nasz kapitał. Sądzę teraz, a to tylko przypomnienie filmu o bilansach, widzicie, że aktywa są równe kapitałowi, który jest tym tutaj, kapitał plus pasywa. Nasze pasywa wynoszą teraz 3 miliony $. Plus pasywa. Jeśli chcieliście wiedzieć ile nasze aktywa są warte, ponieważ nasze aktywa są równe kapitałowi. Jaka jest wartość rynkowa naszego kapitału? Już do tego doszliśmy. Mamy teraz 11 milionów udziałów. Przyjmijmy, że ceny akcji runęły do wartości 10$ za sztukę z pewnego dziwnego powodu lub bez żadnego dziwnego powodu. Jaka jest kapitalizacja rynkowa? 10$ za akcję, 11 milionów akcji, mamy 110 milionową kapitalizację rynkową. Robimy wycenę rynkową. Powiemy nieco więcej o różnicy między wartościa rynkową a wartością księgową. Ale to rynkowa wartość kapitału. Jakie są nasze pasywa? Jesteśmy winni 3 milionów $, więc plus 3 miliony. Moglibyśmy powiedzieć, że w większej części wartość rynkowa naszych aktywów - rynek sądzi, że cała lewa strona będzie równa wartości naszego kapitału, kapitalizacja rynkowa firmy, plus wielkość długu, co jest równe 113 milionom $. Wartość tych aktywów to 113 milionów, a to w przeważającej części wartość przedsiębiorstwa. Ile warte są aktywa firmy? Porozmawiamy - jest mała zmiana, którą w przyszłości wprowadzimy do wartości przedsiębiorstwa. Zasadniczo jednak można w ten sposób jakby wycenić wartość firmy. Wiele osób gdy robi kalkulację kapitalizacji rynkowej, mówi, że to wartość firmy. Otóż nie, to wartość kapitału. Kapitalizacja rynkowa to wartość kapitału. Jeśli chcemy wiedzieć ile warta jest firma, musimy do kapitalizacji rynkowej dodać dług. Inny sposób - nie będę komplikował, ponieważ właśnie zauważyłem, że znów skończył mi się czas. Do zobaczenia w następnym filmie.