If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:11:47

Transkrypcja filmu video

Sądzę, że pewnego rodzaju podsumowanie będzie na miejscu, a nawet mały kroku w tył, by zastanowić się dlaczego w ogóle firmy zbierają kapitał? Oraz czemu osoby, które kupują udziały w ogóle się tym zajmują? Cała idea tego co robiliśmy przez ostatnie parę filmów jest taka, że firma chce zbierać pieniądze by uruchomić stronę lub wybudować fabrykę lub cokolwiek innego - by inwestować w świecie i w swoją zdolność produkcyjną, tak by móc produkować rzeczy, które jako firma powinna. A w każdym dotychczasowym przykładzie - mamy przykład, w którym ja i moi kumple, mamy jedynie biznesplan, to aktywa. Następnie posiadamy cały kapitał. Początkowo jesteśmy zarządem. To jest cały kapitał. Nazwijmy to aktywami. To kapitał. I mogliśmy pójść do inwestora typu venture capital - mógł to być anioł biznesu. Mówiliśmy o Serii A, Serii B itp. I mogliśmy powiedzieć, dobrze, potrzebujemy zebrać x milionów dolarów. Jaki procent firmy musimy oddać w zamian za to? On powie, dobrze, wycenimy to co teraz macie - wezmę inną liczbę niż wcześniej - wycenimy to co teraz macie na milion $. Jeśli natomiast potrzebujecie kolejne 2 miliony $ - przyjmijmy, że wyceniamy to co teraz macie na milion $. Powiedzmy, że mamy teraz milion akcji. Wycena przed dofinansowaniem firmy wynosi milion $. Zasadniczo mówimy, że firma jest obecnie warta dolara za akcję. Aktywa mamy o wartości miliona $, jest milion akcji, więc milion podzielony przez milion to 1$ za akcję. Wyceniają to na 1$ za akcję. Zasadniczo mówią, że skłonni są nam dać, lub skłonni są kupić więcej akcji za 1 $. Jeśli damy wam - zastanawiam się, zrobię to na zielono, lub innym kolorem, na fioletowo - prostokąt - damy wam, no nie wiem, 2 miliony $. A skoro kupujemy to za 1 $ za akcję, to dostaniemy dwa miliony akcji za to. Teraz wszystko tu to kapitał. To jest to co mieli założyciele, to cały kapitał. Teraz firma posiada to co mówimy warte było milion dolarów. To nieco arbitralne, powiemy nieco więcej o tym w jaki sposób można wycenić te wartości niematerialne i prawne. Lecz teraz mieli to i mają kolejne 2 miliony $. Więc wycena po dofinansowaniu - przed dofinansowaniem była 1 milion $ - po dofinansowaniu jest teraz 2 miliony $. Mieliśmy milion akcji, teraz mamy trzy miliony akcji. Zasadniczo w zamian za oddanie 2 milionów $, inwestorzy venture capital, lub ktokolwiek - akcje trafiają do jakiegoś VC lub anioła biznesu - mają teraz 2/3 firmy. Mają dwa z trzech milionów akcji, lub 66% firmy w zamian za oddanie 2 milionów $. Było to jakby prywatne zbieranie funduszy. Prawdopodobnie słyszeliście określenia firma prywatna i firma publiczna. Prywatna firma to taka, której akcje nie są obracane na giełdzie. Jeśli ta firma chce zebrać pieniądze poprzez sprzedaż udziałów, jedynym miejscem, w którym może to zrobić to inwestorom venture capital lub firmom z prywatnym kapitałem. Powiemy nieco więcej o różnicach. Venture capital jest tak naprawdę firmą o prywatnym kapitale, ponieważ kupuje prywatny kapitał. Lecz prywatny kapitał zazwyczaj inwestuje w bardziej ugruntowany biznes, a ludzie mówią o prywatnym kapitale jako takim. Przygotujemy parę filmów o tym. Właściwie, ta firma to firma prywatna zbierająca prywatny kapitał. Teraz, przykład, który omówiliśmy w poprzednim filmie, powiedzmy, że ta firma rozrasta się do pewnej wielkości. Stworzę kolejną firmę tak by był porządek. Ustalmy, że mam inną firmę, to są jej aktywa. A to jej - rozrysuję to - jej bieżąca baza kapitału, o tu. Powinny być tej samej wielkości, ale rozumiecie o co chodzi - i te aktywa mogą mieć nieco gotówki. Mają fabryki lub ziemię. Mogłaby mieć masę rzeczy. Mogłaby mieć jakieś technologie, lub moglibyśmy mieć jakąś własność intelektualną. Może to firma farmaceutyczna lub może firma technologiczna. Ma masę patentów itp. Następnie ma wartości niematerialne i prawne - markę - kto wie co jeszcze ma. To są aktywa firmy. To kapitał firmy. Firma ta obecnie nie ma zadłużenia. Porozmawiamy o tym za chwilę, co to znaczy mieć dług. To jest jej obecna baza udziałowców, może niektórzy z nich są inwestorami VC, którzy zainwestowali w firmę gdy była prywatna. Być może założyciel ma te akcje. Lecz jest to baza kapitału. Załóżmy, że ta firma chce zebrać dużą sumę pieniędzy, i jako przypomnienie z poprzedniego filmu, może zorganizować pierwszą ofertę publiczną. Teraz jest prywatna. Wszystkie te akcje, które są teraz własnością inwestorów VC oraz głównych założycieli firmy, nie są obracane na giełdzie. Ten VC nie może pójść na NASDAQ i sprzedać swoich akcji. Nie mogą pójść do brokera i powiedzieć, sprzedaj mój milion udziałów, które mam w firmie X. Muszą po prostu je trzymać. Może znajdą innego prywatnego inwestora kapitałowego skłonnego kupić te akcje, lub może założyciele - nie ma tu płynności. Nie ma żadnej innej osoby, której mogliby sprzedać udziały. A także, jeśli firma chciałaby teraz zebrać pieniądze, musiałaby się zwrócić do VC i przejść cały proces negocjowania wartości - wartości przed dofinansowaniem. Muszą stworzyć wszystkie te dokumenty prawne oraz te wszystkie klauzule dotyczące tego, że damy wam te pieniądze, lecz jeśli stanie się to, będziecie musieli na wypłacić odsetki. I tym podobne. Więc, mogliby chcieć powiedzieć, musimy zebrać dużo pieniędzy, Wszystkie te osoby szukają sposobu, by móc łatwo sprzedać swoje akcje w razie potrzeby. A ta firma mówi, musimy zebrać tonę pieniędzy. Powiedzmy, że chcemy zebrać 100 milionów $. A to trudne do zebrania wyłącznie od jednego indywidualnego inwestora, nawet jeśli są dużą instytucją. Więc przygotują pierwszą ofertę publiczną, co tak naprawdę oznacza - IPO, to przegląd ostatniej - że po raz pierwszy firma zarejestruje swoje akcje w SEC (Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Gield), a ponieważ to czyni, jej akcje będą notowane na giełdzie. Otrzyma symbol giełdowy (ticker), być może będzie to firma - to będzie jej symbol, T-I-C-K, lub jak w ostatnim filmie SOCK, gdyż będzie sprzedawała skarpetki. Wtedy ludzie będą mogli obracać tymi akcjami na giełdzie. Mogłaby być na NASDAQ lub gdzie indziej. I sądzę, że każdy z nasz miał kiedyś takie doświadczenie, gdzie wchodzicie na swoje konto Charles Schwab i mówicie sprzedam SOCK. Firma, którą sprzedajecie, w jakimś momencie, przedprowadziła wstępną ofertę publiczną, oraz zarejestrowała się w SEC oraz zaczęła być notowana na giełdzie. A to w rzeczywistości działa tak, jest zasadniczo takie samo jak zbieranie pieniędzy od VC. Lecz teraz zamiast zbierania pieniędzy od VC, wszystkie pieniądze pochodzą od społeczeństwa. Przechodzą przez te wszystkie banki i domy maklerskie, lecz pochodzą od nielicznej grupy - dzielę to tu. Może pochodzić od milionów, milionów ludzi. Lecz taki sam proces zachodzi. Aby móc zobaczyć po jakiej cenie te akcje są kupowane, ktoś musi powiedzieć, jaka jest wartość firmy zanim dostanie pieniądze? Przypomina to wycenę przed dofinansowaniem. To się jeszcze musi wydarzyć i tym zajmuje się bank inwestycyjny. Bank inwestycyjny w zasadzie zrobi model i powie, to jest warte - przedtem firma była warta 50 milionów $. Wyruszą na rynek by powiedzieć nasze - i przyjmijmy, że firma ma obecnie pięć milionów akcji. Ta część tu to pięć milionów. Jeśli banki wycenią firmę na 50 milionow $ i ma ona pięć milionów akcji, powiedzą, dobrze, obecnie wycena przed dofiansowaniem wynosi 10$ za akcję. Bank wyjdzie na rynek. Zmierzy zainteresowanie i zapyta, czy wydaje się, że rynek jest sklonny zapłacić 10$ za akcję w takiej firmie jak ta? Lub dać tej firmie wycenę przed dofinasowaniem na 50 milionów $? Jeśli tak, przejdą do IPO. Miejmy nadzieję, że rynek nie będzie chciał zapłacić 10$ za akcję. Rynek będzie chciał zapłacić 20$ za akcję. Wszystkie te osoby, ustalmy, że zapłacą 10$ za akcję, więc załóżmy, że sprzedadzą 10 milionów akcji za 10$ za akcję. Firma będzie w stanie zebrać 100 milionów $. 10 razy 10$, 100 milionów $. Wtedy mogą tworzyć ogromne reklamy itp. Bank liczy na to, że poprzez sprzedaż akcji za 10$ za sztukę - przyjmijmy, że to są dni, a to cena. Zmienię kolory - bank inwestycyjny chce wierzyć, że pierwszego dnia sprzedadzą się za 10$ za akcję, a potem cena rośnie. Był popyt by sprzedawać je za znacznie więcej. To nieco pokaz ekwilibrystyczny, ponieważ jeśli sprzedadzą zbyt tanio, firma nie otrzyma tyle pieniędzy na ile zasługuje. Lecz jeśli sprzedadzą zbyt drogo, wtedy cena akcji spada, i mamy piętno kojarzone z IPO. W każdym bądź razie, to nasuwa pytanie, pewnie, rozumiem czemu firma sprzedaje akcje. Potrzebuje pieniędzy. Musi działać. Musi budować fabryki lub wyemitować reklamy itp. Lecz czemu w ogóle ludzie kupuja akcje? Czemu ludzie kupują akcje na giełdzie? Szczerze, są dwie odpowiedzi. Jedna jest nieco oczywista, ponieważ wierzą, że akcje wzrosną. Lecz do pewnego stopnia są to spekulacje. Gdy kupuję akcję za 10$, tylko z tego powodu, że mam nadzieję iż jest gdzieś inny koleś, który być może parę tygodni później, zapłaci 15$, zwyczajnie spekuluję. Mówię po prostu och, IPO rosną kupię to. Jednak ekonomicznie, czemu to w ogóle było warte 10$? Jak w ogóle myślimy o tej wycenie, nawet na bardzo wysokim poziomie, zacznijmy od tego czemu to w ogóle warte jest 10$ za akcję? Idea jest taka, że te aktywa - aktywa to nic innego jak roszczenia do przyszłych korzyści, prawda? Dom jest aktywem, ponieważ otrzymujemy przyszłą korzyść mieszkania w nim, prawda? Bądź przyszłą korzyść braku konieczności płacenia za wynajem. Ich przyszłą korzyścią jest to, że miejmy nadzieję, w pewnym momencie w przyszłości, wygenerują strumień dochodu. A nawet więcej, wygenerują gotówkę. W pewnym momencie w przyszłości, a wiele firm teraz tak nie robi, wypłacą gotówkę dywidendami. Jest więc parę rzeczy, które sprawią, że ten kapitał będzie miał ekonomiczny - ugruntuje go ekonomicznie. Te aktywa mogłyby zacząć wypompowywać gotówkę, a wtedy każdy z udziałowców otrzyma dywidendę. Dywidenda to po prostu gotówka oddana udziałowcowi. Załóżmy, że to świadectwo posiadania akcji w SOCK. W pewnym momencie gdy aktywa tej firmy zaczną generować dochód, każdy z udziałowców może otrzyma dywidendy. Lub być może duża firma, w przyszłości, powie, to niesamowita technologia. Uzupełni to co już mamy. I być może wykupią firmę. Może zapłacą 300 milionów $ za tę firmę. I znów, zasadniczo płacą 300 milionów $ - i jest około piętnaście milionów akcji? Płacą więc 20$ za akcję. To są ekonomiczne punkty bazowe, pokazujące czemu w ogóle te akcje mają wartość. Omówię znacznie więcej szczegółów, zrobię całą playlistę o tym jak się w ogóle myśli o tym, czy coś jest warte 50 milionów $, czy 5 milionów $, bądź 500 milionów $. Jest to bardziej sztuka niż nauka, ponieważ przyjmuje się mnóstwo przypuszczeń na temat szybkości rozwoju firmy, jaka jest wolna od ryzyka stopa zwrotu, którą można uzyskać z innych aktywów? Gdzie jeszcze moglibyśmy ulokować swoje pieniądze? Kiedy firma wypłaca dywidendy - jest tyle przypuszczeń, więc jest to bardziej sztuka. Raczej chodzi o zrozumienie tego. Lecz nie ma jednoznacznie dobrych odpowiedzi. Jedyną dobrą odpowiedzią jest, tyle ile ktoś jest skłonny zapłacić. W każdym bądź razie, do zobaczenia w kolejnym filmie.