If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:11:45

Szczegóły przesuwania zagregowanych planowanych wydatków

Transkrypcja filmu video

Rozwińmy tematy z poprzedniego odcinka: krzyż keynesowski i zaplanowane wydatki globalne. Poznajmy szczegóły i skorzystajmy z tej wiedzy, by oswoić się z keynesizmem. Powtórzmy co nieco. Ponownie wykreślę naszą funkcję zaplanowanych wydatków globalnych, ale dodam szczegóły. Powiedzmy, że to są zaplanowane… zaplanowane wydatki globalne. I będą one równe konsumpcji. W podręcznikach często przeczytacie: „Konsumpcja jako funkcja dochodu globalnego minus podatki”. Chcę, żeby wszystko było jasne. Nie mówią, że to jest globalna konsumpcja razy globalny dochód minus podatki. Mówią, że konsumpcja jest funkcją tego wyrażenia tutaj; tak samo powiedzielibyśmy, że F jest funkcją X, ale jeśli dacie mi Y - T, czyli dochód rozporządzalny, to ja obliczę wam konsumpcję. Jeśli chcecie podejść do sprawy bezpośrednio, matematycznie, analitycznie, to musicie zdefiniować tę funkcję. Ja na razie napiszę tak. Funkcję konsumpcji zdefiniuję później. To jest arbitralna funkcja konsumpcji - i jest funkcją dochodu rozporządzalnego. To więc będzie funkcja konsumpcji plus zaplanowane inwestycje (zakładamy, że stałe), plus wydatki rządowe plus eksport netto. Plus eksport netto. Parę odcinków temu opracowywaliśmy proste modele funkcji konsumpcji. Skorzystajmy z tego. Powiedzmy, że funkcja konsumpcji… nasza funkcja konsumpcji… globalna konsumpcja jest funkcją dochodu rozporządzalnego, funkcją dochodu pomniejszonego o podatki. Powiedzmy, że to będzie równe autonomicznym wydatkom powiększonym o krańcową skłonność do konsumpcji. Nie muszę ciągle zmieniać kolorów, widzieliśmy to już. Plus krańcowa skłonność do konsumpcji razy dochód rozporządzalny. Razy dochód rozporządzalny. Jak widzicie, mamy już zdefiniowaną globalną konsumpcję, jako funkcję dochodu rozporządzalnego. To właśnie oznacza ten zapis. Możemy zastąpić to równanie funkcji tym, co napisałem tu na zielono. Możemy powiedzieć, że globalne zaplanowane wydatki… globalne zaplanowane wydatki są równe… to nasza funkcja konsumpcji… jest to więc równe… napiszę to na żółto… To się równa: konsumpcja autonomiczna plus krańcowa skłonność do konsumpcji razy dochód rozporządzalny, czyli dochód globalny minus podatki. I oczywiście mamy inne wyrazy. Plus zaplanowane inwestycje plus wydatki rządowe plus eksport netto. Plus eksport netto. Możemy to trochę uprościć, żeby było jasne, które elementy są stałe, a które nie. Które są funkcją dochodu. Dla jasności wykładu… może pamiętacie zagadnienie sprzed kilku odcinków… można się spierać, czy podatki są funkcją dochodu, czy nie. W prawdziwym świecie są funkcją dochodu, ale dla potrzeb tej analizy załóżmy, że podobnie jak zaplanowane inwestycje, wydatki rządowe i eksport netto… w tej prezentacji załóżmy, że to jest stałe. Załóżmy, że podatki są stałe. Stałe. A gdy przyjmiemy, że to stała, to możemy pomnożyć… bez tego założenia też byśmy mogli, ale potem trzeba by przedefiniować to względem Y. Możemy pomnożyć wszystko przez C1 i uzyskamy… Nie muszę wciąż tego przepisywać. W tej części mamy wydatki autonomiczne, C1 razy Y plus C1 razy dochód globalny minus krańcowa skłonność do konsumpcji pomnożona przez podatki plus cała ta reszta. Mogę to skopiować i wkleić. Plus to wszystko. Skopiuję… i zaraz wkleję. Plus cała ta reszta, a to jest równe naszym zaplanowanym wydatkom. Zaplanowane wydatki. Teraz możemy pomyśleć o tej części. To jest funkcja… Tak napędza to dochód globalny. Wszystko inne jest stałe. Zapiszmy to tak. Zapiszmy tak. Mamy: zaplanowane wydatki globalne są równe krańcowej skłonności do konsumpcji razy dochód globalny. Razy dochód globalny. To ten wyraz. Zakreślę go. Cała reszta jest stała, więc… plus C zero, a to wydatki autonomiczne, minus C jeden razy T. Krańcowa skłonność do konsumpcji razy T. A to, zgodnie z założeniem, są stałe, czyli ta całość jest stała. Plus cała ta reszta. Plus cała ta reszta. To może wyglądać jak wymyślny, skomplikowany wzór, ale w istocie jest prosty, bo w tej prezentacji zakładamy, że to wszystko, wszystko tutaj… wszystko to jest stałe. Gdyby przedstawić to w układzie współrzędnych, wyszłoby coś takiego. Zróbmy wykres. To jest prawie to samo, co robiliśmy w poprzednim odcinku, ale dodamy trochę szczegółów. Naszą zmienną niezależną będzie dochód globalny lub PKB, patrzcie na to, jak chcecie. A na osi pionowej będą wydatki. Wydatki. Wydatki. Gdybyśmy chcieli przedstawić to graficznie, część stała, ta tutaj… nazwę to wszystko B. I w tym punkcie wykres przeciąłby oś pionową. W punkcie B. Mógłbym to wszystko przepisać, ale po co się męczyć, wystarczy B. To jest B. Krzywa będzie biegła w górę, przy założeniu, że C1 jest dodatnie. Nachylenie będzie mniejsze od 1. Zakładamy, że ludzie nie wydadzą więcej niż swój dochód globalny. Wydadzą tylko część. To będzie się mieścić w przedziale od 0 do 1. Zatem nasze zaplanowane wydatki globalne… Wykres będzie wyglądał mniej więcej tak. Globalne zaplanowane wydatki. Pomyślmy o krzyżu keynesowskim. Nie może być mowy o gospodarce w równowadze, jeśli globalna produkcja nie jest równa globalnym wydatkom. Myśląc o różnych scenariuszach, gdy gospodarka jest w równowadze, wykreślamy linię pod kątem 45 stopni, bo w każdym punkcie tej linii produkcja jest równa wydatkom. Produkcja jest równa wydatkom. Wykres, pod kątem 45 stopni, wygląda tak. I, dla przypomnienia, to znaczy: jeśli mamy te zaplanowane globalne wydatki, to tutaj będzie punkt równowagi. W tym punkcie wydatki są równe produkcji. Jeśli, z jakiegokolwiek powodu, gospodarka… ma produkcję na poziomie wyższym niż ten punkt równowagi, to ta produkcja… czyli ta linia… To można widzieć jako wykres produkcji lub wydatków, bo tutaj są sobie równe. Tutaj rzeczywista produkcja przerasta spodziewane, to jest zaplanowane wydatki, zatem tworzą się zapasy. A zatem rzeczywista inwestycja będzie większa niż zaplanowana. Z powodu tych zapasów. Jeśli poziom produkcji sytuuje się poniżej punktu równowagi, to zaplanowane wydatki są wyższe niż produkcja, więc ludzie… więc gospodarka musi przejadać zapasy. Rzeczywista inwestycja będzie niższa niż zaplanowana. Będzie nieco uszczuplona z powodu sięgania do zapasów, co uznaje się za inwestycję negatywną. A robię to wszystko… to powtórzenie, choć dodałem trochę szczegółów… Chcę pokazać, że krzyż keynesowski służy nie tylko analizie równowagi, lecz także stanowi dobre wprowadzenie do keynesizmu. Pokazuje, że musimy zmienić stan równowagi. Bo jeśli zmienimy tylko produkcję… Przy nadprodukcji tworzą się zapasy. Ludzie mówią: „Robię zapasy, będę produkował mniej”. Produkcja spadnie. Przejadając zapasy, zaczną produkować więcej. Wrócimy do stanu równowagi. A jeśli punkt równowagi wcale nie jest tu, gdzie, naszym zdaniem, powinien być? A jeśli znajduje się poniżej pełnego zatrudnienia? Poniżej potencjału? Na przykład: potencjał gospodarki, przy pełnym zatrudnieniu, to produkcja na tym poziomie. Można się spierać, gdzie, ale jak to osiągnąć? Nie wystarczy zwiększyć podaży ani produkcji. Skutkiem tego byłoby tylko narastanie zapasów. Z perspektywy keynesowskiej, wystarczy przesunąć tę krzywą. Można to zrobić na wiele sposobów. Ogólnie, wystarczy zmienić którąkolwiek z tych zmiennych, tych, które uznaliśmy za stałe. I krzywa się przesunie. Na przykład, rząd może powiedzieć: wezmę… G było na pewnym poziomie. A jeśli podwyższę to G? A jeśli wezmę nasze istniejące G i wprowadzę jakąś zmianę? Rząd dodaje przyrost. Teraz to będzie większe o tyle. Tę wartość nazwiemy deltą. Co się stanie z krzywą? Przesunie się o tę wartość. Zobaczmy, co będzie, kiedy przesuniemy krzywą o tę deltę. Zmienię kolor. Jeśli przesuniemy tę krzywą o deltę G… jeśli przesuniemy ją o deltę G, będzie wyglądała tak. Nie zmieni się nachylenie krzywej. To jest ta wartość. Zmieniacie punkt przecięcia z osią. Plus delta G. To będzie B, pierwotne B plus delta G. Można tak powiedzieć. Nasze nowe wydatki zaplanowane mogą wyglądać mniej więcej tak. Nowe zaplanowane wydatki wyglądają tak. To ciekawe. Bo teraz punkt równowagi Punkt równowagi jest znacznie wyżej. Nasz punkt równowagi, zmiana w stanie równowagi, czyli nasza delta produkcji, wzrasta bardziej. Zatem delta produkcji jest większa niż zmiana wydatków. Większa niż zmiana wydatków. Było więc warto to zrobić - jeśli wierzycie tej analizie. Na wykresie widać powód: ta prosta miała mniejsze nachylenie. Nowy punkt przecięcia tej linii z linią o nachyleniu 1 musiał przesunąć się na zewnątrz. W ostatnim odcinku działu zobaczymy potwierdzenie matematyczne. Zgadza się z tym, co wiemy o efekcie mnożnika. To właśnie algebraiczny powód, dla którego się to dzieje. Dlatego zmiana produkcji jest większa niż przyrost popytu. To z powodu efektu mnożnika, co zobaczymy w następnym odcinku.