If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość

11. Większy zwrot, mniejsza nierówność

Stworzone przez: Sal Khan.

Chcesz dołączyć do dyskusji?

Na razie brak głosów w dyskusji
Rozumiesz angielski? Kliknij tutaj, aby zobaczyć więcej dyskusji na angielskiej wersji strony Khan Academy.

Transkrypcja filmu video

Jedna z głównych koncepcji Piketty'ego głosi, że jeśli zwrot z kapitału jest większy niż wzrost gospodarczy, to może to prowadzić do nierówności. Może to prowadzić do nierówności. A nierówności są nieodłącznym elementem kapitalistycznej gospodarki rynkowej i można by powiedzieć: „Nierówności muszą wystąpić w rozwijającej się gospodarce, gdy rośnie przedsiębiorczość. Jednym się poszczęści, innym nie. Niektórzy ciężko pracują, inni nie. Jedni dobrze lokują kapitał, inni źle”. Wszystko się liczy. W skrajnych postaciach to może być złe. Szczególnie dla demokracji. Złe dla demokracji. Może dojść do zbyt dużej akumulacji władzy, a w najgorszym razie sytuacja zaostrzy się sama i może zahamować wzrost gospodarczy, jeśli nie ma dość konsumentów, ludzi z dostateczną siłą nabywczą, dochodem dyskrecjonalnym itp. Chcę się tu skupić nie na tym, czy te sytuacje naprawdę się zdarzają ani czy trzeba się martwić. Nie chcę wam mówić, czy zgadzam się z Pikettym, czy nie, tylko podsunę materiał do przemyśleń, bo uważam, że książka zachęca do ciekawej rozmowy i stanowi pożywkę dla ciekawych analiz i krytycznego myślenia. O tym z wami pomówię. Przedstawię to podejście, a wy osądzicie sami. Chcę przynajmniej pokazać sytuację, w której zwrot z kapitału większy od wzrostu gospodarczego może być przyczyną wzrostu nierówności. Ten związek... trudno jest wykazać. Ale nie zawsze... wcale nie zawsze tak będzie. Rozpatrzmy sprawę, wyobrażając sobie gospodarkę, która wytwarza wyłącznie jabłka. Powiedzmy, że cała gospodarka... To cała nasza gospodarka. Skopiuję i wkleję. Kopiuję i wklejam. Bo chcę pokazać wzrost gospodarczy. Powiedzmy, że w roku 1., to jest pierwszy rok. Gospodarka wytworzyła 1000 jabłek. 1000 jabłek. I powiedzmy, że w roku 2., w roku drugim... mamy wzrost gospodarczy. Narysuję to. Wzrost (g) zmienił się w drugim roku. Niech wynosi 2%. 2% z 1000 jabłek to 20 jabłek. W roku drugim gospodarka wytwarza 1020... 1020 jabłek. Widzimy to tutaj. Powiedzmy, że w roku pierwszym z tysiąca wytworzonych jabłek... niech to będzie 500... Podzielę to na pół. Powiedzmy, że 500 trafi do posiadaczy kapitału... 500 do posiadaczy kapitału. Kim oni są? Co mają? Gospodarka jest prosta, z jedną gałęzią przemysłu, ale posiadacze kapitału mają sad, drzewa, sprzęt potrzebny do zbioru jabłek. Powiedzmy, że pozostałe 500 jabłek trafia do pracowników. 500 dla pracowników. I powiedzmy, że wartość kapitału, wartość kapitału w jabłkach... (Wszystko przelicza się tu na jabłka). Żeby kupić ten sad, właściciel musiał wyłożyć 4000 jabłek. 4000 jabłek. Przy tym założeniu, jaki jest zwrot z kapitału w roku 1.? Zwrot z kapitału... Zapiszę: zwrot z kapitału. W pierwszym roku będzie wynosić... Zwrot to 500 jabłek... 500 jabłek. Dzielimy to przez koszt. Albo przez wartość kapitału. Czyli przez 4000 jabłek. Daje nam to więc... 5 dzielone przez 40, a to jedna ósma, czyli 12,5%. 12,5%. Zwrot z kapitału, przynajmniej w roku 1., jest większy niż... przejdźmy do roku drugiego. Zobaczmy zwrot z kapitału i porównajmy go ze wzrostem gospodarczym. Powiedzmy, że wartość kapitału... Wszystko to zostało zainwestowane, więc teraz wartość kapitału... wartość kapitału wynosi 4000 jabłek plus 500, czyli 4500 jabłek. Zainwestowali to w biznes. Nie musieli używać jabłek jako kapitału, ale za te dodatkowe 500 jabłek kupili więcej sprzętu, a może ziemi itp. W tym roku pracownicy odgrywali istotną rolę. Z tego właśnie powodu tylko 500 trafia do właścicieli kapitału. Ale nie zawsze tak będzie. Jeśli przewagę mają właściciele, wynegocjują wszystko inaczej. Ale niech w tej sytuacji 500 pójdzie do pracowników... przepraszam, 500 do kapitału. Do kapitału. A te 520... 520 pójdzie do pracowników. 520 dla pracowników. Teraz zwrot z kapitału będzie wynosił nadal 500 jabłek, 500 jabłek, podzielone przez... podzielone przez 4500. 4500 jabłek, a to nam da... jedną dziewiątą, czyli tyle samo, co... Tu jest 0,99... A raczej 0,1111. Dzielę 1 przez 9. Tak, to 0,1111. Czyli, w przybliżeniu, 11%. Powiedzmy, że 11,1%. Około 11,1%. Chciałem wam to pokazać, narysować ten diagram, z powodu sytuacji, gdy „r” jest większe od „g”. Nasz zwrot z kapitału wynosi 12,5%, a tutaj 11,1%. Obie te liczby są znacznie większe niż wzrost w całej gospodarce, ale nawet w tym przypadku nie ma tu wzrostu nierówności. Tutaj pożonglowałem liczbami, żeby to pokazać, mógłbym zrobić to odwrotnie, ale w tej sytuacji wcale nie musi być tak, że „r” większe od „g” prowadzi do większych nierówności. Pokażę arkusze kalkulacyjne, gdzie zobaczycie, że jeśli „r” jest stałe i ma wartość wyższą od „g”, to prowadzi do nierówności, ale ten przykład pokazuje, że gdy w jakimś okresie „r” jest większe od „g”, nie musi to oznaczać wzrostu nierówności. W tym przypadku pracownicy dostali większą część całkowitego dochodu narodowego. I powtórzę, związek między kapitałem i pracą oraz nierównością dochodów jest taki, że, ogólnie, dochód idący do pracowników raczej sytuuje się w dolnych kwartylach populacji, zaś dochód idący do kapitału to raczej ten, który trafia do górnego percentyla czy decyla, bo kapitał zwykle skupia się w górnej warstwie.