Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:8:54

Transkrypcja filmu video

W kręgach makroekonomicznych często usłyszycie dwa terminy: polityka pieniężna… polityka pieniężna… i polityka fiskalna. Fiskalna. Zwykle mówi się o nich w kontekście metod przesunięcia krzywej popytu globalnego w którąś ze stron; często dla pobudzenia popytu globalnego - przesunięcia krzywej w prawo. Objaśnię, co to za narzędzia, kto się nimi posługuje i jak właściwie przesuwa się krzywą popytu globalnego. Polityka pieniężna to w gruncie rzeczy decyzja, ile pieniędzy wydrukować. Drukowanie pieniędzy. Decyzja - czy wydrukować więcej, czy mniej. Drukowanie pieniędzy. Na ogół, zwłaszcza w USA i większości dużych krajów, robi to bank centralny… centralny… który czasami jest instytucją rządową, a czasami quasi-niezależną. W USA System Rezerwy Federalnej, jest quasi-niezależny. W następnych odcinkach omówię strukturę zarządzania Rezerwą Federalną. Większość głównych urzędników powołuje rząd. Zyski trafiają do skarbca USA, więc pod tym względem Rezerwa jest rządowa, ale też… podlega pewnym wpływom sektora prywatnego. Banki członkowskie mają wpływ na sytuację. Rezerwa Federalna koordynuje ich działania. Zatem System Rezerwy Federalnej to bank centralny USA. Quasi-niezależny, ale z prawem drukowania pieniędzy. Narysuję tutaj dolary, ale pieniądze, które bank emituje, są głównie elektroniczne. Na krzywą popytu globalnego wpływa to tak: Rezerwa Federalna nie kupuje rzeczy. Owszem, coś kupuje, ale nie nabywa dóbr i usług. Bank te pieniądze pożycza, zatem kupuje zadłużenie. Kupuje… kupuje długi. „Kupowanie długów” dziwnie wam brzmi? To jest to samo, co udzielanie pożyczek. Pożyczanie pieniędzy. Jeśli kupuję obligację, czyli kupuję dług… Kupno obligacji oznacza, że pożyczam komuś pieniądze. Kupując obligację bezpośrednio od rządu, pożyczam te pieniądze rządowi. Kupując obligację od amerykańskiej korporacji, pożyczam pieniądze tej korporacji. Dostanę kupony odsetkowe, a w przyszłości zwrócą mi te pieniądze. Czyli - udzielanie pożyczek. Ten proces zwiększa podaż pieniędzy do pożyczenia. Pomyślmy o rynku pieniędzy… teraz myślę mikroekonomicznie o rynku pieniędzy. Rynek pieniędzy. Jeśli to jest cena pieniędzy, czyli stopa procentowa… stopa procentowa… a tutaj mamy podaż pieniędzy… podaż pieniędzy. Narysuję… to może być nasza krzywa podaży. To jest podaż. A to jest krzywa popytu. Krzywa popytu. Powiedzmy, że tutaj… powiedzmy, że to są pożyczki krótkookresowe. Nie wnikajmy. Powiedzmy, że jesteśmy tutaj, przy stopie procentowej 5%. To ma sens. Tutaj. To jest krzywa popytu. Wszyscy, którzy uzyskają więcej niż 5%… może inwestują tak, że uzyskują 10%, 8% czy 5,1%… będą chcieli pożyczyć pieniądze i zainwestować je. Lub wydać na konsumpcję. Powiedzą: „5%! Kupię sobie coś, co mnie ucieszy”. Ale czytelniejszy jest przykład z inwestycją. Jeśli mogę uzyskać 8% zwrotu, to warto pożyczyć te pieniądze za 5%. To ma sens aż do 5,0001% zwrotu z inwestycji. System Rezerwy Federalnej drukuje pieniądze i kupuje długi. Zwykle te najbezpieczniejsze, ale wywiera wpływ na wszystkie rynki. Bank kupuje długi. Przesuwa więc krzywą podaży pieniędzy w prawo. Przesuwa krzywą podaży w prawo. Przy dowolnej stopie procentowej powiemy, że przybywa pieniędzy. Zatem krzywa podaży mogłaby wyglądać tak. To ciekawe, bo przy założeniu, że popyt się nie zmienił, mamy tu inny kurs rozliczeniowy, inną cenę równowagi pieniędzy. Teraz to może być 3%. Teraz 3%. I udziela się też więcej pożyczek. Jeśli to była stara kwota pożyczek udzielanych i zaciąganych… Zmyślę tu jakąś liczbę. Powiedzmy, że to 100 mld dolarów w jakimś okresie. A teraz jesteśmy przy 120 miliardach. 120 mld dolarów. Drukowanie pieniędzy, kupowanie długów i zwiększanie podaży pieniędzy odniosło dwa skutki: stopy procentowe spadły… Są osoby, które nie chciały zadłużać się za 5%, bo uzyskiwały zysk między 5% a 3%. Może np. 4%, albo 3,5%. Nie miało dla nich sensu pożyczanie na 5%, i inwestowanie dla 4% lub 3% zysku. Ale po obniżce stóp procentowych pożyczanie nabiera sensu. Nawet dla kogoś, kto ma inwestycję dającą 3% zwrotu. Mówi: „Mogę pożyczyć pieniądze za 3% i zainwestować”. A ktoś mający inwestycje, które dadzą 3,1% lub 3,2%, będzie zainteresowany pożyczką. Możemy założyć, że te pożyczki, przykład, który opisałem tutaj, te następne 20 mld dolarów pożyczek zostanie wydane. Ludzie będą pożyczać pieniądze nie po to, by trzymać je w skarpecie. Pożyczą pieniądze, aby jakoś je zainwestować, wydać. Wskutek tego wszystkiego krzywa popytu przesunie się w prawo. To ujęcie mikrokeonomiczne, ale myślmy o globalnym popycie i podaży… Tu jest globalnie. Napiszę: globalnie. Tutaj - globalnie. Tu jest cena, a tu realny PKB. To jest nasz popyt globalny. Popyt globalny. A nasza krótkookresowa podaż globalna może wyglądać tak. Podaż globalna. Krótkookresowa. Jeśli przesuniemy krzywą popytu globalnego w prawo, będzie większy popyt na dobra i usługi, ludzie będą pożyczać i wydawać. W ten sposób pobudzicie gospodarkę. Krzywa w prawo. Realny PKB przejdzie od tego stanu do tego. Ten krok polityki pieniężnej był ekspansywny. Jeśli Rezerwa Federalna postanowi drukować mniej pieniędzy, albo wchłonąć pieniądze z rynku, sprzedając część należących do siebie długów, to efekt będzie odwrotny. A w polityce fiskalnej chodzi o to, że rząd chce dóbr i usług bezpośrednio od gospodarki. Tutaj mamy rząd. Jest rząd. Ma dwa źródła dochodów do wydawania. To pieniądze z podatków, wpływy z podatków… i może też pożyczyć pieniądze. Ma więc dostęp do rynków długów. Kiedy rząd pożycza pieniądze, to wydaje obligacje Skarbu Państwa. Bony skarbowe i obligacje. Gdybyście kupili je od rządu, pożyczylibyście mu pieniądze, sfinansowalibyście jego dług. Rząd ma więc dwa źródła pieniędzy. Jeśli postanowi wydać więcej, a powiedzmy, że podatki będą stałe, nie zmaleje więc popyt w gospodarce… Rząd może zwiększyć dług i wydatki. Zwiększyć wydatki. Rząd chce, bezpośrednio, więcej dóbr i usług. To także może przesunąć krzywą popytu globalnego w prawo. To są dwa różne narzędzia, których rządy na świecie używają po to, by przesunąć krzywą popytu globalnego a raczej próbować ją przesunąć. Polityka pieniężna ma charakter pośredni. Drukowanie pieniędzy, by wzrosła podaż pieniędzy do pożyczenia, powoduje obniżenie stóp. Przy niższych stopach procentowych ludzie chętniej pożyczają i inwestują. W polityce fiskalnej bezpośrednio kupujecie więcej dóbr i usług, zwykle zwiększając swój dług. Polityką fiskalną możecie też spowolnić gospodarkę, obniżając długi i wydatki.