If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:7:25

Transkrypcja filmu video

Zastanówmy się nad rynkiem pewnego rodzaju krzewów. Albo rodzaju drzew, które ludzie mogą sadzić w ogrodach. Na tej osi mamy liczbę tych drzew, sadzonych… sadzonych rocznie: 1 milion… 2 miliony… Niech to będzie w skali kraju, bo to są duże liczby, jak na drzewa. …4 miliony, i tak dalej. A na tej osi mamy cenę. Tu jest ilość… ilość drzew rocznie. Zasadzonych drzew. Drzew zasadzonych w naszym kraju. A tu mamy liczbę dolarów za drzewo. Dolarów za drzewo. Powiedzmy, 10 dolarów… 20… 30… 40… Krzywa kosztów krańcowych, czyli krzywa podaży… Aby zostało zasadzone to pierwsze drzewo… Aby ktoś wyprodukował tę pierwszą sadzonkę, a potem posadził ją w ogrodzie, musi otrzymać za to co najmniej 10 dolarów, a każde kolejne drzewo będzie coraz droższe, więc krzywa kosztów krańcowych wygląda tak. Krzywa kosztów krańcowych albo podaży. A krzywa popytu… Z pierwszego drzewa ktoś odniesie wielką korzyść, a z każdym kolejnym drzewem korzyść będzie maleć. Krzywa wygląda więc tak. Taki przebieg ma krzywa popytu. Popyt. I jest to rynek jakiegoś ładnego drzewa. Ładne drzewo. Jeśli pozwolimy, by ten rynek działał w sposób zupełnie wolny, to samoistnie ustali się pewna ilość równowagi, wynosząca tu około 2,7 mln drzew zasadzonych rocznie, i cena równowagi, wynosząca około 20 dolarów za drzewo, generując taką oto łączną nadwyżkę, dodatkową korzyść do podziału między konsumentów, czyli nabywców tych drzew, oraz producentów tych drzew. Załóżmy, że nagle naukowcy ogłaszają, że ten konkretny rodzaj drzewa – nasze „ładne drzewo” – ma w sobie mnóstwo zalet. Powiedzmy, że ma… jakiś pożądany wpływ na szkodniki. Może jakieś nielubiane przez ludzi robactwo ginie, gdy zje jego korę. Może odstrasza komary, pozwalając uniknąć chorób. Niech również oczyszcza powietrze. Oczyszcza powietrze. I niech oprócz tego po prostu… po prostu ładnie wygląda. Nawet jeśli nie jest wasze, to mijając je na ulicy czujecie, że was uspokaja i polepsza wam nastrój. Zatem jest to drzewo, na które przyjemnie się patrzy. …się patrzy. We wspomnianych badaniach naukowych ustalono też, że korzyść z tych wszystkich zalet – z wpływu na szkodniki, na powietrze, i z ogólnej poprawy estetyki kraju – liczona dla całej długości życia drzewa, wynosi 10 dolarów. Mamy więc 10 dolarów… 10 dolarów dodatkowej korzyści z każdego drzewa. Oznacza to, że poza korzyścią, jaką odnosi właściciel ogrodu z tym drzewem, istnieje też korzyść dla społeczeństwa. Pewnie domyślacie się, że mówię o pozytywnym efekcie zewnętrznym. Istnieje zewnętrzna korzyść z zasadzenia drzewa, warta 10 dolarów za każde drzewo. Jak to uwzględnić? Jak stwierdzić, czy przy takiej cenie równowagi i ilości równowagi faktycznie mamy optymalną liczbę tych drzew w naszym kraju. W poprzednich odcinkach były negatywne efekty zewnętrzne. Mieliśmy zewnętrzny koszt, zatem dodaliśmy go do krzywej kosztów krańcowych. Teraz mamy zewnętrzną korzyść, pozytywny efekt zewnętrzny. Musimy więc dodać tę korzyść do krzywej korzyści krańcowych. Ta krzywa pokazuje tylko korzyść nabywców drzewa. Dodajmy do niej korzyść odnoszoną przez społeczeństwo. Społeczeństwo ma korzyść o 10 dolarów większą. Zatem to 4-milionowe drzewo… właściwie bardziej 3,5-milionowe daje korzyść wartą 10 dolarów, ale jeśli dodamy korzyść kraju – kolejne 10 dolarów – to znajdziemy się tutaj. Więc w gruncie rzeczy… To pierwsze drzewo daje korzyść wartą 50 dolarów, ale gdy dodamy korzyść kraju, wyjdzie 60 dolarów. Więc w gruncie rzeczy unosimy tę krzywą popytu o 10 dolarów, gdy wliczamy korzyść… gdy wliczamy korzyść dla kraju i społeczeństwa. W ten sposób. Można to nazwać… Można to nazwać krzywą korzyści krańcowych plus… krzywą korzyści krańcowych i korzyści z efektu zewnętrznego. Bo opisuje łączną korzyść dla całego społeczeństwa z tych posadzonych drzew. Ta nowa krzywa daje nam jednak nieco inną cenę równowagi. Nieco inną cenę równowagi. Cena równowagi rośnie aż do tego poziomu. Teraz cena równowagi wynosi tyle: zamiast 20 dolarów – 27 dolarów. Natomiast wielkość produkcji rośnie do 3,3 miliona. Gdybyśmy pozwolili rynkowi funkcjonować bez wliczania tej korzyści, dobrowolnie zrezygnowalibyśmy z całej tej potencjalnej nadwyżki. Gdybyśmy pozwolili, by rynek sam ustalił cenę i równowagę… by sam ustalił cenę równowagi i ilość równowagi, wielkość produkcji wyniosłaby 2,7 mln. Łączna korzyść dla całego społeczeństwa to ten cały… Albo: korzyść społeczeństwa to ten obszar, korzyść konsumentów to… korzyść konsumentów to ten obszar, a korzyść… Właściwie obszar aż dotąd, bo cena równowagi znajduje się tu. …a nadwyżka producenta to ten… to ten obszar. Ale z części korzyści społeczeństwa rezygnujemy. Rezygnujemy… Patrząc z perspektywy społeczeństwa, mamy tu zbędną stratę. Ta nadwyżka zostanie utracona, jeśli w jakiś sposób nie sprawimy, by sadzono więcej tych drzew. Zatem w tej sytuacji, aby uzyskać optymalną wielkości produkcji, aby społeczeństwo skorzystało z tej nadwyżki, moglibyśmy… Przy negatywnym efekcie wprowadzaliśmy podatek, który wliczał go w koszty, a teraz moglibyśmy wprowadzić dotację. Moglibyśmy ogłosić: „Kto posadzi to drzewo… „Jeśli ktoś posadzi drzewo… posadzi drzewo… kupi i posadzi jedno z tych drzew, będzie mógł odliczyć 10 dolarów od podatku.” 10 dolarów od podatku. Oznacza to, że jeśli ktoś posadzi to drzewo, to będzie mógł zapłacić podatek o 10 dolarów niższy, niż gdyby nie było tej ulgi. Czyli mówimy mu: „Nieważne, jaką masz korzyść z tego drzewa, dopłacimy ci jeszcze 10 dolarów.” W ten sposób doprowadzimy wielkość produkcji do optymalnego poziomu. W tej sytuacji oddajemy całą tę dodatkową korzyść krańcową – te dodatkowe 10 dolarów – oddajemy ją w całości ludziom, którzy sadzą ten rodzaj drzewa. A więc to wszystko… to wszystko staje się ich nadwyżką, bo to oni dostają te 10 dolarów. Dobre jednak jest to, że przynajmniej ta część nadwyżki do kogoś trafia. Nie zostaje utracona. Nie tracimy tego pomarańczowego obszaru.