If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:9:20

Transkrypcja filmu video

Chciałbym wprowadzić pojęcie krzyża keynesowskiego. To jedno z narzędzi analizy keynesizmu. Głosi, że czasami PKB, gdy jest w stanie równowagi, wcale nie jest w stanie optymalnym. Działa poniżej potencjału. Jeśli jesteście zwolennikami keynesizmu, powiecie, że można się zbliżyć do pełnej utylizacji, w jakiś sposób wpływając na popyt globalny. Przeprowadzimy analizę z krzyżem keynesowskim, wychodząc od tego, co już wiemy o funkcji konsumpcji. Zaczniemy od zaplanowanych wydatków. Zastanowimy się nad sytuacją, gdy zaplanowane wydatki różnią się od rzeczywistych wydatków. Robiliśmy coś takiego, ale teraz myślimy w kategoriach planowania. Powiedzmy, że mamy tu zaplanowane wydatki… zaplanowane wydatki… i zapiszmy po prostu składowe wydatków globalnych. Będą więc wydatki konsumentów, będą inwestycje… A tu napiszę ostrożnie: „planowane inwestycje”. To jest to, co chcą wytworzyć firmy. Robię rozróżnienie, ponieważ jeśli z jakiegoś powodu wydatki globalne są niższe od spodziewanych, to mogą gromadzić się zapasy, zaliczane do kategorii inwestycji. Będą to więc zapasy nadprogramowe w stosunku do planowanych. Jeśli rzeczywisty popyt jest wyższy od spodziewanego, może on uszczuplać zapasy, a wtedy firma oddala się od planowanych inwestycji; będzie przejadać inwestycje całkowite. Dlatego wprowadzam rozróżnienie między inwestycjami planowanymi i rzeczywistymi. Poza tym, oczywiście, są wydatki rządowe i wreszcie eksport netto. Na potrzeby tej analizy krzyża keynesowskiego, zrobimy ogromne uproszczenie. Założymy, że przy każdym danym poziomie PKB czy produkcji globalnej to wszystko są stałe. Nie zależą od produkcji globalnej ani PKB. Naturalnie to wielkie uproszczenie. Gdybyśmy mieli zaznaczyć którykolwiek element na wykresie z dochodem globalnym, linia byłaby płaska. Planowane inwestycje mogłyby wyglądać tak. Wydatki rządowe niech wyglądają tak. To uprzednio zaplanowany poziom, zewnętrzny w stosunku do naszego modelu. Nie jest on zależny od niczego. To jest stałe, nie zależy od dochodu globalnego. Wydatki rządowe wyglądają tak, a wykres eksportu netto ma kształt taki. Jeden czynnik, domyślacie się, który, bo powiedziałem, że posłużymy się funkcją konsumpcji… założymy, że jest napędzany przez dochód globalny. Tym czynnikiem jest konsumpcja. Będzie to wyglądało tak… Mamy… Narysuję kolejny układ współrzędnych. Układ współrzędnych. Mamy tu dochód globalny, który będzie zmienną niezależną, a to możemy interpretować jako wydatki. Wydatki. Gdybyśmy mieli przedstawić tu wydatki konsumentów, co już widzieliśmy, zwłaszcza przy założeniu liniowej funkcji konsumpcji… Ostatnio widzieliśmy same liniowe funkcje konsumpcji. Pomimo różnic w równaniu funkcji, wykresy wyglądają podobnie. Mają dodatni punkt przecięcia z osią pionową i nachylenie dodatnie mniejsze od 1. Sama konsumpcja będzie wyglądała tak. To będą wydatki konsumentów jako funkcja dochodu globalnego. Jeśli dodacie wszystkie te składowe, to wykres… zaplanowanych wydatków globalnych będzie wyglądał tak. Gdybyśmy dodali eksport netto, wykres byłby wyżej, bo to jest stała. Gdy w każdym punkcie dodamy tyle, wydatki rządowe i to wszystko, z planowanymi inwestycjami, to uzyskamy… wezmę ten kolor… uzyskamy wykres, który wygląda tak. Zaczynam od wydatków konsumentów. Korzystam z liniowej funkcji konsumpcji. Dzięki temu krzyż keynesowski naprawdę ma kształt krzyża. Łatwiej analizować. Gdy dodamy wszystko, co w założeniu jest stałe, to wykres wydatków globalnych będzie tutaj. Tu mamy zaplanowane globalne wydatki. Wiemy już, bo mówiliśmy o obiegu okrężnym, że kiedy gospodarka znajduje się w stanie równowagi, to globalna produkcja jest równa globalnym wydatkom, albo globalne wydatki są równe globalnemu dochodowi. W stanie równowagi te dwie rzeczy będą równe. Możemy wytyczyć linię, na której te czynniki są równe. Byłaby to prosta o nachyleniu 1, gdzie Y to zawsze wydatki. Mogłaby wyglądać tak. Stąd pochodzi nazwa krzyża keynesowskiego. Mamy zaplanowane wydatki, a tutaj – linię równowagi. Przynajmniej ja tak to nazywam, bo to wszystkie punkty, w których dochód jest równy wydatkom. Tutaj dochód jest równy wydatkom. Spójrzmy na zaplanowane globalne wydatki: można je uznać nawet za popyt globalny będący funkcją globalnego dochodu. To jest punkt, w którym gospodarka znajduje się w stanie równowagi. Gdzie wydatki są równe… wydatki są równe produkcji. Trochę krzywo mi to wyszło. To powinno być jak przekątna kwadratu. Spróbuję narysować trochę wyraźniej. Niech to wygląda na linię pod kątem 45 stopni. Linia powinna mieć nachylenie 45 stopni. Tak jest trochę lepiej. W tym punkcie jesteśmy w stanie równowagi. Nie podoba mi się to, bo trochę utrudni analizę. To powinna być linia, na której wydatki są równe dochodowi globalnemu. Narysuję linię tak, by przecinała krzywą w punkcie wygodnym do analizy. Tutaj właśnie krzyż keynesowski staje się ciekawym narzędziem. Rozpatrzmy różne sytuacje. To jest poziom równowagi PKB. A jeśli z jakiegoś powodu ten dochód globalny będzie wyższy od tego poziomu równowagi? Przemyślmy ten scenariusz. Powiedzmy, że jesteśmy tutaj. Zrobię to na fioletowo. Jesteśmy tutaj. Nazwijmy ten punkt Y1. Co się dzieje? Co się dzieje w punkcie Y1? Globalna produkcja, będąca tym samym co globalny dochód, sytuuje się tutaj. To są zaplanowane wydatki, właśnie tu. Cały ten nadmiar… Cały nadmiar powyżej planowanego popytu, to będą tworzące się zapasy. Gospodarka wytwarza więcej, niż potrzebuje, więc nagromadzą się zapasy. Firmy nie sprzedają wszystkich produktów, a z nadmiaru powstają zapasy, co odbije się na inwestycjach. W tym przypadku, ta delta… zostanie dodana do zaplanowanych inwestycji. Tak uzyskamy rzeczywistą wartość inwestycji. Kiedy gospodarka jest w takim stanie, firmy powiedzą: „Wielkie nieba! Robimy za dużo zapasów. Nie sprzedajemy swoich produktów. Obniżmy produkcję!”. To naturalny mechanizm sprzężenia zwrotnego, by PKB wrócił do równowagi. Pomyślmy, co się dzieje poniżej tego punktu równowagi. Powiedzmy, że PKB jest… powiedzmy, że tutaj. To jest Y2. Napiszę indeks dolny. Nie wiem, dlaczego dałem górny. Nazwiemy to Y2. Popyt globalny przy tym poziomie produkcji to więcej, niż wynosi produkcja. Ludzie chcą więcej dóbr i usług. Tutaj mamy deficyt produkcji. To pokazuje, że ludzie będą sięgać do zapasów. Istniejące zapasy czy istniejące inwestycje nie wystarczały. Można też o tym myśleć inaczej: zapasy będą maleć. Powiedzmy, że poziom biznesu był stały. Miałem kramik z lemoniadą, trzymałem zapasy w postaci pięciu kubków lemoniady. Co godzinę sprzedawałem kubek. Gdyby ludzie zaczęli kupować po 2 kubki na godzinę, zapasy zaczęłyby maleć. I coś takiego widać właśnie tu. Rzeczywista produkcja jest poniżej pożądanego poziomu. Kiedy firmy zaczną dostrzegać topnienie zapasów, powiedzą: „Nie chcę tracić swoich dóbr i usług! Zacznę produkować więcej”. Mówimy o zapasach, czyli o dobrach. „Zacznę produkować więcej”. Produkcja znowu będzie chciała wrócić do tego punktu sprzężenia zwrotnego. Mam nadzieję, że rozumiecie. W następnych odcinkach wykorzystamy krzyż keynesowski do ogólnych rozważań o keynesizmie. O tym, jak zmiana któregoś z czynników wpłynie na nowy poziom równowagi PKB.