If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:3:10

Transkrypcja filmu video

Deflacja oznacza obniżkę cen, czy też ogólny spadek poziomu cen dóbr i usług. Albo, skoro wzrostem poziomu cen jest inflacja, to deflację można uważać za inflację ujemną. Wcielmy się z człowieka z Urzędu Statystyki Pracy, który próbuje obliczyć wskaźnik CPI. W jednym okresie, nazwijmy go „okresem 1", mamy wskaźnik CPI dla konsumentów miejskich, przytaczany najczęściej. Tu jest koszyk dóbr. Niech będzie w nim mieszkanie. Będzie tu... Mieszkanie... Zrobię to porządniej. Jest więc mieszkanie, transport, paliwo... Może być też rozrywka itd. Powiedzmy, że ten koszyk dóbr w okresie 1. (to uproszczenie) kosztuje konsumenta miejskiego przeciętnie 100$. Przechodzimy do okresu 2. Rozpatrujemy ten sam koszyk dóbr. Może zrobimy korekty, usuniemy rzeczy przestarzałe... a uwzględnimy nową technologię... o korekty można się spierać, ale przy założeniu, że reszta się nie zmienia, ten sam koszyk dóbr kosztuje teraz 98 dolarów, więc całkowity koszt dóbr i usług dla takiego przeciętnego konsumenta zmalał o dwa dolary. Możemy też powiedzieć, że jest inflacja ujemna, -2%. A to po prostu inny sposób wyrażenia, że... inny sposób powiedzenia, że nastąpiła deflacja. Deflacja nie jest normą, zwłaszcza dla gospodarek rozwijających się, w trybie, w którym działają nasze systemy gospodarcze, ale się zdarza. Najnowszy i najsławniejszy przypadek deflacji to Japonia. Głównym powodem, dla którego deflacji nie lubią ekonomiści, a zwłaszcza przedstawiciele banków centralnych, jest fakt, że trudno kontrolować gospodarkę, czy napędzać ją samymi stopami procentowymi. Lub samym drukowaniem pieniędzy. Wrócę do tego w następnych odcinkach. Chociaż deflacji nie obserwujemy zwykle w całej gospodarce, to pojawia się ona często w pewnych sektorach, najczęściej w sektorze technologii. Dotyczy to głównie sprzętu. Każdy z nas kiedyś kupił laptop, a potem... Teraz kupujecie laptop za 1000$, a za pół roku... za sześć miesięcy widzicie taki sam laptop za 500$. Technologia rozwija się tak szybko, że firmy taniej wyprodukowały tyle samo pamięci i mocy obliczeniowej. Albo - za tyle samo pieniędzy kupicie więcej pamięci, mocy obliczeniowej itd. To dotyczy laptopów, telewizorów, telefonów i wszystkiego innego.