Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:11:08

Transkrypcja filmu video

DR. STEVEN ZUCKER: Architektura jest językiem. I wiesz, że kiedy nauczysz się nowego słowa, zaczniesz je zauważać, po raz pierwszy, wszędzie? Cóż, to samo dzieje się z architekturą. Kiedy nauczysz się nowej formy architektonicznej zaczniesz ją wszędzie dostrzegać. DR. BETH HARRIS: A to szczególnie dotyczy klasycznego porządku. Ponieważ jest to w istocie, budulec architektury zachodniej. I był on wykorzystywany przez 2500 lat. W zasadzie mówimy o stylach architektury, które rozwinęli głównie starożytni Grecy dla swoich świątyń. I masz rację, że my nadal z nich korzystamy. I mamy kilka współczesnych przykładów zwieńczeń. Ale co jest ważne, aby pamiętać, jest to, że jest to tylko fantazyjne przebieranie się, naprawdę, za starożytny układ budynku. Więc mamy tu Stonehenge, aby pokazać, że starożytny, system budowli nazywany kolumna i nadproże. to jest najbardziej podstawowy, najbardziej fundamentalny, najstarszy rodzaj układu architektonicznego. Słupki są elementami pionowymi i stanowią podstawę pod poziomy element nazywany nadproże. I wiesz co? My nadal korzystamy z tego podstawowego systemu, kiedy przybijamy kantówki do siebie. I to robili Grecy. Ale robili to w sposób znacznie bardziej wyrafinowany Racja. Opracowali systemy dekoracyjne. I to właśnie do tego się odnosimy, kiedy używamy terminu klasyczny porządek architektoniczny. Istnieją trzy podstawowe porządki: dorycki, joński i koryncki. Jest kilka ekstra, ale nie będziemy ich dziś objaśniać. Ale my wymienimy je tutaj dla ciebie, tak żebyś wiedział, czym one są, toskański i kompozytowy. dorycki i joński oraz koryncki zilustrowano je tutaj, w tym schemacie. Najpierw dorycki, joński a następnie dwa ostatnie są korynckie. Są to tylko niewielkie różnice tych trzech porządków. A dorycki jest naprawdę najbardziej prosty. Joński trochę nieco bardziej skomplikowany. A koryncki, całkowicie poza kontrolą. Więc rozpocznijmy od najstarszego porządku, porządku doryckiego. Racja, i myślimy, że ten porządek zaczął się w siódmym wieku, w głębi Grecji. I patrzymy tu na autentyczną świątynię grecką to dzieje się we Włoszech. Ale mimo wszystko, jest ona właśnie doskonałym przykładem doryckiego porządku w erze klasycznej. Zacznijmy od góry, od frontonu. Fronton nie jest, oficjalnie, częścią porządku. Ale ponieważ grecka świątynia miała na jednym końcu lub drugim, fronton, po prostu pomyślałam, że podam ci nazwę. A to jest trójkątna przestrzeń na samym szczycie świątyni. Racja. Są to szczytowe dachy. Czasami były wypełniane rzeźbami. Kolejny obszar poniżej frontonu, jest rzeczywiście, oficjalnie, częścią porządku. I to się nazywa belkowanie. OK, tak to będzie ten obszar, stąd dotąd. A górna część belkowania nazywa się fryz. OK, więc tylko ta część, tutaj, jest znana jako fryz. Więc innymi słowy, cały ten odcinek. Racja, i w porządku doryckim, to jest dekorowane w bardzo specyficzny sposób, przy użyciu tryglifów i metop. Teraz, faktycznie, jeśli spojrzeć na słowo tryglif, można zauważyć przedrostek tri- Podobnie jak w wyrazie trójkołowy, oznacza to trzy. I jego sufiks, glif oznacza znak. Więc tryglif, dosłownie, oznacza trzy znaki. I można zobaczyć wzory trzech znaków wzdłuż całego fryzu. A potem, pomiędzy tryglifami są przestrzenie, które są nazywane metopami. A w starożytnej greckiej architekturze, były one często wypełnione rzeźbami. Nie sądzimy, że tryglify są przypadkowe. Uważamy, że one prawdopodobnie pochodzą z czasów, kiedy świątynie były zbudowane z drewna. I miały końce z desek, które funkcjonowały jak belki w świątyni. A one , oczywiście, były wspierane bezpośrednio kolumnami. Zauważysz, że każdy co drugi, co najmniej, jest ustawiony bezpośrednio nad kolumnami. Więc jak ruszamy w dół świątyni, kolejnym obszarem jest kapitel - głowica. Jest to dorycki kapitel. Jest bardzo prosty. Jest tam "klosz". A potem prosta płyta na wierzchu. Tak dorycki porządek jest najstarszy i najbardziej surowy i był związany, według starożytnego rzymskiego historyka architektury, Witruwiusza, z postacią najbardziej męską. Jest szeroka, nie jest wysoka, i wydaje się ciężka. Tak odnosimy takie wrażenie. Ponieważ w dalszym ciągu poruszamy się w dół, dochodzimy do obszaru który powszechnie nazywamy kolumną, lecz historycy sztuki nazywają ją trzon. A jeśli przyjrzeć się bliżej, można zobaczyć, że nie jest do końca prosty. Są faktycznie, pionowe linie które na całej powierzchni są żłobione. W doryckiej kolumnie żłobienie jest bardzo płytkie. I naprawdę przypomina to deseń muszli, wyryty na powierzchni. A żłobienie tworzy ładny, pionowy, dekoracyjny wzór wzdłuż trzonu. Kolejną cechą definiującą porządek dorycki jest to, że na dole trzonu, nie ma dekoracyjnej podstawy. Trzon kolumny wchodzi prosto w podłogę świątyni. A widać to naprawdę dobrze w prawym dolnym rogu, tam gdzie nie ma formy do przejścia. Warto więc spojrzeć na to, jak wyglądają z bliska. Kapitele są wysoko więc nigdy nie zobaczy ich osoba stojąca obok nich. więc myślę, że nie jest łatwo zdać sobie sprawę, jak duże one są. Ale zrobiłem Ci wspaniałe zdjęcie w Muzeum Brytyjskim obok kapitelu, który rzeczywiście pochodzi z najbardziej słynnej świątyni doryckiej, na Akropolu w Atenach. Tak, z Partenonu. I są naprawdę ogromne. I to zdjęcie jest dobre, również dla zobaczenia w tym przypadku, rekonstrukcji, ale daje wyobrażenie belkowania z tym fryzem z tryglifami i metopami. I mamy przykład, po prawej stronie, płaskorzeźby, która była na metopie Partenonu. Racja, tak to metopa, tutaj, rzeczywiście pasuje do jednego z tych kwadratów. Pomówmy o ostatnim elemencie który znajduje się w doryckiej architekturze. I to jest coś, co się nazywa entasis. Teraz to jest trochę trudne. Ponieważ myślę, że większość ludzi zakłada, że kolumna jest prosta w górę i w dół. Oznacza to, że boki kolumny są równoległe względem siebie, a podstawa kolumny jest tak samo szeroka jak obszar bezpośrednio pod kapitelem. Ale w rzeczywistości, Starożytni Grecy nie budowali swoich świątyń w ten sposób. Nie. To fascynujące pomyśleć o wszystkich sposobach w jaki starożytni Grecy myśleli nad uczynieniem swoich budynków pięknymi, i mówiącymi o królestwie bogów. I tak, kiedy patrzymy na starożytną świątynię dorycką, widzimy, że trzony przechylają się trochę w kierunku centrum. Czyli około na jednej trzeciej wysokości, byłyby najszersze. I zwężają się lekko do dołu i zwężają się znacznie bardziej u góry Tak, że najwęższy punkt trzonu kolumny będzie na samym szczycie. A najszersza część będzie w jednej trzeciej drogi od podstawy. I tak budynek sprawia wrażenie żywego, myślę nie byłoby tak, gdyby kolumna miała dokładnie taką samą szerokość u góry i na dole. Historycy architektury debatowali, dlaczego Grecy troszczyli się, by to zrobić. Ponieważ to było drogie. To było trudne. Oznaczało to, że każdy blok który tworzy tę kolumnę musi być odrębnym, wyjątkowym kawałkiem. To nie może być zmierzone i wyprodukowane masowo. Więc tylko używamy słowa blok. A kolumny nie są, rzeczywiście, wykute z jednego kawałka kamienia. A jeśli przyjrzysz się bardzo uważnie temu zdjęciu, możesz zobaczyć "szwy" pomiędzy tymi blokami. One też mają na ogół dziurę, przechodzącą przez środek każdego z tych elementów. Tak że kawałek drewna, czasami, rzeczywiście spaja je razem, prawie jak paciorki naszyjnika. Jedną z innych rzeczy, które entasis robi to jest podkreślenie pionowości świątyni. Bo staje się węższa ku górze, i wydaje się, jakby trzon kolumny w rzeczywistości był wyższy niż jest w rzeczywistości. Bo oczywiście, jak rzeczy oddalają się od nas, stają się mniejsze. Grecy myśleli o ludzkiej percepcji. Myśleli o tym, jak widzimy, nie tylko abstrakcyjną ideę matematyki i geometrii, ale faktycznie, o ludzkim doświadczaniu, które mówi coś o starożytnej kulturze greckiej. Jeden ostatni detal-- entasis daje trzonowi kolumny poczucie, prawie, elastyczności, to jest łożysko dla masy kamieni nad nią. To naprawdę fascynujące myśleć o wszystkich tych decyzjach, jakie Grecy podejmowali podczas budowy. Więc spójrzmy na joński porządek, który wyłania się wkrótce po porządku doryckim. Oto kolejny budynek Akropolu, to Erechtheion. Jest taka różna estetycznie. Mamy takie poczucie delikatności tutaj. Nie mamy tu wrażenia ciężkości, muskularności budynków, które kojarzymy z doryckimi. A w rzeczywistości, Witruwiusz rzymski historyk, architektury, widział w tym bardziej kobiecy porządek-- kolumny są wyższe i cieńsze. Teraz, jedna z kolumn tego budynku w Grecji, jest w muzeum w Londynie. Mamy kilka dobrych fotografii. I można zobacz wyróżnik, który naprawdę jest na górze, na kapitelu, gdzie widzimy te zwijające się kształty, znane również jako woluty. Widzimy także trochę inny rodzaj żłobienia. I my również, co ważniejsze, możemy zobaczyć bazę. Przejdźmy do porządku korynckiego. To wygląda zupełnie inaczej i jest najbardziej dekoracyjna. I wyróżniająca się bogactwem tutaj na kapitelu, gdzie widzimy kształty liści. Mają też podstawę. Wydają się być wyższe niż w porządku doryckim, podobnie jak jońskim. Ale są bardzo dekoracyjne. Jest wielki mit o pochodzeniu korynckiego kapitelu. To rodzaj zabawnej historii. Oczywiście, nie wiemy, ile w tym prawdy. Ale historia mówi, że była młoda dziewczyna, która zmarła. I rzeczy, które posiadała, były umieszczone w koszu i umieszczone na jej grobie. Pod tym koszem roślina zwana akantus zaczęła rosnąć. A ponieważ ciężki kosz z płytką na górze był na górze, liście akantusa wyrosły z boku. Cóż, gdybyśmy spojrzeli na kolumnę koryncką, to naprawdę tak wygląda. To wygląda dokładnie tak. Tak czy owak, to wielki mit, nawet jeśli nie jest to prawda. Więc koryncki porządek jest najbardziej skomplikowany. Obejmuje on zarówno zawijasy, które spodziewałbym się zobacz w jońskim. Woluty. Racja. Ale również te bardzo złożone liście jako formy, które mogą udawać tutaj, który w rzeczywistości są liśćmi akantu. Mamy tu po prawej stronie fotografię liści akantusa. A te rosną dziko, więc ma to sens. Co ważne jest, aby pamiętać, że to starożytni Grecy rozwinęli te trzy porządki architektoniczne, taka była ich geneza. To Rzymianie wzięli te skończone pomysły. A potem, ludzie, którzy patrzyli z powrotem do klasycznej tradycji pożyczyli je jeszcze raz. I my nadal robimy to dzisiaj. I tu właśnie masz porządek grecki.
AP® jest zastrzeżonym znakiem towarowym firmy College Board, która nie dokonała przeglądu tego zasobu.