If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość

Cindy Sherman, Bez tytułu #228 z serii Portretów Historycznych

Autorka eseju: Christine Zappella
Cindy Sherman, Bez tytułu #228, seria Portrety Historyczne, 1990, kolorowy druk chromogeniczny, 6' 10 1/16" x 48" (208,4 x 122 cm) (Museum of Modern Art)

Obraz starych mistrzów

Zwiedzając część muzeum poświęcone sztuce współczesnej można bardzo się zdziwić ujrzawszy tam wysokie na 7 stóp, olejne malowidło przedstawiające biblijną bohaterkę Judytę z głową Holofernesa w dłoni. W jaki sposób dzieło pędzla starych mistrzów (czyli wywodzące się ze starej, europejskiej tradycji)—zdające się pochodzić z szesnastowiecznych Włoch—zawisło w takim miejscu?
udyta z powyższego obrazu Sherman dumnie spogląda na widownie prezentując trzymaną w prawej dłoni głowę Holofernesa. W drugiej ręce trzyma sztylet, którym zadała mu śmierć. Jest odziana w czerwone, niebieskie i zielone, pofałdowane szaty, stoi na tle kotary wykonanej z ozdobionych brokatem, wzorzystych materiałów. Zupełnie jak bohaterki z obrazów Botticellego przechyla głowę w lewą stronę. Tak jak one stoi na trawie nakrapianej kwiatami. Ale w przeciwieństwie do tych nieskazitelnych i wyidealizowanych nagich istot, Judyta ma na sobie ciężki, niemal tandetny makijaż. Jej ubrania na pierwszy rzut oka pięknie połyskują, ale po bliższej obserwacji zdają się kiczowate i w złym guście. A głowa Holofernesa? Powinno ziać od niej strachem, a zamiast tego przypomina zużytą, halloweenową maskę.
Bez wątpienia nie jest to dzieło starych mistrzów. Jego gładka powierzchnia szybko zdradza, że w rzeczywistości nie jest to nawet olejny obraz, ale olbrzymia fotografia. Znowu to zrobiła. Współczesna mistrzyni, Cindy Sherman—znana z odgrywania ról zaczerpniętych z mass mediów—stworzyła renesansową interpretację starotestamentowej Judyty, sama wcielając się w jej rolę. I celowo zrobiła to w taki sposób, aby, chociaż na chwilę zwieść swojego widza.

Historyczne portrety

Cindy Sherman’s Untitled #228 is part of her series of photographs, History Portraits.  This body of work was completed from 1988-90, while the artist was living in Rome. However, she did not go and visit the great works of Italian Renaissance and Baroque art that was all around her, but rather chose to look at them as reproductions in books. In this way, she remained a consumer of print culture, utilizing only what images were available to any person, anywhere in the world. As in her acclaimed photographic series Untitled Film Stills created a decade earlier (1977-80) in which the photographer dressed as a filmic heroine and created scenes that appeared to have come from classic movies (below), Sherman never recreated specific images, but rather used the original media as inspiration for her own art. Thus, the photographs feel both familiar and original, contemporary and classic, and create a feeling of unsettled anxiety in the audience.
Cindy Sherman, Kadr Filmowy Bez tytułu #21, 1978, odbitka żelatynowo-srebrowa, 19,1 x 24,1 cm (Museum of Modern Art)

Niebezpieczna bohaterka

Tworząc Bez tytułu #228 Sherman inspirowała się renesansowymi i barokowymi wizerunkami Judyty z głową Holofernesa. Sama historia Judyty, zawarta w Księdze Judyty (w niektórych wersjach Biblii) nie jest tu bez znaczenia. Judyta pobożną wdową—heroiną, która ocaliła izraelitów przed asyryjskim najazdem. Wkradła się w łaski asyryjskiego generała i w nocy, kiedy ten był upojony alkoholem, odwiedziła jego namiot. Wykorzystała sytuację i obcięła mu głowę sztyletem. Asyryjczycy, zszokowani zabójstwem swojego dowódcy, zaczęli się wycofywać. Izraelici byli bezpieczni.
Cristofano Allori, Judyta z głową Holofernesa, 1613, olej na płótnie, 120,4 x 100,3 cm (Royal Collection, Londyn)
Benvenuto Cellini, Perseusz z głową Meduzy,
c. 1554, brąz (Loggia dei Lanzi, Piazza della
Signoria, Florencja)
JJudyta, która używa swojej seksualności żeby zabić Holofernesa, i która będąc kobietą w ogóle jest w stanie zabić mężczyznę, zawsze była postacią wzbudzającą olbrzymi niepokój. Doskonale oddaje to fotografia Sherman. Kobieta jest ubrana w czerwień, kolor pożądania, uwodzenia, a także, kolor krwi. Zajmuje ona niemal całą szerokość fotografii. Podczas gdy “Holofernes” wygląda groteskowo i komicznie, jej twarz ma niezwykle stanowczy wyraz. Interpretacja Sherman na pierwszy rzut oka bardzo przypomina dzieło pochodzącego z Florencji Cristofana Allori (powyżej)—wystarczy spojrzeć na nasycenie koloru szat czy pozę bohaterki—jednak wiele wspólnego ma również z Perseuszem z Głową Meduzy autorstwa innego florentczyka, Benvenuto Celliniego (po lewej). Możliwe, że Allori inspirował się właśnie nim. Jedno jest pewne, na fotografii Sherman to jednak kobieta, nie mężczyzna, jest siłą będącą u władzy.

Feministyczna artystka?

Ze względu na tematykę jaką podejmuje, Sherman często jest postrzegana jako artystka feministyczna. Dorastała ona w czasach rozkwitu ruchu amerykańskich feministek, często też podejmowała tematy związane z kobiecą tożsamością, seksualnością, a także pornografią i uprzedmiotowieniem kobiet przez media. Sama artystka twierdzi, że wprawdzie chciałaby aby jej prace były postrzegane jako feministyczne, ale też, że nigdy nie miała na celu tworzenia feministycznej sztuki. Kolejnym błędnym przekonaniem jakie istnieje na temat Sherman jest to, że jej fotografie to autoportrety. W tym samym roku, w którym powstała praca Bez tytułu #228, Sherman wyjaśniła na łamach The New York Times, że patrząc na swoje portrety często nie widzi w nich samej siebie. Według niej, tworząc postać sama znika.
Sherman cały czas jest aktywna artystycznie i wciąż inspiruje współczesnych artystów, takich jak James France, który odtworzył jej Klisze filmowe, czy Jimmy Eat World, którego rockowy album Invented jest oparty na jej pracy. Jej twórczość jest niezwykle popularna prawdopodobnie dlatego, że dominuje w niej idea wymyślania samego siebie. Jej fotografie można oglądać bez ustanku, a wciąż nie jest się pewnym jak Sherman naprawdę wygląda. Jej sztuka to zarazem cofanie się do przeszłości jak i tworzenie jej obrazu na nowo. Artystka chce abyśmy my patrzyli na nią, ale to ona patrzy na nas. Jest prześladowana i prześladuje. Jej sztuka utożsamia całą naszą cielesną i psychiczną niepewność, nasze obawy związane z płynną tożsamością w pełnym zmian świecie i strach przez odnalezieniem siebie w rzeczywistości, w której zawsze musimy udawać.
Autorka eseju: Christine Zappella
Dodatkowe źródła (w języku angielskim):

Chcesz dołączyć do dyskusji?

Na razie brak głosów w dyskusji
Rozumiesz angielski? Kliknij tutaj, aby zobaczyć więcej dyskusji na angielskiej wersji strony Khan Academy.