If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość

Gottfried Lindauer, Tamati Waka Nene

Portrety Przodków

To oczywiste, że można namalować portret przodka, ale czy portret może stać się przodkiem?
Tamati Waka Nene” Gottfrieda Lindauera, 1890, farba olejna na płótnie, 101,9 x 84,2 cm, (Galeria sztuki w Auckland)
W Te Ao Māori, świecie Maorysów, może. Obrazy takie jak ten, a nawet zdjęcia, pełnią dwie istotne funkcje – upamiętniają wygląd przodków i przenoszą ich obecność do świata żywych. Innymi słowy, portret Tamati Waka Nene jest nie tylko jego przedstawieniem, ale również jego ucieleśnieniem. Portrety oraz inne taongo tuku iho (skarby przekazane potomnym przez przodków) są traktowane z wielką troską i szacunkiem. Po śmierci Maorysa jego portret może zostać zawieszony w jego domu rodzinnym lub w wharenui (maoryskim domu spotkań, wokół którego skupia się życie społeczności). Jego krewni mówią później do portretu, opłakują go i otaczają go troską. Nawet jeśli portret nie znajduje się u rodziny, tak jak w przypadku trzymanego w Galerii Sztuki w Auckland “Tamati Waka Nene”, to historie opowiadane o przodkach utrzymują przodków w gronie żywych. Galeria Sztuki w Auckland uznaje związek portretów znajdujących się w swoich kolekcjach z teraźniejszością i utrzymuje kontakt z potomkamiosób na nich przedstawionych. Galeria pyta ich o zdanie, kiedy zostanie poproszona o pozwolenie na reprodukcję obrazu. Portret „Tamati Waka Nene” został opublikowany w Google Art Project, dzięki czemu możemy go zobaczyć w niniejszym artykule.

Tamati Waka Nene

Maorysi są rdzenną ludnością Nowej Zelandii. Osoba przedstawiona na portrecie, Tamati Waka Nene, był Rangatira, czyli wodzem oraz ważnym dowódcą wojskowym plamienia Ngāti Hao zamieszkałego w regionie Hokianga i należącego do większego ludu (iwi) Ngāpuhi. Urodził się prawdopodobnie w latach osiemdziesiątych XVIII w. i zmarł w 1871 r. Był świadkiem gwałtownych i nieodwracalnych zmian w Nowej Zelandii, zainicjowanych przez przybycie pierwszych brytyjskich misjonarzy i osadników. Jako zręczny wódz i rzutki przedsiębiorca, Nene był uosobieniem zachodzących zmian. W 1839 r. przeszedł na Wesleyanizm i został ochrzczony, przybierając imię Tamati Waka, od Thomasa Walkera, angielskiego kupca i patrona Church Missionary Society ( brytyjskiego Kościelnego Stowarzyszenia Misyjnego). Za życia był szanowany i uważany za zdolnego człowieka o wielkiej manie.
Zbliżenie na oko z muszli ślimaków na tewhatewha, “Tamati Waka Nene” Gottfrieda Lindauera, 1890, farba olejna na płótnie, 101.9 x 84.2 cm, Galeria Sztuki w Auckland
Na portrecie Nene jest ubrany w kahu kiwi, zdobną pelerynę pokrytą piórami kiwi oraz kolczyk wykonany z zielonego kamienia. Obydwie te rzeczy uchodziły za prestiżowe skarby zwane taonga. Trzyma on także tewhatewha, rodzaj maoryskiej broni ręcznej, z ostrzem przystrojonym piórami i pięknie rzeźbionym uchwytem ozdobionym okiem wykonanym z muszli ślimaków morskich. Są to symbole człowieka o wielkiej manie, znacznych zdolnościach i wysokim statusie. Najbardziej jednak szokującym dla międzynarodowej widowni elementem jego wyglądu jest pokrywający twarz złożony tatuaż nazywany moko.

Gottfried Lindauer i jego patron

Zbliżenie “Tamati Waka Nene” Gottfrieda Lindauera, 1890, farba olejna na płótnie, 101.9 x 84.2 cm, Galeria Sztuki w Auckland
Lindauer był czeskim artysta, który przybył do nowej Zelandii w 1873 r. po dziesięciu latach spędzonych jako zawodowy malarz w Europie. W latach 1855-1861 Lindauer studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Wienie, gdzie nauczył się technik zakorzenionych w renesansowym malarstwie naturalistycznym. Po ukończeniu Akademii zaczął pracować jako portrecista, w 1864 r zakładając swoje własne studio. Dziesięć lat później wyjechał do nowej Zelandii, gdzie prędko poznał człowieka o nazwisku Henry Partridge, który został jego patronem. Partridge zlecił Lindauerowi malowanie portretów znanych Maorysów, które rok później Lindauer zaprezentował na wystawie w Wellington. Ta wystawa był istotna dlatego, Lindauer mógł zaprezentować na niej swoje zdolności i wkrótce wodzowie różnych plemion zaczęli zamawiać u niego portrety. Lindauer Malował różnie w zależności od tego, kto płacił. Znanych Maorysów malował zazwyczaj w tradycyjnych maoryskich strojach, żeby sprzedać je potem na rynku europejskim. Przeciętnych ludzi malował w codziennych europejskich strojach, o ile zleciła mu to rodzina. Jego obrazy są realistyczne, przekonująco trójwymiarowe i ukazują przepiękną grę światła i cienia, przez co prezentowane postaci zdają się świecić na tle ciemnego tła. Będąc jego patronem, Partridge zgromadził znaczną liczbę zarówno portretów, jak i wielkorozmiarowych obrazów przedstawiających zanikające maoryskie zwyczaje. W 1915r. Partridge oddał swoją kolekcję 62 obrazów Galerii Sztuki w Auckland. Jest to największy zbiór prac Lindauera na świecie.

Praca nad Tamati Waka Nene

Artykuł „Nowa Zelandia – bitwa pod Mahoetahi” z The Illustrated London News, 19. stycznia 1861 r. strona 67 z ryciną fotografii Johna Combie’ego przedstawiającej Tamati Waka Nene
Jeśli zwróciłeś uwagę na daty, zauważyłeś, że Nene zmarł w 1871 r., Lindauer natomiast przybył do Nowej Zelandii dopiero w 1873 i nie namalował portretu Nene aż do 1890r. Lindauer prawdopodobnie wzorował portret na fotografii Nene zrobionej przez Johna Combi, któremu The London Illustrated News (zdjęcie powyżej) zleciło wykonanie 12 portretów maoryskich wodzów. Poza nią istnieje jeszcze kilka innych zdjęć Nene, a w 1934 r. Charles F. Goldie, inny słynny portrecista Maorysów, namalował kolejny portret Nene, również opierając się na fotografiach. Tak więc Nene z pewnością nie pozował do żadnego ze swoich malowanych portretów, ale z całą pewnością w jesieni swojego życia pozował do fotografii portretowych. Zaczęły one zyskiwać na popularności w latach siedemdziesiątych dziewiętnastego wieku dzięki rozwojowi fotografii, który uczynił proces robienia zdjęć łatwiejszym i tańszym. Wielu Maorysów robiło sobie tzw.* carte de visite*, rodzaj małej fotografii, rozmiaru karty do gry. Niektórzy zamawiali nieco większe, zwane kartami gabinetowymi i mające wielkość pocztówki. Przypuszcza się, że Lindauer posiadał przyrząd zwany epidiaskopem służący do rzutowania małego zdjęcia na płótno tak, żeby mógł je namalować.
Lindauer nie robił żadnych szkiców wstępnych i pracował bezpośrednio na rozciągniętym płótnie, rysując najpierw zarys sylwetki na białym tle, potem nakładając półprzezroczystą farbę i laserunek. Na niektórych obrazach pod cienką warstwa farby do tej pory można zobaczyć ślady ołówka, co może być dowodem na szkicowanie postaci. Lindauer jednak nie kopiował po prostu fotografii. W latach siedemdziesiątych dziewiętnastego wieku kolorowe zdjęcia jeszcze nie istniały – Lindauer brał czarnobiałe fotografie i nadawał im barw. Dodatkowo często ubierał swoich modeli, również tych których malował ze zdjęć, w pożyczone stroje i ozdabiał ich taonga (skarbami), które nie koniecznie należały do nich. Dlatego niektóre z jego prac zawierają interwencje artystycznie, niekoniecznie mając charakter czysto dokumentalny.
Esej autorstwa dra Billie’ego Lythberga.
Dodatkowe materiały w języku angielskim:

Chcesz dołączyć do dyskusji?

Na razie brak głosów w dyskusji
Rozumiesz angielski? Kliknij tutaj, aby zobaczyć więcej dyskusji na angielskiej wersji strony Khan Academy.