Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:5:44

Początki fotografii: wytwarzanie dagerotypów - film z polskimi napisami

Transkrypcja filmu video

W poniedziałkowe popołudnie, 19 sierpnia 1839 roku, we Francuskiej Akademii Nauk odbyło się spotkanie mające zaprezentować publicznie sposób wytwarzania dagerotypów. Wynalazca techniki, Louis Jacques-Mandé Daguerre, sprzedał swoją formułę francuskiemu rządowi, aby mogła stać się publicznie dostępna bez ograniczeń patentowych. Nowe medium pobudziło wyobraźnię publiczności. Dagerotypowa mania przeszła przez Paryż i całą Europę. Każdy kto zobaczył dagerotypy pierwszy raz był pod ogromnym wrażeniem. Oglądający uznali je za całkowicie wierne odwzorowania natury. Tak szybko jak kolej czy statki mogły się przemieszczać, wieści o wynalazku rozeszły się po świecie. Nigdzie dagerotyp nie był bardziej popularny niż w Ameryce, ówczesnej młodej demokracji i Mekce postępu. Studia dagerotypii przyciągały rzesze Amerykanów. Ludzi z wszelkich środowisk teraz było stać na zamówienie sobie portretów. Przy całej swej popularności, wytwarzanie dagerotypów było pracochłonnym procesem wymagającym sprzętu i umiejetności. Płytka dagerotypowa jest zrobiona z miedzi pokrytej srebrem. Żeby ją zabezpieczyć i ułatwić jej obsługę płytkę umieszcza się srebrną stroną do góry w regulowanym uchwycie. Żeby przygotować płytkę do naświetlania, trzeba ją wypolerować. W tej współczesnej demonstracji procesu dagerotypii, fotograf aplikuje małą ilość białego proszku, łupku polerskiego, na szmatkę zwilżoną rozcieńczonym alkoholem. Dagerotypista aplikuje alkohol i łupek polerski na powierzchnię płytki za pomocą ciągłego ruchu. Dagerotypista posypuje polerkę drobnym czerwonym proszkiem, tlenkiem żelazowym. Płytka jest następnie wygładzana. Polerowanie płytki w tym samym kierunku poprawia gładkość silnie odbijającej powierzchni. Płytka jest wygładzana drugi raz czystą polerką dla zwiększenia współczynnika odbicia. Teraz już można ją uczynić światłoczułą. W ciemności dagerotypista umieszcza płytkę wypolerowaną stroną do dołu w pojemniku uczulającym, który zawiera odrobinę kryształów jodu. W przeciagu od 15 do 45 sekund opary jodu reagują ze srebrem, pokrywając płytkę jodkiem srebra. Proces będzie powtórzony z oparami bromu lub chloru. Dagerotypista usuwa płytkę, teraz pokrytą bromojodkiem srebra, z pojemnika uczulającego. Płytka jest teraz wrażliwa na światło i gotowa do użycia w aparacie. Dagerotypista umieszcza płytkę w kasecie uczuloną strona do dołu. Następnie jest ona unieruchomoina. Matówka zostaje wyciągnięta z aparatu i wymieniona na załadowaną kasetę. Ciemna zaślepka zostaje usunięta aby umożliwić naświetlenie płytki. Żeby naswietlić płytkę, dagerotypista zdejmuje osłonę obiektywu. Początkowo czasy ekspozycji były bardzo długie, czasami niewygodne, często trwające dłużej niż 20 sekund. Aby portretowany się nie poruszył podczas naświetlania zdjęcia, w 1840 roku bostońska gazeta sugerowała, że "jego głowa powinna być umieszczona na żelaznym półokręgu przymocowanym do oparcia krzesła, jego ramiona mogą być swobodnie ułożone. Powinien utkwić wzrok na jakimś konkretnym obiekcie w kierunku, który woli. Jeśli wszystko jest ustawione jak powinno, twój portret będzie często gotowy w nawet mniej niż 20 sekund w najbardziej satysfakcjonujący sposób." W ciemności dagerotypista wywołuje płytkę. Kilka kropli ciekłej rtęci jest bardzo powoli wlewnych do żelaznego naczynia, podgrzewanego palnikiem alkoholowym. Naświetlona płytka zostaje wyjęta z kasety i umieszczona emulsją do dołu w naczyniu z oparami rtęci, które jest podgrzane do około 80 stopni Celsjusza. Po tym jak opary rtęci zareagują z uczulonym srebrem, dagerotypista wyjmuje wywołaną płytkę. Następnie utrwala ją, czyniąc bezpiecznym oglądanie jej w świetle, poprzez wylanie na nią roztworu hyposiarczynu sodu. To usuwa pozostałości bromojodku srebra nie naświetlonego w aparacie. Po tym jak płytka zostaje wypłukana, przeniesiona jest na stanowisko wykończeniowe. Słaby roztwór chlorku złota jest powoli rozgrzewany nad palnikiem alkoholowym. To utwardza płytkę i dodaje piękna oraz trwałości zdjęciu. Po ostatecznym oczyszczeniu płytki, dagerotyp zostaje oprawiony dla ochrony i odpowiedniej prezentacji. Zdjęcie zostaje umieszczone w płytkiej kasecie, która zawiera dekoracyjną ramkę i zabezpieczenie z mosiądzu oraz szybę z oklejonymi taśmą krawędziami. Studia dagerotypii prezentowały swoje wytwory w rozmaitych kasetach, od prostych skórzanych lub drewnianych powleczonych tkaniną. po wyszukane egzemplarze inkrustowane masą perłową czy odlane z termo-plastiku. Ich montaż był przykładem produkcji epoki przemysłowej. Praca często była wykonywana przez kobiety i dzieci, jak w tej fabryce, najwiekszej w swojej kategorii. Szacuje się, że do połowy lat pięćdziesiatych XIX wieku, tylko w Stanach Zjednoczonych, produkowano około trzech milionów dagerotypów rocznie, co dawało obrót branży detalicznej w wysokości siedmiu i pół miliona dolarów. W roku 1849, Amerykański autor podsumował: "W naszych wspaniałych miastach, można znaleźć dagerotypistę na prawie każdym placu. Trudno jest znaleźć mężczyznę, który pośród swoich kosztowności nie ma oprawionych w marokańskie drewno i aksamit twarzy swojej żony i dzieci."