Ładowanie

Transkrypcja filmu video

XIX-wieczne obrazy jawią sie nam jako postacie, które maja nam cos o sobie do powiedzenia, a my wpatrujemy sie w nie, niczym w bezkresną dal. Dzieła Caspara Friedricha przeważnie wysuwają na plan małe samotne postacie. I wówczas zamiast patrzeć na postać, momentalnie nasza rola sie zmienia. Zaczynamy dostrzegać to, co postac na obrazie. Takei wrażenia możemy odnieść podziwiając "Mnicha nad morzem", dzieło, które zdecydowanie utrzymane we współczesnej tonacji odznacza się prostotą. Rozpościera się tu wszechobecne niebo, które zdominowało całe płótno. Roztacza się tu atmosfera chłodu, ale ku górze jest bezchmurno. Zbierają się chmury i robi się coraz ciemniej, narasta chwila grozy. Woda poniżej jest niemal czarna, zdaję się wręcz lodowata. Wnikliwe oko może zauważyć wzburzone fale oceanu, a poniżej zmarznięte wydmy zimowa porą gdzieś w pobliżu Greifswald na północy Niemiec. U wybrzeżu Morza Bałtyckiego na morskim horyzoncie zarysowuje się postać mnicha. Z racji, że osoba na obrazie to mnich przywołuje nam to na myśl świat duchowy. I od razu zaczynamy intensywniej myśleć na ten temat. Postać mnicha znajduje się w wąskim pasie nieregularnej plaży. Jest on osadzony poniżej linii horyzontu, ale jest świadomy podobnie jak i my, z wielkości rozprzestrzeniającej się atmosfery duchowości nieba, ale także złowrogej natury świata, który zamieszkujemy. Spienione fale swą bielą przypominają Te biał można poczuć siłę natury, siłę oceanu. Myśle, że pojęcie wzniosłości dominowało w sztuce pod koniec 18 i w 19 wieku. Ta starożytna idea ta została wskrzeszona przez słynnego filozofa brytyjskiego Edmunda Burke. Zakładała ona, że istnieje rodzaj piękna, który przyciaga i inspiruje przez swoją moc i postrach. To piękno można przyrównać do boskiego działa stworzenia ziemi. Mamy do czynienia zarówno z nieopisaną potęgą natury oraz niewielkością i bezsilnościa człowieka. Wzrok mnicha jest skierowany w prawo. Początkowo Federico umieścił na horyzoncie statek, który z pewnością nadałby temu obrazu bardziej codzienny wyraz. Wiek 19 to czas, kiedy człowiek podporządkował sobie naturę. A niniejszy obraz pokazuje nam zupełnie co innego. Prawda jest taka, że natura jest potęgą, a nie człowiek. Postęp technologiczny pozwala nam odnieśc wrażenie, że panujemy nad naturą. A tu takie skromne przypomnienie, że rzeczywistość wygląda inaczje. Mniej więcej w tym czasie Mary Shell rozpoczęłą swoja powieść pt. Frankenstein, o doktorze, który potrafil wskrzesic zycie jak Bóg ale został ukarany za swoją pychę próbując dorównać Bogu. Dlatego zgodzę się, że w momencie nowej ery, rewolucji przemysłowej, mamy świadomość własnej potęgi, ale jednocześnie te potęgę poddajemy w wątpliwość. Wydaje mi sie, że wiek 19każę nam zadać kluczowe pytanie w jaki sposób możemy ukazać działalność Boga, świat duchowy w nauce i w naszej rozwinietej kulturze. Dlatego "Mnicza z morzem" należy podziwiać z dozą powagi i religijności. Na obecną chwilę dzielo można obejrzeć w muzeum, znajduje się na lewo od słynnego "Opactwa w dębowym lesie". Jest to doskonałe zestawienie dwóch obrazów przedstawiających zimowe scenerie sam mnich skłania do kontemplacji, natomiast uważa się, że na obrazie "Opactwo w dębowym lesie" odbywa sie jego pochówek.