W kategoriach sztuki przywłaszczenie jest zabiegiem polegającym na wykorzystaniu w pracy twórczej już istniejących wizerunków lub przedmiotów bez wprowadzania do nich większych zmian. Pojawiało się ono już w kubistycznych kolażach i kompozycjach autorstwa Pabla Picassa i Georges'a Braque'a. Używali oni przedmiotów z codziennego życia, np. wycinków gazet, jako obiektów samych w sobie — nie służyły im one do reprezentacji czegoś innego. Od 1915 roku rozwijał tę praktykę francuski artysta Marcel Duchamp. W 1917 roku pokazał światu Fontannę, która była po prostu pisuarem — nazwanym, podpisanym i ustawionym na piedestale. Tego typu gotowe przedmioty (zwane też przedmiotami ready-made) równie chętnie były wykorzystywane przez artystów reprezentujących późniejsze nurty artystyczne, takie jak surrealizm czy pop art. Jednym z nich był Sir Eduardo Paolozzi, który w swoich pracach wykorzystywał wizerunki ze świata pop kultury, reklamy czy mediów.
W latach 80. amerykańscy artyści tacy jak Sherrie Levine czy Jeff Koons kontynuowali powstały trend. Levine, na przykład, często zajmowała się odtwarzaniem innych dzieł sztuki, w tym malowideł Claude'a Monet czy Kazimira Malevicha. Umieszczała znane widzom wizerunki w innych kontekstach i tym samym nadawała im nowych znaczeń.
Pojęcie przywłaszczenia często nie jest właściwie rozumiane. Nic dziwnego — granica pomiędzy przywłaszczeniem, zapożyczaniem, a kopiowaniem jest w istocie bardzo cienka. Niektórzy artyści tacy jak AK Dolven czy Storm Thorgerson są wyraźnie zainspirowani konkretnymi artystami i wizerunkami. Odtwarzają obrazy Edvarda Muncha nadając im nowoczesne konteksty lub zapożyczają surrealistyczny styl René Magritte'a. Jak natomiast potraktować takich twórców jak Glenn Brown, którzy korzystają ze znanych wizerunków zaczerpniętych z historii sztuki i modyfikując ich kolory i tekstury zmieniają je w coś przypominającego oryginał, ale jednak w coś zupełnie obcego? Czy jest to jeszcze inspiracja czy już kopiowanie?
Przywłaszczenia w sztuce prowokują wiele pytań związanych z autorstwem, oryginalnością czy autentycznością i właśnie dlatego stanowią niezwykle użyteczne narzędzia do badania tych konceptów. Same w sobie przywłaszczenia należą do długiej tradycji sztuki nowoczesnej, wykraczającej poza stosowanie zabiegów i technik artystycznych jedynie jako narzędzi do tworzenia wizerunków i opowiadania historii, korzystającej z nich również do obserwowania sztuki i kwestionowania jej wewnętrznej natury.
Teraz wiedząc już co nieco na ten temat, spróbuj zobaczyć co sądzisz, o artystach tworzących na granicy inspiracji i przywłaszczenia.
Ładowanie