Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:9:03

Transkrypcja filmu video

Może słyszałeś ostatnio dużo o tym, co nazywamy "pojedynczym they" nie wiedząc do końca, czy jest , czy nie jest w porządku, użyć tego w zdaniu lub w formalnym piśmie. Hm, to było w wiadomościach dużo ostatnio, wiesz widzimy publikacje takie jak The Washington Post czy The Economist w ich stylu. To był amerykański dialekt społeczny Słowo Roku 2015 ale co to jest i czy to jest w porządku, aby tego użyć? Wiem, że cały czas mówię w kółko o tym samym o używaniu zaimka "oni" jako zaimka w liczbie pojedynczej w szkolnych pracach, wraz z czasownikiem "jest" mam kłopot z korzystaniem z "jest" które zawsze będzie krążyć. Niektórzy moi nauczyciele tak naprawdę nienawidzili "jest". Rozumiem teraz, że to rodzaj słabości, ale w każdym razie nie mówimy o tym dzisiaj, mówimy o "they" w liczbie pojedynczej. Co jest bardziej znane jako trzecia osoba liczby mnogiej zaimka w języku angielskim więc jeśli mówimy, wiesz, Rolando i Phil idą do parku, możemy zastąpić zaimkiem Rolando i Phil i powiedzieć Oni idą do parku, i to jest jedno użycie zaimka "they", ale widziałem także zdania, które wyglądały następująco: Takie jak: "Gdy dziennikarz układa historię, oni powinni zawsze sprawdzić swoje źródła informacji" lub "Każdy powie ci prawdę jeśli zadasz im właściwe pytania" i można zauważyć, że w tych zdaniach używa się słowa "oni" w zgodzie z pojedynczym poprzednikiem jak dziennikarz czy kogokolwiek. Teraz dla niektórych z was, może nie zauważyliście a niektórzy z was, może natychmiast chcą... czekaj, eh, pozwól mi wziąźć mój czerwony długopis ale zanim to zrobicie, w celu wyjaśnienia kontekstu i historii wokół tego zastosowania, wokół pojedynczego "they" chciałbym na chwilę pomówić o "you". Nie o Was jako osobach, bo to ogromny niepoznawalny ocean, ale chodzi o zaimek "you" i jak dziwny i transgresywny i zmieniający się on jest. W wielu językach istniejących do dziś druga osoba zaimka odnosi się zarówno do liczby pojedyncze i mnogiej. W języku francuskim, na przykład, powiedzielibyśmy "tu" na ty w liczbie pojedynczej ale "vous" dla liczby mnogiej "wy". "Tu" do jednej osoby, "vous" do wielu. Istnieje również rozróżnienie społeczna tutaj które kiedyś było bardziej wyraźne, gdzie chcesz powiedzieć "vous" do osób społecznie postawionych wyżej a "tu" do bliskich przyjaciół. Teraz w tych językach forma" vous" jest bardziej formalna a forma "tu" ma charakter nieformalny. Do kogoś kogo nie znam bardzo dobrze, zwracam się używając "vous". Do kumpla powiesz "tu". Wszystko to znaczy że język angielski ma takie samo rozróżnienie jak "tu" i "vous". Dawno temu druga osoba liczby pojedynczej podmiotu istniała jako "thou", forma dopełnienia liczby pojedynczej jako "thee". Liczba mnoga drugiej osoby podmiotu było "ye" a forma dopełnienia było "you". To stąd się wzięło, prawda i tak, to zabawne, ponieważ uważamy, formy "thee" i "thou" jako bardziej wyszukane i formalne, ale naprawdę było odwrotnie, one były nieformalne a "ye" i "you" były formalne. Teraz może pamiętacie z naszego filmu w którym porównywałem "who" i "whom", że "whom" powoli znika z użycia. i zastępowane jest przez who, teraz jest zwykle dopuszczalne używanie "who" jako dopełnienia, jak w piosence, Bo Diddleya "Who do you love" - kogo kochasz To samo co z "whom" dzieje się z "ye". W ostatnich latach jego zastosowanie zmniejszyło się, a "you" przejęło jego rolę jako podmiot i dopełnienie zarówno w liczbie pojedynczej, jak i mnogiej ale to wciąż zostaje zastrzeżone dla wysoko urodzonych to grzeczna forma zwracania się do osób wyżej położonych społecznie. Więc nawet jeśli jest tylko jeden król i odniesiesz się do tego króla jako "you" bo zdaje się kimś lepszym od ciebie. Nie był, ale dojdziemy do tego. Ale coś wspaniałego wydarzyło się w języku angielskim, Rozróżnienie społeczne między "you" i "thou" upadło, "you" zawładnęło formą "thou" i formą podmiotu "thee" więc teraz zarówno dla liczby pojedynczej i mnogiej, użycia nieformalnego i formalnego, dla podmiotu oraz dopełnienia, wszystko, co mamy tutaj to "you". Byłoby tak, jakbym ja i my wszyscy byliśmy zastąpieni przez "us", nie mogę nie podkreślić, jak to jest rewolucyjne! W języku angielskim możesz przez "you" zwrócić się i do króla, i do poddanego w ten sam sposób, pod względem języka są to równe osoby Pamięta,j że istnienie jednej formy bezpośredniego zwracania się nie unicestwiło klasowego podziału i uprzedzeń w świecie anglojęzycznym ale jednak nie jest już możliwe zakodowanie takich relacji w języku angielskim w taki sposób jak kiedyś było. Cieszy mnie ten rozwój, myślę, że to strasznie demokratyczne i potwierdzające zasady, że wszystkie istoty ludzkie są godne szacunku, i to prowadzi nas do "they". To naprawdę nie wydawałoby się być problemem w angielskich wypracowaniach ludzie pisali zdania jak "Każdy ma ich (swoje) wady" , Wiesz, i "Każdy ma prawo robić co chce z ich(swoimi) własnymi pieniędzmi " co jest cytatem z Jane Austen z Northanger Abbey. Austen wykorzystywała takie konstrukcje, Chaucera wykorzystywał takie konstrukcje, Szekpir też ich używał C.S. Lewis używał takiej konsrtukcji, to są ludzie na których patrzymy jako wzory poprawności i stylu w literaturze angielskiej, i oni używali tej formy bez żadnych skrupułów. Istnieje pewna klasa gramatyków, którzy uważają, że byłby to świetny pomysł, aby angielski przylegał do zasad gramatyki łacińskiej, czyli tam, gdzie mamy głupie przesądy językowych, takie jak zakaz zdań kończących się przyimkami, więc jest niegramatyczne powiedzieć zdanie takie jak: "To facet, na którym można polegać" z "on" na końcu lub rozgłaszanie fałszywych pogłosek, że nie można podzielić bezokolicznika angielskiego, jak we frazie iść śmiało Są one fałszywe i mylące i są one niepotrzebnymi, pompatycznymi znacznikami klasy pokonaj je, i poczujesz się bardziej komfortowo z językiem angielskim dlatego i dlatego zająłem się tym zawodowo W każdym razie, ta grupa gramatyków, ta grupa zdecydowała, że podczas mówienia o rodzaju osoby powinniśmy powiedzieć "on" o hipotetycznej osobie zdanie ma zawsze "he", ze względu na to, że XVI- wieczny gramatyk William Lily powiedział: "Rodzaj męski jest więcej wart niż rodzaj żeński " więc byłoby tak, że miałbyś zdania, które rozpoczynają się od "any" "Każdy sędzia warty jego soli" , czyli dobry w swoim zawodzie lub "Każdy, kto by to powiedział, musiałby postradać jego zmysły " "his" prawdopodobnie powinno odnosić się do każdego. Od wieków toczyły się kłótnie czy ten rodzajowy zaimek "he" usuwa kobiety z rozważań i teraz z perspektywy czasu możemy powiedzieć, oczywiście, że tak! Ogólne "on" nie jest nazwą rodzajową. w odniesieniu do osoby, której płeć jest nieznana lub nieokreślona, ​przez "he" albo "she" to eleganckie mówić o takiej osobie "they" w przeciwieństwie do niezgrabnego "on lub ona" albo s/he które wygląda dobrze ale w kontekście, zwłaszcza gdy się powtarza staje się trochę niezgrabne i rozpraszające. To, co stało się ze słowem "you", dzieje się z "they", liczba mnoga poszerza się w stronę liczby pojedyncze i tutaj. Język się zmienia, ponieważ to co język robi, jest czymś co stało się już nieświadomie, widać to w literaturze, widać to w Biblii, w formalnych, jak i nieformalnych wypowiedziach. Ale sformalizowanie tego zrozumienia jest tym, co wzmacnia decyzje The Economist i The Washington Post aby rozpocząć korzystanie z liczby pojedynczej "they" formalnie. Gdybyś mnie zapytał teraz: "David, czy "they" w liczbie pojedynczej jest gramatyczne?" Powiedziałbym, że jest , tak, samo jak "you" Ale tak, ale dotyczy to pewnego kontekstu pojedynczego "they". To skąd pochodzi, dlaczego jest używane, to co zastępuje, to zastąpienie tego zaimka rodzajowego "he" i raczej niezgrabnego "ona czy on." Możesz nauczyć się wszystkiego, David.