Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:4:27

Transkrypcja filmu video

Znajdujemy się w Bazylice Św. Piotra i patrzymy na słynny sarkofag z okresu wczesnego chrześcijaństwa. Jest to sarkofag Juniusa Bassusa. W rzeczywistości dostępna dla ludzi jest kopia znajdująca się w Muzeum Watykańskim, ale my znajdujemy się w Skarbcu i patrzymy na prawdziwy sarkofag. Junius Bassus był prefektem Rzymu w połowie IV wieku. Racja. Wiemy, że objął to stanowisko w 359 roku. A więc patrzymy na bardzo wczesne dzieło, pochodzące z czasów tuż po tym, jak Konstantyn ogłosił, że bycie chrześcijaninem jest zgodne z prawem w Imperium Rzymskim - jest on w trakcie ustanawiania czy też prowadzenia do ustanowienia chrześcijaństwa religią państwową w Imperium, co stało się pod koniec lat 300. Jest to więc przykład wczesnej otwartości na nową religię i wspaniałe przedstawienie ikonografii chrześcijańskiej. Racja. Ciekawym jest to, że sarkofag ten nie wygląda tak, jakbyśmy się tego spodziewali, ponieważ Chrystus znajduje się tutaj w centrum i jest przedstawiony w towarzystwie prawdopodobnie Piotra i Pawła - dwie postacie po obu stronach. Bardzo prawdopodobne, że jest to Piotr i Paweł. Ale wygląda On bardzo młodo, jak młody filozof. Trzyma nawet w ręku zwój i siedzi w pozycji frontalnej, choć nie w pełni. Chcę powiedzieć, że zazwyczaj kojarzymy przedstawianie Chrystusa jako cesarza, starszego i z brodą. Tutaj, został on przedstawiony jako młodzieniec, choć znajduje się we frontalnej pozycji siedzącej, jego ciało jest ukazane w sposób naturalny i w ruchu - jego lewa noga jest nieco wysunięta, głowa lekko obrócona, a stopa znajduje się tuż nad wizerunkiem boskiej rzeki. Jest to ciekawe z tego względu, że przedstawia chrześcijaństwo jako religię, która podbija stare, politeistyczne tradycje starożytnych Rzymian. Użyto tu ikonografii starożytnych Rzymian, sztuki pogańskiej w nowym chrześcijańskim kontekście. Bardzo interesuje mnie to, co powiedziałaś wcześniej na temat Chrystusa, który nie jest tu przedstawiony tak, jak byśmy się tego spodziewali. Jest to bardzo wczesny okres w tym sensie, że owe tradycje jeszcze nie zdążyły się rozwinąć. Dokładnie. Nie zostały jeszcze stworzone i zaakceptowane, a więc mamy do czynienia z okresem rozwoju. Racja. Ikonografia dopiero się rozwija - Chrystus jest tu przedstawiony w pewnym stopniu jak poganin. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam, ponieważ ma On na sobie tradycyjny strój. Jest to ciekawe z punktu widzenia konwencji, ponieważ rzeźba ta jest wysoce naturalistyczna biorąc pod uwagę przedstawienie ciał, kontrapost czyli ukazanie postaci w pozycji stojącej, a także pewne cechy emocjonalne postaci. Mamy tu do czynienia z naturalizmem, choć widzimy już początki swego rodzaju sztuki wczesnochrześcijańskiej. Mamy pewne wskazówki odnośnie tego, co się zmieni. Głowy są nieco większe niż tułowia. Ciała są nieco bardziej przysadziste. Jest to więc bardzo ciekawy moment przejściowy. Widzimy inne sceny z Biblii, ich wczesne przedstawianie, ale są to takie sposoby ukazywania tych scen, które będą nam znane z późniejszego okresu. W dolnym rejestrze znajduje się Adam i Ewa, a także inne sceny ze Starego Testamentu, które mogły przepowiadać wydarzenia z życia Chrystusa. A więc mamy tu ideę zakładającą, że wydarzenia ze Starego Testamentu, takie jak poświęcenie Izaaka przepowiedziały poświęcenie samego Chrystusa dla zbawienia ludzkości. Jest to sposób na powiedzenie, że życie Chrystusa jest wypełnieniem przepowiedni i wydarzeń ze Starego Testamentu. To, czego jesteśmy tutaj świadkami to wynalezienie nowej ikonografii, nowego języka wizualnego dla przekazania tych przełomowych opowieści. Moją uwagę przykuwają także głębokie rzeźbienia. Bez wątpienia jest to płaskorzeźba, ale postacie są bardzo uwydatnione. Niektóre z nich zdają się być oderwane od marmurowego podłoża. Podobają mi się także kolumny z kapitelami i połączenie sztuki klasycznej i wczesnochrześcijańskiej.