If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość

Średniowieczne początki współczesnego przypisu

Kiedy czytamy książkę, często czujemy potrzebę zanotowania czegoś. Podobnie było w średniowieczu. Dlatego marginesy stały się doskonałym miejscem, gdzie ówczesny czytelnik mógł dać upust swoim zastrzeżeniom lub — choć rzadziej — swoim zachwytom.
Opowiem o tym jak czytelnik, który miał wiele ważnych rzeczy do powiedzenia, śledził i porządkował swoje zapiski na marginesach. Szczególną uwagę zwrócę na poważny problem związany z dodawaniem notatek do stron, czyli jak powiązać konkretny komentarz, umieszczony wśród kilkunastu innych, z konkretnym fragmentem tekstu, do którego się odnosił. Zmyślny system, który został stworzony w tym celu, jest praprzodkiem współczesnego przypisu.

Rozłączeni

Berno, Biblioteka Publiczna, MS 234, fol. 11r (IX wiek)
Berno, Biblioteka Publiczna, MS 234, fol. 11r (IX wiek), książkę możesz obejrzeć tutaj
Istotą naszego systemu przypisów jest obecność symbolu, który łączy notatkę z odpowiednim miejscem w tekście. Co ciekawe, w średniowieczu dość często brakowało takich połączeń, zwłaszcza we wcześniejszym okresie (patrz wyżej). Jednak gdy na stronie dodano tylko kilka uwag, czytelnik mógł stosunkowo łatwo wywnioskować, do którego fragmentu odnosi się notatka na marginesie.
Alençon, Biblioteka Miejska, MS 12, fol. 21v (X wiek)
Alençon, Biblioteka Miejska, MS 12, fol. 21v (X wiek)
Jeśli tekst był w powszechnym użyciu lub znano go na pamięć, jak wiele dzieł średniowiecznych, czytelnicy mogli łatwo się domyśleć, do którego fragmentu odnosi sie dana notatka. Ponadto, jeśli komentarze były nieliczne i krótkie, można było je po prostu wstawiać nad odpowiednim słowem lub fragmentem w tekście (patrz wyżej).
Kolonia, Fundacja Martina Bodmera, Cod. 89, fol. 59v (Horacy, XII wiek)
Kolonia, Fundacja Martina Bodmera, Cod. 89, fol. 59v (Horacy, XII wiek) – książkę możesz obejrzeć tutaj
W takim przypadku samo umieszczenie notatki informowało o tym, do którego słowa czy fragmentu się ona odnosi. Niestety, w wielu manuskryptach liczba i rozmiary komentarzy rosły tak bardzo, że nie było już możliwe umieszczanie ich między wersami. Zaczęto zatem uzywać sporej pustej przestrzeni marginesów ksiąg. Zabrakło jednak odpowiedniego układu odniesienia. Strony wyglądały coraz bardziej chaotycznie, stawały się plątaniną tesktu, w której trudno było się odnaleźć. Tak narodził się przypis.

Kropki i linie

Drobne uwagi łączono z odpowiednim fragmentem tekstu używając odnośnika ( signe de renvoi, dosł. 'znak powrotu', co odnosi się do praktyki czytelnika polegającej na pozostawieniu tekstu podstawowego w celu przeczytania komentarza, a następnie powrocie do tekstu podstawowego). Symbol ten rysowano dwa razy: przy opisywanym fragmencie i przy adnotacji. Choć trudno jest ustalić dokładnie ścieżkę rozwoju przypisów, wydaje się, że na wczesnych etapach skrybowie i czytelnicy używali raczej prostych symboli niż liter czy cyfr. Symbole te różniły się znacznie kształtem i stopniem skomplikowania. Na górnym końcu spektrum złożoności możemy spotkać znaczniki takie jak odwrócona litera E widoczna na poniższej ilustracji (w powiększeniu).
Biblioteka opactwa św. Galla, St. Gallen, Szwajcaria, MS 4, p. 170 (820-840)
Biblioteka opactwa św. Galla, St. Gallen, Szwajcaria, MS 4, p. 170 (820-840)— o księdze można przeczytać tutaj
Bardziej popularne były jednak proste i szybkie do zapisania znaki graficzne, które tworzono głównie z różnych kombinacji linii i kropek. Co ciekawe, początkowo znaczniki nie były stosowane jako łączniki komentarza i tekstu, ale jako "symbol wstawiania", który dodawał pominiętą linię do tekstu. Na poniższym obrazku tak pominięta linia znajduje się na marginesie wraz z symbolem składającym się z linii i kropki. Powtarza się w samym tekście, w pobliżu miejsca, gdzie powinna być wstawiona. Ten "znak pominięcia" może być początkiem systemu przypisów, który wyłonił się w średniowieczu i którego używamy do dziś w prawie niezmienionej formie.
Księga z Opactwa Einsiedeln, Szwajcaria, Biblioteka opactwa św. Galla, MS 172, p. 20 (IX wiek)
Księga z Opactwa Einsiedeln, Szwajcaria, Biblioteka opactwa św. Galla, MS 172, p. 20 (IX wiek)—o księdze można przeczytać tutaj
Lejda, Biblioteka Uniwersytecka, VLF MS 69, wklejka - karta przymocowana krawędzią do pierwszej lub ostatniej strony księgi (XII wiek), zdjęcie: Erik Kwakkel
Lejda, Biblioteka Uniwersytecka, VLF MS 69, wklejka - karta przymocowana krawędzią do pierwszej lub ostatniej strony księgi (XII wiek), zdjęcie: Erik Kwakkel
Skrybowie stosowali symbole złożone z linii i kropek w wielu konfiguracjach. Był to jedyny sposób, aby stworzyć unikatowe powiązania między komentarzem a tekstem. Kiedy używano tylko kropek, ich liczba rosła wraz z dodawaniem kolejnych notatek. Alternatywnie, zamiast dodawać kropki, zmieniano ich rozmieszczenie, aby tworzyły niepowtarzalne wzory.
Aby dostosować przypisy do własnych potrzeb, skrybowie odróżniali je dodatkowymi okręgami, które, w różnych ilościach, rysowano w odpowiednich miejscach rękopisu. Niezwykłym znaleziskiem archeologicznym jest rękopis z Lejdy (zdjęcie wyżej). Widzimy na nim, jak skryba z XII wieku projektował własne symbole przypisów, z całą ich różnorodnością tak inną od dzisiejszego systemu numerów.

Litery

W pewnym momencie, systemy oznaczeń stosowane przez średniowiecznych skrybów zaczęły przypominać dzisiejsze przypisy. Niepowtarzalne symbole zastąpiono literami. W niektórych przypadkach możemy zaobserwować cały alfabet spływający po marginesie! Ilustracja poniżej przedstawia stronę rękopisu dzieł Horacego (lewa kolumna), gdzie dodano dużą ilość notatek (prawa kolumna), a jako odnośników do tekstu użyto właśnie liter od A do Z.
Tresoar - Fryzyjskie Centrum Historii i Literatury, Leeuwarden (fryz. Ljouwert) 45HS, fol. 45r (ok. 1100), zdjęcie: Erik Kwakkel
Tresoar - Fryzyjskie Centrum Historii i Literatury, Leeuwarden (fryz. Ljouwert) 45HS, fol. 45r (ok. 1100), zdjęcie: Erik Kwakkel
W XI i XII wieku teksty klasyczne najczęściej czytano w szkołach. Wnioskując po ilości notatek, nauczyciele korzystający z książek, zazwyczaj w szkole zakonnej, mieli wiele do wyjaśnienia swoim uczniom. Ważne było uporządkowanie wszelkich dodanych informacji w klarowny sposób, a alfabet doskonale spełniał tę rolę. Niektóre strony tej konkretnej księgi zawierają więcej przypisów niż jest liter w alfabecie, co stanowiło wyzwanie dla obranego systemu. W takich przypadkach, czytelnik dodawał symbole złożone z linii i kropek.

I na koniec: cyfry

Czy możemy gdzieś napotkać średniowieczne manuskrypty korzystające z systemu przypisów opartego na cyfrach, jak my dzisiaj? Co ciekawe, nie udało mi się znaleźć ani jednego takiego przykładu. Jeśli o tym pomyślimy, ma to wiele sensu! Stosowano wówczas cyfry rzymskie, które niezbyt nadawały się do tego zadania. Wyrwane z kontekstu, jako symbol inicjujący wycinek tekstu (czyli komentarz na marginesie), były łatwe do pomylenia z literą – czym, jako znak graficzny, są. Do tego wysoka liczba zapisana w systemie rzymskim zajmowałaby zbyt wiele miejsca, czego robiący notatki chcieli uniknąć. Cyfry arabskie były wtedy jeszcze dużo mniej spotykane, nawet w późniejszym średniowieczu. Co więcej, niektórzy skrybowie wpadali w konsternację widząc zero. Przeskok od alfabetu do cyfr — od systemu średniowiecznego do współczesnego — nastąpił prawdopodobnie dopiero w epoce druku.
Tekst: dr Erik Kwakkel