Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:4:17

Transkrypcja filmu video

Nie ma nic szczególnego w siedemnastowiecznym holenderskim malarstwie rodzajowym. Zwykle pokazuje się sceny bardzo rubaszne i bardzo wyraziste. Jednakże jest wyjątek: obrazy Jana Vermeera są często zagadkowe, coś nam sugerują bądź opowiadają. Tak jest też w przypadku tego obrazu, nie jesteśmy do końca pewni co przekazuje. Widzimy mężczyznę, który wciąż jest ubrany w wierzchni płaszcz i nosi kapelusz. Stoi za stołem, który jest przykryty przepięknym kobiercem, a w ręku dzierży karafkę. Wydaje się, że za chwilę napełni kieliszek młodej kobiety. Kobieta trzyma kieliszek przy ustach i właśnie kończy pić. Mężczyzna jest niecierpliwy, chce wlać jej kolejny kieliszek, jakby zamierzał ją upić. Na wprost kobiety znajduje się uchylone okno, w którym możemy zobaczyć witraż przedstawiający personifikację umiarkowania, które może być wskazówką dla kobiety. Obraz pokazuje zatem możliwość wyboru kobiety, a mężczyzna, którego twarz ukryta jest w cieniu kapelusza, wydaje się być złowrogi. Odległość pomiędzy dwiema postaciami wskazuje, że nie są one sobie zbyt bliskie, aż zastanawiam się, czy wino nie ma zmienić tego stanu. Jednym z powodów, dla których nie jest to jednak romans jest to, że mężczyzna znajduje się w cieniu i ledwo widziemy jego oczy, a oczy kobiety zasłania kieliszek z delikatnego szkła, który trzyma przy twarzy. Kobieta pije; nie może mówić, nie może nawet widzieć przez szkło. Światło odbija się w kieliszku dokładnie w miejscu oczu kobiety. To obraz z wczesnej twórczości Vermeera, jednak już możemy dostrzec fascynację artysty miękkim światłem. Popatrz, w jaki sposób światło przenika pokój i przechodzi przez niebieskie zasłony, i z jakim smakiem malarz stworzył kolorystykę tylnej ściany i innych przedmiotów w pokoju. To robi wrażenie. Vermeer intersuje się oświetleniem. Na tę kompozycję skada się pewna specyficzna geometria: kwadrat otwartego okna, prostokątna rama na tylnej ścianie, kwadrat oparcia krzesła i kwadraty na podłodze. Przypomina to planszę do gry w warcaby. Ten wzór tworzy pewną ustaloną kompozycję, którą zaburzają przedmioty, ustawione krzywo względem podłogi. Linia okna powinna iść prosto, jednak okno jest otwarte i powstaje ukośna linia. Płytki na podłodze są kwadratowe, lecz zaraz znów stoi krzesło, które tworzy nowy kąt i zaburza proste linie. W pewnym sensie obraz dotyczy też zakłócania porządku, a sposób, w jaki przedmioty są umieszczone powoduje napięcie, bo nie stoją one równo. Być może jest to metafora relacji pomiędzy dwiema postaciami. Albo złe przeczucie tego, co może się wydarzyć. W pewien sposób postaci są ze sobą związane. Spójrzmy na koncentryczne pierścienie na postaci mężczyzny: ma on kołnierz, potem fałdy i draperie, które są dobrze oświetlone i rozszerzają się ku dołowi. Potem wzrok przesuwa się na piękne, złote, błyszczące dekoracje na sukni kobiety, a później na draperie przy biodrach. Zatem jest pewna harmonia pomiędzy tymi dwiema postaciami, w pewnym sensie obraz jest harmonijny i nieharmonijny zarazem, przedmioty ustawione są równo, a jednocześnie krzywo. Symboliczne jest też umieszczanie przez Vermeera na obrazach istrumentu muzycznego, który nasuwa na myśl harmonię, ale i frywolność, więc co to oznacza? Nie wiem. Myślę, że Vermeer pozostawia to pytanie otwartym dla oglądającego obraz. Zostawiając to pytanie, Vermeer tworzy obraz, który jest naprawdę poetycki.