Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:9:11

Antoni Dworzak: 9 symfonia „Z Nowego Świata”, analiza Gerarda Schwarza (część 1) - film z polskimi napisami

Transkrypcja filmu video

[fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Gerard Schwarz, dyrygent All Star Orchestra Gerard: Dvořák napisał dziewięć symfonii. Dziewiąta bez wątpienia jest najbardziej znana i zdobyła niezwykłą popularność od czasu premiery. To zdumiewające, kiedy pomyślisz, że Dvořák napisał większość swoich największych dzieł w czasie tych paru lat spędzonych w Nowym Jorku i w Spillville w stanie Iowa. Koncert wiolonczelowy, "Amerykański "kwartet smyczkowy, i tę wielką symfonię, pośród innych dzieł. Symfonia rozpoczyna się melancholijnie. Wiolonczele grają ten bardzo delikatny krótki temat. Ale to jest wstęp, ponieważ wszystkie symfonie od Mozarta i Haydna miały powolną introdukcję. Zaczyna się z melancholią, pięknym, miękkim dźwiękiem tych wiolonczel, przy akompaniamencie innych smyczków. I nagle, niespodziewanie, róg ma krótką prawie fanfarę, tylko kilka nut, ale zaskakujących. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Gerard: Wstęp przechodzi teraz do dętych drewnianych. Flet prowadzi melodię, przy akompaniamencie obojów i wreszcie fagotów. Dzieje się to samo. Bardzo pięknie, miękko, z elegancją. Tylko tym razem, smyczki wchodzą na fortissimo, głośno. I wtedy wchodzą kotły. Dęte drewniane odpowiadają. To naprawdę niezwykły moment. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Gerard: Wtedy usłyszycie rozedrganą sekcję dętych drewnianych. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Gerard: Dwie waltornie wchodzą grając ten temat, który ostatecznie okazuje się być tematem pierwszym. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] To jest powtórzone. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Gerard: Nieco agresywna i gwałtowna gra smyczków, szczególnie w drugich skrzypcach i altówkach. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Gerard: Małe solo kotłów i przechodzimy do sedna tej części. Rozpoczyna się tymi dwiema waltorniami, trzecia waltornia i czwarta, grają pierwszy temat. Co Dvořák robi tu interesująco, to to, że nie wymyśla dwóch grup melodii, by je powtórzyć, rozwinąć i podsumować. Nie, on ma wiele melodii. On ma ich tak wiele, że przeprowadza je wszystkie przez całe dzieło i późnniej je przypomina, jak zaraz wam pokarzę. Więc, zaczyna się waltorniami, powtórzone i rozwinięte przez klarnet i fagot, następnie przez grające fortissimo, głośno, smyczki, następnie zawraca i zaczyna crescendo i wtedy puzony przejmują melodię. Rozwinięcie jest teraz bardziej w smyczkach niż w klarnetach i fagotach. To jest potężne. To jest wybitne. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Gerard: Drugi temat, który bardzo brzmi jak ludowa melodia, jest grany przez flet i obój. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Gerard: Wtedy przejmują ją drugie skrzypce, a następnie wiolonczele i kontrabasy. Wtedy jest w nieco przekształcany. I znów, mała zmiana w formie symfonii, do której się przyzwyczailiśmy - Dvořák bierze ten temat i zamiast przechodzić dalej, on właściwie rozwija ten temat w tym momencie. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Gerard: Teraz pojawia się trzeci temat. Poprzedza go niska melodia fletu. Dvořák jest również niezwykły pod kątem instrumentacji. Użycie fletu w takim rejestrze jest wyjątkowe, bardziej przenikliwe i dźwięczne, niż gdyby grał to obój lub klarnet, uważam to za przebłysk geniuszu. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Gerard: Skrzypce przejmują ten materiał dźwiękowy. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Gerard: I w tym momencie wiolonczele i kontrabasy przejmują ten temat, ale tym razem tę samą melodię grają fortissimo. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Gerard: Dotarliśmy teraz do powtórki. Więc, Dvořák chce, żebyśmy powtórzyli cały początek. Wielu dyrygentów pomija tę repetycję. Jestem wielkim zwolennikiem tego, by powtarzać, po pierwsze dlatego, że Dvořák tak napisał, po drugie dlatego, że on daje nam tak wiele materiału, tyle tematów, i rozwinięcia detali tych tematów są tym, czego powinniśmy wysłuchać raz jeszcze jeżeli chodzi o moje zdanie. I po tej repetycji mamy trzeci temat. Tym razem wprowadzony przez fanfarę waltorni. Czyli, mamy całkiem inną barwę. Waltornia odgrywa swoją małą fanfarę, którą powtarza ciche solo fletu piccolo. Znów, nadzwyczajny przebłysk orkiestracyjnego geniuszu w wykonaniu Dvořáka. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Gerard: Trąbki przejmują melodię. Oboje rozwijają ją. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Gerard: I wtedy dochodzimy do tematu trzeciego w wykonaniu trąbek. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Natomiast puzony grają temat pierwszy. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Teraz całość się powtarza z waltornią, która gra temat trzeci. I puzonami grającymi temat pierwszy. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Po tej kombinacji, znowu powoli się rozwija, aż do momentu, który możemy nazwać repryzą, gdzie powraca pierwszy temat, grany przez trzecią i czwartą waltornię. To bardzo prosty motyw. Następnie temat pierwszy grają oboje. Teraz flety rozbudowują ten motyw. Skrzypce grają go jeszcze głośniej. I na końcu, wszystko staje się bardziej miękkie, ciche, a teraz mamy solo drugiego fletu, przypominające nam ponownie, drugi temat, w pięknym, miękkim brzmieniu, które zostaje przejęte przez wszystkie inne dęte drewniane. [fragment IX Symfonii "Z Nowego Świata"] Repryza jest zbudowana w obowiązującym porządku. Po łączniku, mamy decrescendo, lub diminuendo. Tym razem pojawia się folkowa melodia, grana przez drugi flet. Każdy ten temat jest rozbudowywany, aż do końca frazy, gdzie kończy się utwór. Mamy tu bardzo mało tego, co zwykle nazywamy "wypełnieniem", bardzo mało ciągłego materiału. Całość jest bardzo logiczna, sposób, w jaki tematy są rozwijane, jak są łączone. Fraza powoli się wycisza, ale wydaje nam się, jakby to była cała minuta muzyki, tak znaczący jest ten motyw. Co ciekawe, nigdy nie powtarza materiału, który występował na początku wstępu. co jest dość rzadkie w tym dziele, jak się przekonamy analizując resztę dzieła.