If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:18:39

Transkrypcja filmu video

Na długo przed tym, gdy Rosa Park odmówiła opuszczenia miejsca na przedzie autobusu, Homer Plessy wszedł do pociągu w Nowym Orleanie by zaprotestować przeciw segregacji i prawom Jima Crowa. Plessy został aresztowany i skazany w Luizjanie, ale jego pokazowa sprawa dotycząca segregacji w transporcie publicznym dotarła przed Sąd Najwyższy w 1896 roku. Mówi Kim z Khan Academy. Dzisiaj dowiemy się więcej o ważnej sprawie, Plessy przeciw Ferguson, w której zadano pytanie, czy oddzielne, ale jednakowe udogodnienia publiczne dla czarnych i białych Amerykanów naruszały XIV poprawkę do Konstytucji. Żeby dowiedzieć się więcej o tej sprawie, rozmawiałam z dwoma ekspertami. Jamal Greene jest profesorem prawa na Columbia Law School. Earl Maltz jest profesorem zwyczajnym prawa w szkole prawniczej Rutgers. Profesorze Greene, czy mógłby Pan wprowadzić nas w ten okres czasu? Jaki był status prawny i społeczny byłych niewolników po wojnie secesyjnej? [Jamal] Wojna secesyjna skończyła się w 1865 roku. Toczona była głównie z powodu zniewolenia uprzedmiotowionych ludzi, czyli niewolnictwa czarnoskórych, inaczej Afroamerykanów. Pod sam koniec wojny wprowadzono XII poprawkę do konstytucji. XII poprawka głosiła, że nie powinno być niewolnictwa i przymusu do służby w Stanach Zjednoczonych. Niewolnictwo jako takie zostało więc zniesione, jednak samo uchwalanie XII poprawki nie znaczyło, że byli niewolnicy mieli równe prawa. Niektóre stany należące wcześniej do Konfederacji, czyli, ogółem mówiąc, stany Południa, uchwaliły prawa, które wprowadzały dyskryminację rasową natychmiast po zniesieniu niewolnictwa. Nie pozwalały one czarnoskórym Amerykanom na funkcjonowanie w społeczeństwie na równych prawach z białymi. Na przykład prawa ograniczające czarnoskórych w zawieraniu i egzekwowaniu umów, w posiadaniu własności, w byciu przysięgłymi, w głosowaniu, w zeznawaniu w sądzie i tak dalej. Istniały jawnie dyskryminujące dla nich prawa. Były również prawa, które nakazywały czarnoskórym bycie zatrudnionymi pod groźbą pracy przymusowej. W zasadzie przywracały one niewolnictwo. Znane były one jako czarne kodeksy. Znane były jako czarne kodeksy, dokładnie. [Earl] W okresie rekonstrukcji, między latami 60-tymi i 70-tymi XIX wieku rząd federalny podejmował wysiłki, by poprawić status społeczny i prawa polityczne Afroamerykanów. W 1876, w ramach ugody zawartej podczas wyborów prezydenckich tamtego roku, rząd federalny wycofał się trochę z tego. Ale ruch tak zwanych Wybawców rozpoczął się dopiero w latach 90-tych XIX wieku. Myślę, że w 1891 odbyła się ostatnia poważna próba rządu federalnego, by uchwalić ustawę o prawie do głosowania. Potem na Południu przejęli kontrolę ludzie sympatyzujący z byłymi Konfederatami. Zarówno w stanach Północy, jak i Południa istniała segregacja rasowa. Istniały prawa, które ustaliły długotrwałe praktyki społeczne, takie jak segregacja w mieszkalnictwie, w szkołach, transporcie publicznym, na przykład na parowcach, czy w pociągach. Jednak wiele zmieniło się w latach bezpośrednio po wojnie secesyjnej. Kongres uchwalił prawa federalne, które zakazywały dyskryminacji rasowej, szczególnie w zawieraniu umów i mieszkalnictwie. Co znaczące, oprócz tych praw federalnych, Kongres, czy raczej państwo, uchwaliło i ratyfikowało XIV poprawkę do Konstytucji. Jedną rzeczą, którą trudno mi i studentom zrozumieć, jest fakt, że z jednej strony uchwalono XIV poprawkę i XV poprawkę, w latach 1868 i 1870, które powinny gwarantować równą ochronę prawną i obywatelstwo i prawa do głosowania Afroamerykanom, szczególnie mężczyznom dzięki XV poprawce, a z drugiej strony były prawa Jima Crowa. Jak z tego momentu po wojnie secesyjnej, kiedy wszystko naprawdę zaczęło wyglądać lepiej, jeśli chodzi o obywatelstwo Afroamerykanów dotarliśmy do okresu praw Jima Crowa, który trwał do lat 60-tych i 70-tych XX wieku? Wojna secesyjna nie zakończyła rasizmu. Zakończyła tylko niewolnictwo. Wciąż istniało rasistowskie społeczeństwo, a w nim segregacja w mieszkalnictwie i oświacie. Zarówno w stanach Południa, jak Północy. Pomimo tych dwóch poprawek. Rekonstrukcja w stanach Południa, proces, w którym próbowano włączyć byłych niewolników do społeczeństwa, był egzekwowany poprzez obecność wojsk federalnych w tych stanach. Założenie, bardzo zasadne, było takie, że stany, które dopiero co poszły na wojnę by podtrzymać niewolnictwo, nie będą miały zamiaru dobrowolnie wdrożyć równych praw dla byłych niewolników, których niedawno więziły. Dlatego były one okupowane przez wojska federalne. Niektóre stany dawnej Konfederacji okupowano przez więcej niż dekadę po wojnie. Zakończono dopiero w 1877. I właśnie wtedy, dzięki ruchowi Wybawców, biali, którzy należeli do struktur władzy, z których większość sympatyzowała z ruchem secesjonistów, przedstawiciele tych struktur i ich następcy przejęli władzę w połowie lat 70-tych XIX wieku na Południu. Jako część swojej kampanii wprowadzili system praw Jima Crowa. W niewolnictwie nie chodziło tylko o pracę. Był to system hierarchii rasowej. Wiele stanów USA wciąż popierało ten system, nawet po zniesieniu niewolnictwa. Skoro nie było woli politycznej na Północy, by egzekwować poprawki dotyczące rekonstrukcji, to system głębokich nierówności rasowych nie przestawał się utrwalać w południowych stanach, ale nie tylko w południowych stanach, ale też w niektórych stanach Północy. Może przejdźmy teraz do sprawy Plessy przeciwko Ferguson. Kim był Homer Plessy? Dlaczego sprzeciwił się segregacji? Prawo, któremu się sprzeciwił nakazywało, w teorii, osobne lecz na równych zasadach rozmieszczenie Afroamerykanów i białych w środkach transportu publicznego. Homer Plessy sprzeciwił się mu, ponieważ nie odbywało się to naprawdę na równych zasadach. I również częściowo dlatego, że został zaklasyfikowany jako czarnoskóry, a generalnie dlatego, że uważał całą sytuację za uwłaczającą. Oczywiście większość członków Sądu Najwyższego uważała, że południowym stanom powinno się zostawić chociaż trochę wolną rękę i pozwolić utworzyć system segregacji rasowej. Tak więc Plessy współpracował z liniami kolejowymi oraz z organizacją walczącą o prawa obywatelskie. Rekrutowały go one, by złożył pozew. Uzgodnił więc z liniami kolejowymi, że wejdzie do przedziału dla białych w wagonie pociągu jadącego do Nowego Orleanu do miasta zwanego Covington. Uzgodniono, że przedstawiciel kolei poprosi go o wyjście. On zaś miał odmówić, co miało doprowadzić do jego aresztowania. Aresztowanie miało mu umożliwić zakwestionowanie prawa, przez które został aresztowany. Zgodnie z Konstytucją. Liniom kolejowym nie podobało się to prawo. Powodem był fakt, że nie chciały by nakładano na nie grzywny lub pociągano do odpowiedzialności za niewłaściwą obsługę osobnych wagonów. To od konduktorów wymagano, by upewniali się, że osobne wagony były właściwie obsługiwane. I to na konduktorów stan mógł nałożyć grzywnę za nieprawidłowości. Grzywnę mogli też nakładać pasażerowie za umieszczenie kogoś przez pomyłkę w niewłaściwym wagonie. Dlatego też kolejom zależało na usunięciu tego prawa. Dlatego też te konkretne linie, Eastern Railway, chciały stworzyć sposobność zakwestionowania tego prawa. A więc Homer Plessy wszedł do pociągu i zakwestionował zasadność tego prawa. Wydaje mi się, że wsiadł do wagonu tylko dla białych i ogłosił że jest Afroamerykaninem. No i został aresztowany. Co stało się potem? Aresztowano go i oskarżono go o przestępstwo, czyli pogwałcenie prawa. Za ten czyn przewidziana była grzywna. Jego prawnicy sporządzili wniosek, w którym stwierdzili, że prawo to jest niezgodne z Konstytucją. Najpierw sprawa toczyła się w sądach stanowych Luizjany, które w końcu wydały wyrok na niekorzyść Homera Plessy'ego. Uznały zasadność prawa. Wtedy jego prawnicy złożyli apelację do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. Co orzekł Sąd? W latach poprzedzających sprawę prawnicy Plessy'ego martwili się składem sędziowskim. Nie byli pewni, czy znalazłoby się pięć głosów za prawami obywatelskimi dla czarnoskórych. Żaden z sędziów Sądu nie dał się poznać jako wielki sprzymierzeniec czarnych Amerykanów. W sprawach cywilnych w 1883 Sąd orzekł, że Kongres nie miał prawa zabronić segregacji w obiektach użyteczności publicznej. Oznaczało to, że postrzegał je jako rzecz prywatną, a nie przywilej obywatelski, quasi-rządowy, czy quasi-publiczny. To była jedna z największych różnic między większością, a sędziami o odrębnym zdaniu i w sprawach o prawa obywatelskie i sprawie Plessy przeciwko Ferguson. Sąd orzekł, że dopóki stan Luizjany dostarczał udogodnienia osobne, ale na równych zasadach, było to zgodne z prawem, niezabronione przez XIV poprawkę. Sąd Najwyższy orzekł w 1896 siedmioma głosami do jednego, że ustawa o odrębnych wagonach jest zgodna z konstytucją. A więc stan może stosować segregację w środkach transportu publicznego, włączając w to wagony, według rasy pasażerów. Sąd orzekł, że ustawa o oddzielnych wagonach nie jest w niezgodzie z XIV poprawką do Konstytucji. Co Sąd właściwie miał na myśli? Że według prawa rozmieszczanie w wagonach ma być na równych zasadach, choć osobno. A XIV poprawka wymagała tylko równych praw obywatelskich. Oczywiście sędzia John Marshall Harlan zgłosił sprzeciw. Myślę, że to ważne by zrozumieć samą naturę sprzeciwu Harlana, a nie sposób, w jaki jest to przedstawiane. Harlan zyskał sławę po nazwaniu Konstytucji niewidzącą kolorów, ale tak naprawdę powiedział co następuje: "W odniesieniu do praw obywatelskich wszystkich obywateli..." Nie mam dokładnego tekstu przed sobą. "...Konstytucja powinna nie rozróżniać kolorów." Dlatego, to co poróżniło większość sędziów i tych wyrażających sprzeciw, był fakt, że Harlan uważał, że prawo do użycia transportu publicznego było prawem obywatelskim i dlatego chroniła je przed segregacją sekcja I XIV poprawki. Chcę to zaznaczyć, bo jest oczywistym, że Harlan wierzył też, na przykład, że segregacja w szkołach jest zgodna z konstytucją. Jest też prawdą, że Harlan głosował za uznaniem praw o krzyżowaniu się ras za zgodne z konstytucją. Wyrażający sprzeciw sędzia, sędzia Harlan, który wcześniej opowiadał się za niewolnictwem, zmienił swoje poglądy i stał się znany jako propagator praw obywatelskich dla czarnoskórych. Sprzeciwił się tylko on, jeden z niewielu sędziów z Południa w Sądzie. Pozostali byli głównie z Północy, zarówno republikanie, jak i demokraci. Nie mieli wyrobionych poglądów na temat rasy. Nie mieli szczególnie mocno wyrobionych poglądów na rasę, jak na ten czas. I ważne było dla nich rozróżnienie na prawa socjalne i obywatelskie. Trzeba zrozumieć, jeśli w ogóle chcemy zrozumieć kontekst sprawy Plessy przeciwko Ferguson, że Sąd Najwyższy rozróżniał prawa obywatelskie i prawa socjalne. Prawa obywatelskie pozwalały na bycie częścią społeczeństwa i wchodziły w nie prawo zawierania umów, do zakupu nieruchomości, do zeznawania w sądzie. Prawa socjalne, dla Sądu, to coś zupełnie innego. Były to prawa do robienia tych wymienionych wcześniej rzeczy w towarzystwie ludzi innej rasy. To fascynujące. Jaki był więc rezultat orzeczenia w sprawie Plessy przeciwko Ferguson? Można na to patrzeć na dwa sposoby. Do 1954 roku efekt był taki, że rządy stanowe mogły dzielić swoich obywateli ze względu na rasę. To jeden punkt widzenia. Jednym z ciekawych pytań jest, jak dużą by to zrobiło różnicę, znając ówczesną kulturę południowych stanów, gdyby Sąd orzekł, że to niezgodne z konstytucją, by stan zarządzał formalną segregację między rasami. Chodzi o to, że byłoby sporo nieformalnego nacisku, by kontynuować segregację, nawet gdyby Sąd orzekł, że prawo to było niezgodne z Konstytucją. O tym już się nie dowiemy. Innymi słowy, główną kwestią w tej sprawie nie było ustalenie, czy rząd federalny ma uprawomocnić segregację, ale czy rząd federalny ma pozwolić stanom i ich obywatelom podejmować decyzje we własnym zakresie o segregacji w transporcie publicznym i innych rzeczach. Zatem koncept odseparowania, ale na równych zasadach jest, moim zdaniem, najistotniejszym rezultatem sprawy Plessy przeciw Ferguson. Stała się ona później, w XX wieku, przedmiotem dyskusji. Czy zatem odseparowanie było tak naprawdę kiedykolwiek na równych zasadach? W tamtym czasie to było oczywiste. Sędzia Harlan orzekł, wyrażając swój sprzeciw w sprawie Plessy'ego, że praktyka rozdziału wagonów kolejowych, czy też innych środków komunikacji publicznej ze względu na rasę nie służy komfortowi czarnoskórych Amerykanów. Wprowadzono ją by podtrzymać zjawisko podrzędności społecznej poprzez instytucje prawne. Po zniesieniu niewolnictwa wielu Południowców uznało, że istnieje potrzeba zachowania systemu relacji społecznych, które niewolnictwo reprezentowało. O to chodziło w prawach Jima Crowa. I wszyscy wiedzieli, że o to chodziło. Prawa Jima Crowa dopiero zaczęły być wprowadzane kiedy wydano wyrok w spawie Plessy przeciwko Ferguson. Prawa, które nie pozwalały czarnoskórym głosować poprzez wymagania piśmiennictwa i wymagania posiadłościowe i wymagania dobrego charakteru i tym podobne, prawa dopiero zaczynały być wprowadzane, gdy wydawano wyrok w sprawie Plessy przeciw Ferguson. Cały system segregacji był intensywnie wdrażany w latach 90-tych XIX wieku, a Sąd w zasadzie zezwolił na to działanie i jego późniejszą kontynuację. Należy pamiętać, że w latach 90-tych XIX wieku Sąd Najwyższy nie przyznawał się do odwoływania którejś ze swoich decyzji. A sprawa Plessy'ego właśnie tego dotyczyła. Wierzono, że gdy Sąd wyda orzeczenie, minie niezwykle dużo czasu zanim skłoni się go do odwołania swojej decyzji. I tak właśnie się stało. Sąd nie odwołał decyzji w sprawie Plessy przeciwko Ferguson do sprawy Brown przeciwko Komisji Edukacji w roku 1954. A zatem, minęło prawie 60 lat, podczas których praktyki zinstytucjonalizowanej segregacji miały przyzwolenie od Sądu Najwyższego. Dowiedzieliśmy się więc, że w sprawie Plessy przeciwko Ferguson Sąd okazał ciasnotę poglądów interpretując klauzulę o równości wobec prawa, orzekając, że rozdział na równych zadach w transporcie dla białych i czarnych był w zgodzie z XIV poprawką. Earl Maltz sugeruje, że ciężko stwierdzić, czy inny wyrok w sprawie Plessy przeciwko Ferguson zaskutkowałby zmianą w postępowaniu rządów stanowych na Południu, skoro nie było woli politycznej, by przeprowadzić integrację. Z kolei Jamal Greene przypomina nam, że segregacja dopiero się zaczynała w czasach sprawy Plessy'ego. Wyrok, który wydał Sąd zalegitymizował prawa Jima Crowa, których zasięg poszerzano przez prawie 60 lat. By dowiedzieć się więcej o sprawie Plessy'ego, odwiedźcie Narodowe Centrum Konstytucji, a tam interaktywną Konstytucję, dostępne wśród zasobów Khan Academy poświęconych rządowi USA i historii.