Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:11:15

Wprowadzenie do Reformacji: Marcin Luter - film z polskimi napisami

Transkrypcja filmu video

Tak więc w pierwszym filmiku ustaliliśmy, że Marcin Luter, profesor teologii w Wittenberdze, augustiański zakonnik, przybił 95 tez do drzwi kościoła zamkowego w Wittenberdze. Przynajmniej tak właśnie o tej historii mówi tradycja, która kłóci się ze sposobem, w którym kościół katolicki pojmował zbawienie. Kłócił się ona także ze sprzedawaniem odpustów. Luter opowiadał się przeciwko sprzedaży odpustów, które były swego rodzaju transakcją pieniężną, by dostać się do nieba. Tetzel, który sprzedawał odpusty, którego cytowaliśmy w pierwszym filmiku, mawiał: " Nie dasz nawet grosza by kupić to pismo? Nie przyniesie ci to bogactwa, ale boską i nieśmiertelną duszę, bezpieczną w Królestwie Niebieskim" Musimy zrozumieć, że ta kwestia miała o wiele szerszy kontekst, a podstawowy cel kościoła był dobry. Jednakże brzmi on jak sprzedawca używanych samochodów. Tak więc Luter w jednej części swoich tez mówił, wiesz, że ludzie zaczną zadawać pytania, na które nie możemy odpowiedzieć na przykład co robimy z odpustami, np. "Dlaczego Papież dla świętej miłości i dla cierpień, jakie dusze w czyśćcu ponoszą dusz tych naraz nie wyzwoli, gdy tymczasem dla tak małej przyczyny jaką jest budowa kościoła, za pieniądze tyle dusz wyzwala" Więc mówi, że jeśli Papież ma władzę, skarb zasług wszystkich świętych, którym może dysponować, dlaczego sprzedaje to na budowę kościoła? Dlaczego nie wybawi dusz, które są w czyśćcu i nie pośle ich do nieba, jeśli ma taką moc?" Wierzono także, że Kościół za tamtych czasów był skorumpowaną instytucją, która była bardziej zainteresowana władzą, polityką i sytuacją na świecie niż zbawieniem dusz. Poprzedni papież, Juliusz II cieszył się tego typu reputacją. Myślę, że ciężko jest nam to zrozumieć, ale w tamtych czasach papież miał nie tylko władzę duchową, tak jak dzisiaj, ale także władzę polityczną i rządził bardzo ważnym terytorium zwanym Państwem Kościelnym. Tak więc w pewnym sensie papież pełnił rolę księciów na terytoriach Włoch. Tak, Juliusz II prowadził armie na bitwy przeciwko innym Chrześcijanom by odzyskać terytoria, które były niegdyś częścią Państwa Kościelnego. Więc właśnie to pojęcie korupcji w Rzymie spowodowało tą całą dyskusję, tę wielką kłótnię. Było kilku innych reformatorów przed Lutrem, którzy nie odnieśli sukcesu, na przykład John Wycliffe w XIV wieku. Około 1300 roku, ten oto Anglik zabrał się do tłumaczenia Biblii na język narodowy, język powszechny - angielski. Sprawił, iż przetłumaczono ją na język angielski. Sam przetłumaczył większość, zwłaszcza większość Nowego Testamentu. Było to ważne dla niego, by Biblia była dostępna dla ludzi w ich języku narodowym, by mogli ją czytać. Łacińską wersję mogli czytać tylko księża. Jest to dla nas ważne, ponieważ ten pomysł umożliwiający czytanie Biblii był istotny dla Lutra. Dojdziemy do tego jeszcze. Cofnijmy się na chwilę. Pamiętajmy, że wtedy zachodniej Europie większość ludności była analfabetami. Ci, którzy potrafili czytać, czytali w języku narodowym, a nie w łacinie. Mówiąc język narodowy mam na myśli ich język powszechny, niezależnie od tego, czy język angielski czy niemiecki, francuski. Nie była to łacina. A to był sposób w jaki Kościół mógł kontrolować Boży Świat. Znaczyło to, że słyszałeś o nim tylko od księży, nie mogłeś sam o nim przeczytać. Wycliffe atakował też nadużycia Kościoła, jego przyziemność. Po śmierci został uznany za heretyka. Jego ciało zostało ekshumowane i spalone. Także jego książki. Ukarano go po fakcie. Innym wczesnym reformatorem był John Hus. Pochodził z Czech i ostatecznie został spalony na stosie. W 1415, więc prawie sto lat przed Lutrem, A więc, 95 tez Lutra były po łacinie, jednak ludzie przetłumaczyli je bez jego autoryzacji na niemiecki, użyli nowoczesnej technologii drukarskiej i rozpowszechnili ją szeroko. Prasę drukarską wprowadzono do użytku w połowie XV w. Dla szerzenia idei protestanckich był to niezwykle ważny wynalazek. Pomyślmy przez chwilę co się tutaj dzieje. Zamiast rozpowszechniania sieci kościelnych, mamy ludzi działających samowolnie poza tą strukturą, w ich własnym języku. Więc Luter ogłasza 95 tez w 1517 roku, wieści dochodzą do papieża, Luter jest oskarżony o herezje, ale zyskuje duże poparcie. W roku 1521 jest wezwany na wielkie zgromadzenie. Wydarzenie to nazywa się Sejmem w Wormancji i odbywało się pod patronatem Świętego Cesarza Rzymskiego. Nazwa jest nieco niefortunna, dosłownie dieta z robaków. Nikt nie je robaków! Lecz jest to swego rodzaju zebranie a Wormancja jest miastem w Niemczech. Więc Święty Cesarz Rzymski, który, nawiasem mówiąc, jest nastolatkiem, wzywa Lutra. Wyraził zgodę na jego bezpieczny przejazd, to znaczy, że nie będzie aresztowany w drodze, i zobowiązał go do zeznawania przed tym zgromadzeniem. Zapytano go, czy jest autorem tych ksiąg. Zaprezentowano mu je. Potwierdził i ponownie go zapytano: "Zgadzasz się z ideałami przedstawionymi w tych księgach?" a Luter odpowiedział: "Dajcie mi dzień na zastanowienie się." Ten czas został mu udzielony. Powrócił dnia następnego i podobno przedstawił elokwentną obronę swoich idei przedstawionych w księgach, nie wyparł się niczego. Tym samym granice zostały wyznaczone. Luter opuszcza Wormancję. Został uznany za zatwardziałego heretyka. Było już wiadomo, że zostanie aresztowany. Posiadanie jego dzieł zostało zabronione. Opuszcza miasto. Pamiętajmy, że ma pozwolenie na swobodny przejazd, więc może opuścić Wormancję. Dochodzimy do decydującego momentu. Czy skończy jak Hus - spalony na stosie, czy aresztują go, czy to koniec jego starań? Czy zdarzy się coś innego? I zdarzyło się, a wszystko przez politykę. Nowy cesarz Świętego Cesarstwa Rzymskiego dostał to stanowisko za sprawą głosowania mężczyzn w Niemczech, książąt, którzy byli zwani elektorami. Jeden z nich, elektor saksoński, potajemnie porywa Lutra, gdy ten opuszcza Wormancję, i ukrywa go w zamku, gdzie nota bene Luter natychmiast zasiada do swojej pracy oraz do tłumaczenia Nowego Testamentu. W momencie, gdy Luter ponownie wraca do życia publicznego, Święty Cesarz Rzymski jest zaangażowany w inne sprawy i nie dąży do jego aresztowania. Tak więc Luter jest w stanie zrobić coś, czego ani Hus ani Wycliffe nie byli w stanie zrobić, a mianowicie, kontynuować swoją kampanię. W pewnym sensie, do całej reformacji doszło z powodu zdarzeń takich jak to. Lokalni władcy, niezależnie od tego czy byli to monarchowie czy książęta, byli znużeni zrzekaniem się władzy, także politycznej, na rzecz papieża, i skorzystali z szansy, którą była reformacja, by wyrwać chociaż część kontroli nad swymi własnymi ziemiami i ludem z rąk papieża. Gdy pomyślimy o strukturze władzy w Europie w tamtych czasach, zwłaszcza na terenach, które później utworzą Niemcy, mamy tu lokalnych książąt, po drugiej stronie Alp mamy papieża w Rzymie, ale też mamy Świętego Cesarza Rzymskiego. Było to bardzo skomplikowane, gdyż każdy chciał powiększyć terytorium swojej władzy. Tak więc Luter jest na Sejmie w Wormancji. Skonfrontowano go z jego własnymi dziełami. Jest w naprawdę niebezpiecznej sytuacji. Luter sprzeciwiał się jednej z głównych doktryn Kościoła, a mianowicie, że według Kościoła do nieba można trafić dwiema drogami. Pierwsza poprzez przebaczenie i łaskę Boga. Druga: poprzez własne działania, wybory, jakich dokonuje istota ludzka, przez coś, co jest nazywane przez Kościół "dobrym uczynkiem". Tak więc do dobrych uczynków zaliczamy też pomoc w odbudowie Bazyliki Św. Piotra. Właśnie tak! Bądź datki pieniężne na rzecz Kościoła. Albo pomoc ubogim i wszystkie inne uczynki, które dzisiaj uważamy za charytatywne. Tak jest! Luter był wielce zaniepokojony tym stanem rzeczy, ponieważ według własnego sumienia, czuł się tak wielkim grzesznikiem, że wierzył, iż nic co by zrobił nie pomoże mu trafić do nieba. Nie było wystarczająco dobrych uczynków do zrobienia na świecie, by wymazać grzechy, z którymi musiał żyć, oraz z którymi żyli wszyscy ludzie. Jeśli pomyślimy o umyśle średniowiecznym, sporządzali oni rachunek sumienia grzechów, które popełnili, a czasami mogły one być zazdrością, bądź zawiścią, a sporządzanie takiego rachunku sumienia wbrew dobrym uczynkom, które zrobili, można sobie wyobrazić, że w ich średniowiecznym sumieniu stale robiono rachunek. Jest to więc ogromna odpowiedzialność spoczywająca na barkach jednostki. Musiało być to ogromną ulgą, gdy Luter uważnie przeczytał słowa Św. Piotra. Luter czytał Św. Piotra, który mówił: " Nie wstydzę się bowiem głoszenia dobrej nowiny Chrystusa, bowiem potęga Boga to zbawienie dla wszystkich wierzących. Bowiem prawość Boga objawia się w wierze, gdyż zapisane jest: sprawiedliwi będą żyli dzięki wierze." Słowa te były dla Lutra decydujące. Oznaczało to dla niego, że człowiek może dostać się do nieba tylko za sprawą samej wiary, a nie poprzez dobre uczynki. Zbawienie było udzielane tylko przez Boga, nie było czymś, na co było trzeba zarobić. Tak więc wiara była swoistym prezentem od Boga i była ona jedyną potrzebną rzeczą, by dostać się do nieba. Twierdzenie "poprzez samą wiarę" było jedną z głównych idei Lutra. Tak więc wszystko to ma sens jeśli chodzi o 95 tez oraz o zmartwienia Lutra odpustami, gdyż były one swego rodzaju dobrymi uczynkami, które przyspieszały drogę duszy do nieba, a właśnie to kłóciło się z przekonaniami Lutra. Biorąc uwagę całą władzę Kościoła, to, że przebaczał i wymazywał grzechy i "wpuszczał" do nieba, kłóciło się to z wierzeniami Lutra, który twierdził, że te dobrodziejstwa pochodzą tylko od Boga. Więc patrzył na swoje księgi i nie wyrzekał się ich. Luter w końcu wraca do Wittenbergi i zakłada kościół luterański, który zapoczątkował wiele innych odłamów protestantyzmu. Omówimy je w następnym filmiku.