Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:16:59

Jak uratować ludzkość przed inwazją z Kosmosu? - film z polskimi napisami

Transkrypcja filmu video

Dziesięć osób spośród nas porwało UFO. Kosmici wierzą, że jesteśmy reprezentatywni dla rasy ludzkiej. Co zrobią kosmici? Sprawdzą, czy rasa ludzi jest godna, by dołączyć do międzygalaktycznej rady planetarnej. Jeśli nie, zabiją nas wszystkich i zamienią Ziemię w farmę grzybów, które wykorzystują jako paliwo. Więc zabierają nas do swojego statku kosmicznego i mówią: Reprezentujecie ludzkość, a los ludzkości jest w waszych rękach. Zrobimy wam test. Odbędzie się on jutro. 24 godziny od teraz, zaprowadzimy was do całkowicie ciemnego pokoju i ustawimy w rzędzie jednego za drugim. No i ten koleś - zobaczmy, czy potrafię rysować - - to jest koleś z przodu. Wygląda na nieco zmartwionego. Ktoś kiedyś opisał mnie jako matematycznego Boba Rossa. Więc spróbuję tutaj zrobić coś takiego, jak Bob Ross. To jest pierwszy spośród nas. Ma krawat i w ogóle. Patrzy w tę stronę. Jest takich dziesięciu. Więc pozwólcie, że zamiast ich rysować, po prostu ich skopiuję. Wyglądamy dziwnie podobnie. To drugi. A to trzeci. Jest nas dziecięciu. Jeszcze jeden. Dobra, wystarczy. Jest nas dziesięciu i stoimy w rzędzie jeden za drugim, czyli ten koleś widzi tylko tył głowy kolesia przed nim. A ten widzi tylko tył głowy tego kolesia. Może jest mała pochyłość. Podłoga idzie o tak. Zobaczmy, czy uda mi się to narysować. Podłoga jest nieco nachylona, więc jeden koleś stoi tutaj, inny tutaj, a jeszcze inny tutaj. Jest nas dziesięcioro w rzędzie. Wszyscy patrzymy w tę stronę. Ten koleś tutaj widzi tylko ścianę. Ten koleś widzi dwóch przed sobą. Ten widzi jednego przed sobą. Jest ich dziesięciu. I schemat się powtarza, aż do dziesięciu. Kosmici mówią nam, żebyśmy stanęli w takim rzędzie. Nawet rysują nam taki fajny diagram, bo chcą dać nam szansę uchronienia Ziemi przed przekształceniem w grzybową farmę. I mówią, kiedy pokój stanie się całkowicie ciemny, każdemu z was włożymy na głowę kapelusz. Ten kapelusz będzie albo fiołkowy, czyli taki, albo zielony. Więc na głowie masz albo zielony, albo fiołkowy kapelusz. Taki kapelusz, który nie ma szerokiego ronda. Więc nie można spojrzeć w górę, żeby zobaczyć, jaki się ma kapelusz. To kosmiczna technologia, więc w ogóle nie da się zobaczyć, jaki kapelusz ma się na głowie. I rozmieszczenie kapeluszy będzie losowe. Mogą wszystkie być zielone. Albo mogą być wszystkie fioletowe - niech będzie, że fioletowe, a nie fiołkowe. Mogą mogą być wszystkie fioletowe, a może być ich po połowie. Może być dziewięć zielonych i jeden fioletowy. Nie wiadomo. Może to być dowolna kombinacja kapeluszy. Kosmici powiedzą nam, że zamierzają zacząć od osoby z samego tyłu. To jest przednia ściana, to jest podłoga. To jest pierwszy koleś, drugi, trzeci, czwarty, piąty, szósty, siódmy, ósmy, dziewiąty. Tu jest dziesiąty. Wszyscy są odwróceni w tę stronę. Zaczną od tego kolesia. I zapytają go: "Jaki masz kapelusz?" I on odpowie, że albo fioletowy, albo zielony. Może wymienić tylko te dwa kolory. Muszę tu być precyzyjny. Powie albo "fioletowy", albo "zielony". Może to powiedzieć tak głośno, jak chce, ale musi to powiedzieć pewnym tonem, aby nie przekazać żadnej informacji poza tą, że uważa, że jego kapelusz jest fioletowy albo zielony. Nawet mimo tego, że ten koleś stoi tak blisko, że to usłyszy. Każdy usłyszy to, co powiedzą inni. Ale nie ma intonacji. Jeśli odpowiedź będzie poprawna, czyli powie, że ma fioletowy kapelusz i naprawdę ma fioletowy, to przeżyje. I 600 milionów ludzi, które reprezentuje, także przeżyje. I ich miejsca zamieszkania nie zostaną zamienione w grzybową farmę. Ale jeśli odpowiedź będzie błędna, to natychmiast... Jak się nazywała ta broń ze Star Treka? Wyeliminują go. I zrobią to samo wszystkim ludziom, których reprezentuje. I zmienią ich ziemie w grzybowe farmy. Więc jest to niemała zachęta, by odpowiedzieć poprawnie. Więc mówią: to się stanie jutro. I naszym celem jest oczywiście uratowanie jak największej liczby ludzi. Zaprowadzimy was do pokoju, a tam przez 24 godziny możecie wspólnie zastanawiać się nad schematem rozwiązania, który zastosujecie, kiedy znajdziecie się w ciemnym pokoju z kapeluszami na głowach. Nie powinienem rysować brązowych kapeluszy. Włożymy wam kapelusze na głowy, a potem włączymy światła. Zapomniałem o tym powiedzieć. Zaprowadzą nas do ciemnego pokoju, nic nie widać, stoimi w rzędzie. Potem włączą światła. I zapytają tego kolesia, jaki ma kapelusz. Oczywiście nie może spojrzeć na swoją głowę, ale widzi pozostałe kapelusze. I podobnie ten koleś - nie widzi swojego kapelusza i nie widzi kolesia z tyłu. Ale usłyszy, co powie ten koleś i widzi kapelusze przed sobą. Kiedy włączą światła, zapytają tego kolesia, jeśli będzie miał rację, przeżyje, a jeśli nie, zostanie wyeliminowany. A potem podejdą do następnego kolesia i go zapytają. Jeśli odpowie dobrze, przeżyje, a wszyscy ludzie, których reprezentuje, też przeżyją. Jeśli odpowie błędnie, to go wyeliminują. I tak będzie to wyglądało aż do pierwszego kolesia. Więc naszym celem, aby uratować cywilizację, a przynajmniej cywilizację ludzką, jest znalezienie systemu, który uratuje jak najwięcej spośród nas. To teraz pierwsze podejście do łamigłówki. Jeśli chcecie, możecie tu zatrzymać filmik, ale zanim to zrobicie, pozwólcie mi przypomnieć, że można powiedzieć tylko "fioletowy" albo "zielony", bez intonacji. Nie można powiedzieć "fioletooooowy" albo "fioltwy", aby przekazać jakąkolwiek informację. Można powiedzieć tylko "fioletowy" albo "zielony". Nie można dziwnie wymawiać. I nie ma żadnych sztuczek z patrzeniem kątem oka ani niczego w tym rodzaju. Trzeba to zrobić opierając się na tym, co się widzi i co jest mówione. I jeśli kosmici zauważą, że którykolwiek z was próbuje oszukiwać, (a raczej jeden z nas, ja też tu jestem) to wszystko odparują i zamienią w grzybową farmę. I tu mamy postawiony problem: jak uratować największą liczbę ludności? Teraz jeśli chcecie zatrzymać, to proszę bardzo. Dam wam podpowiedź, która w zasadzie za wiele nie pomoże. Można wymyślić wiele rozwiązań, które mogą ocalić trochę ludzi. Ale istnieje rozwiązanie, które zagwarantuje uratowanie dziewięciu osób. I do tego rozwiązania chcemy dojść. I przez resztę tego filmiku będę dawał podpowiedzi, a na koniec rozwiązanie. Celem jest uratowanie dziewięciu osób. I pewnie już wiecie, których dziewięciu. Więc powtarzam - zatrzymajcie filmik, jeśli nie chcecie więcej podpowiedzi. To będzie te dziewięć osób. Te dziewięć osób mają gwarancję uratowania. A ten koleś oczywiście będzie zgadywał. Bo jego pierwszego zapytają, jaki ma kapelusz. Nie ma żadnej informacji. Widzi osoby przed sobą, ale nie ma pojęcia, jaki on ma kapelusz. Więc zgaduje. Ma 50% szans na dobrą odpowiedź. Bez żadnych dodatkowych informacji można założyć, że ma 50% szans na dostanie fioletowego lub zielonego kapelusza. Więc liczba osób, które możemy uratować, to dziewięć i pół. Przy pomocy tego systemu, te osoby mają gwarancję uratowania. Jest kilka rzeczy związanych z prawdopodobieństwem, które raczej nigdzie nie prowadzą, ale natychmiast przychodzą do głowy. Powtarzam, zatrzymajcie filmik, bo fajnie jest zastanowić się nad tym samemu. Ten koleś może sprawdzić, ile jest zielonych kapeluszy, a ile jest fioletowych. I zależnie od tego, których będzie więcej, (przyjmijmy że jest 6 fioletowych i 3 zielone), może powiedzieć, że jego kapelusz jest fioletowy. Ta odpowiedź może być dobra lub zła, i ryzykuje eliminację. Ale przynajmniej przekazuje tę informację reszcie grupy: "Hej, większość kapeluszy jest fioletowa, więc lepiej zgadujcie fioletowy, a nie zielony", co uratuje sześcioro z tych osób, bo każdy powie "fioletowy". No i dobrze, a w tej sytuacji mamy gwarantowane uratowanie ponad połowy z tej dziewiątki, więc uratujemy przynajmniej pięciu spośród dziewięciu osób. A probabilistycznie, mamy szansę na uratowanie nawet siedmiu lub ośmiu. A oto drugi sposób. Właściwie jest ich całe mnóstwo. Nie chcę się w nie zagłębiać, bo wiem, że nie mam zbyt wiele czasu. Oto prawdziwe rozwiązanie. Więc zatrzymajcie i obejrzyjcie do końca jutro, chyba że w ogóle nie chcecie rozwiązania. Więc co robi koleś z tyłu? Są ci ludzie. Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć osób. Wszyscy mają kapelusze. Pamiętajcie, że mamy 24 godziny na obmyślenie systemu. Każdy z nas go zna. Ale nie wiemy, w jakiej kolejności nas ustawią. To kolejna sprawa. Ale tak naprawdę to nie pomaga ani nie szkodzi. Więc koleś z tyłu liczy, ile jest zielonych i fioletowych kapeluszy. Tak? Taki system wymyśliliśmy. I to działa niezależnie od tego, kto jest z tyłu. Ktokolwiek jest z tyłu, robi to samo, tak? Jeśli policzy, ile jest zielonych, (powiedzmy, że to nasz system) to liczy właściwie tylko zielone. Więc liczy sobie zielone i stwierdza, że ich liczba jest nieparzysta. Jeśli stwierdzi, że liczba zielonych kapeluszy przed nim jest nieparzysta, to powie: "zielony", zgadując, co ma na głowie. Jeśli liczba zielonych kapeluszy jest parzysta, to powie "fioletowy". I oczywiście, nie ma pojęcia, jaki ma kapelusz, ale przynajmniej ma 50% szans na uratowanie się. Ale co się dzieje później? Daje tę informację reszcie grupy, krzycząc "zielony" albo "fioletowy". I jeśli ten gość krzyknie: "Mój kapelusz jest zielony!", to ten koleś, który stoi przed nim, czyli następny, którego zapytają, wie, że osoba za nim zobaczyła nieparzystą liczbę kapeluszy. I to jest interesujące. Jeśli on policzy, ile jest zielonych kapeluszy przed nim i też wyjdzie mu nieparzysta liczba, to oznacza, że nie jest on jednym z zielonych kapeluszy, które zobaczył koleś za nim, więc musi mieć fioletowy kapelusz. Więc powie: "mam fioletowy kapelusz" i przeżyje. Tak? A potem będzie ten koleś. I rozważmy sytuację odwrotną. Powiedzmy, że ten koleś krzyknął "zielony", co oznacza, że przed nim była nieparzysta liczba zielonych kapeluszy. Jeśli ten koleś policzy zielone kapelusze 8 osób przed sobą i pomyśli, "wow, jest parzysta liczba zielonych kapeluszy", to stwierdzi, że musi mieć zielony kapelusz. I powie "zielony". I będzie miał rację. Podobnie ten koleś - powiedzmy, że wcześniejszy koleś ma fioletowy kapelusz. Więc ten zobaczył nieparzystą liczbę zielonych kapeluszy. Krzyknął "zielony". I ten koleś też widzi nieparzystą liczbę zielonych kapeluszy, bo nie ma jednego z nich. Mówi "fioletowy" i żyje. Ten właśnie koleś, tylko dlatego, że ten powiedział "fioletowy" i przeżył. To znaczy, nie słyszeliście żadnego brzęczyka. Właściwie to wiecie, że przeżyje, bo system będzie działał. Wie, że musi być nieparzysta liczba zielonych kapeluszy od niego w dół, tak? Bo ten koleś nie powiedział "zielony". Więc wie, że jest nieparzysta liczba zielonych kapeluszy od niego w dół i jeśli zobaczy parzystą liczbę zielonych kapeluszy, to będzie wiedział, że jest jednym z nich. I powie "zielony". I w tej sytuacji, jeśli ten koleś krzyknął "zielony", to znaczy, że ten koleś zobaczył nieparzystą liczbę zielonych kapeluszy od tego miejsca w dół, a ten koleś za nim powie wtedy "zielony", więc wiemy już, że parzysta lub nieparzysta liczba zielonych kapeluszy przed tą osobą się zmieniła. I musimy to zapamiętywać, aby wymyślić, czy kapelusze przed nami będą zielone czy fioletowe. Pozwólcie, że podam przykład, bo to prawdopodobnie najprostszy sposób. Jest tu jeden, dwa... albo, pozwólcie, że użyję neutralnego koloru, żeby nie tracić czasu. Powiedzmy, że kapelusz jest zielony, fioletowy, fioletowy, zielony, zielony, fioletowy, zielony, zielony. Ile to jest? Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć. Więc mamy tego pierwszego kolesia. I on sobie liczy. Myśli, "Dobra, ile mamy zielonych?" Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć. Jest pięć zielonych. Więc jest liczba nieparzysta. Co oznacza, że powie on: "zielony". To nasz system. Więc kiedy go zapytamy, powie "zielony". I nie będzie miał racji. Więc zostanie wyeliminowany. I może kosmici chcieli puścić nam to płazem, ale przyjmijmy, że jednak wyeliminowali go. Ale powiedział "zielony", więc następny koleś wie, że przed tamtym była nieparzysta liczba zielonych kapeluszy. I ten koleś patrzy przed siebie i liczy: jeden, dwa, trzy, cztery, pięć zielonych kapeluszy. Więc też widzi nieparzystą liczbę zielonych, więc wie, że nie może mieć zielonego kapelusza, bo gdyby miał, to sprawiłoby, że liczba zielonych kapeluszy przed nim stałaby się parzysta. Więc nie ma zielonego kapelusza. Mówi: "mam fioletowy kapelusz". I żyje. Teraz ten liczy liczbę zielonych kapeluszy przed sobą. Raz, dwa, trzy, cztery kapelusze. I myśli: "no cóż, widzę tylko parzystą liczbę". Aż do niego była nieparzysta liczba zielonych kapeluszy. "Muszę mieć zielony kapelusz". Więc mówi "zielony". Dobrze. Teraz kolej na tego. Wie, ile kapeluszy widział ten koleś. Wie, że ten zobaczył dokładnie cztery zielone kapelusze. Bo gdyby zobaczył pięc zielonych kapeluszy, to powiedziałby: "fioletowy". Więc ten koleś wie, że ten zobaczył cztery zielone kapelusze. Ale on widzi tylko jeden, dwa, trzy zielone kapelusze. Tak? Więc wie, że ma jeden z zieloncyh kapeluszy. Więc krzyczy: "zielony". Dobrze. I ten koleś wie, że muszą być tylko trzy zielone kapelusze od niego w dół. Bo ten koleś musiał zobaczyć trzy zielone kapelusze. Gdyby zobaczył cztery, to powiedziałby: "fioletowy". Więc ten koleś używa tej samej logiki, aby pomyśleć: "OK, ode mnie w dół muszą być trzy zielone kapelusze". "Widzę trzy zielone kapelusze, więc nie mogę mieć jednego z nich". "Muszę mieć fioletowy". I tak dalej w dół, aż wszyscy odpowiedzą poprawnie. I ratujemy przynajmniej dziewięć osób. I większość ludzkości. I jeśli kosmici odpuszczą pierwszego kolesia, to uratujesz całą ludzkość. Mam nadzieję, że wam się podobało. To jedna z moich ulubionych łamigłówek. I przepraszam, bo zdaję sobie sprawę z tego, że kiedy wyjaśniałem to bez przykładu, to mogło być trochę mylące. Ale mam nadzieję, że przykład wyjaśnił wszystko nieco lepiej. Chociaż może być dziwnie, bo "zielony" i "fioletowy" są napisane na niebiesko. Do zobaczenia w następnym filmiku!