Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:10:56
0 punktów energii
Uczysz się do testu? Skorzystaj z tych 4 lekcji na temat The founding fathers of the United States of America.
Zobacz 4 lekcje
Transkrypcja filmu video (w języku angielskim)
W ostatnim wideo mówiliśmy, że Benjamin Franklin byl dziesiątym synem Purytanina z Bostonu. Pracował dla swojego brata jako praktykant w wieku lat 12, a w wieku lat 17 uciekł. Tak, ucieka. Dlatego, że jego brat przyłapał go na pisaniu esejów pod pseudonimem Silas Dogood. Franklin nie chciał dłużej być praktykantem, nawet jeśli to był jego obowiązek. W nocy więc uciekł. Dostał się na łódź do Bostonu, odpłynął do Nowego Jorku i po paru dniach zdecydował się na podróż do Filadelfii, płynąc w górę Zatoki Filadelfijskiej, do Zatoki Delaware, a potem rzeką prosto na rynek w Filadelfii. Scena jego przybycia jest bardzo znana. Ile miał lat? 17 lat. Zabrudzony, ma tylko kilka monet w swoich kieszeniach. Gdy cumują do brzegu, daje jedną ze swoich monet żeglarzowi jako napiwek. Gdy jesteś naprawdę biedny, nie chcesz, by ludzie wiedzieli, więc udajesz, że jesteś troszkę bogatszy. To cały Franklin, niczym prawdziwy Amerykanin od razu dbał o swój wizerunek. Tak jakby mówił: "Nie chcę wydawać się biedny, będę więc szczodry". Idąc ulicą Market Street kupuje trzy babeczki, wciąż mokry i brudny. Przechodzi obok drzwi, w których stoi piętnastolatka o imieniu Deborah Reed, która zanosi się śmiechem na jego widok. Wiemy to, ponieważ lata później, gdy miał już 65 lat, napisał swoją autobiografię i dokładnie opisał scenę przybycia do Filadelfii. To z pewnością najlepszy i najbardziej znany moment w literaturze autobiograficznej, to znaczy, przybycie Franklina do Filadelfii. Opisuje on swoje przybycie oraz reakcję jego żony, o której powiedziała mu pewnie po latach: "Hej, śmiałam się z ciebie, myślałam, że wyglądałeś dziwnie ." Później, w trzecim podejściu do ukończenia autobiografii, pisze "zapewne taki byłem." Jest on świadomy i krytyczny wobec samego siebie, lecz również bardzo dumny, poniewaz osiągnął wiele. Byłem obdarty, brudny. Nawet osoba, którą potem poslubiłem, śmiała się ze mnie, lecz osiągnąłem wielki sukces. Bardzo szybko chciał on się z nią ożenić, lecz to tak nie działa. Zgadza się, decyduje się na oświadczyny. Jej ojciec był odnoszącym sukcesy handlowcem, ale Franklin ma 17 lat, co oznacza, że nawet jeśli był mądry, pięknie pisał, to miał wiele, nazwijmy to, przygód. W pewnym momencie musiał jechać do Anglii, by zdobyć papier drukarski. Maszyny do pisania, papier drukarski, niezbędny, by stał się drukarzem. Pragnie on tego, lecz potrzebuje ekwipunku. Nie posiadał go, ponieważ pracował dla innego drukarza, lecz chciał otworzyć konkurencyjną drukarnię a ktoś powiedział "wesprę cię, dam pieniądze, kupisz wszystko w Londynie." Lecz w końcu ten mężczyzna się wycofuje a Franklin przybywa do Londynu bez pieniędzy. Pracuje więc przez 2 lata, by je zdobyć i kupić ekwipunek drukarski. Spędza on czas przyjemnie, ma wiele dziewczyn, a od czasu do czasu pisze list do młodej przyjaciółki Deborah w Filadelfii. Ale ona wychodzi za innego, nie czeka. Sytuacja się komplikuje, gdy ona wychodzi za mąż, on powraca z Londynu a jej mąż znika. Nie jest ona więc rozwódką, lecz nie jest także wolna, ale nie jest zamężna. W końcu biorą ślub cywilny, ponieważ nie mogli pobrać się w Kościele, Deborah oficjalnie wciąż miała męża. A Benjamin, jak mówiłem, zabawiał się jako 20-latek i doczekał się nieślubnego syna o imieniu William. Uznał on jednak syna, co nie było częste w tamtych czasach, w których wielu ludzi miało nieślubne dzieci. Postanawia on samodzielnie wychować Williama. Deborah więc nie tylko decyduje się wziąć ślub cywilny, pomaga też wychować jego synka, Williama Franklina. Było to dość nietypowe w tamtym okresie. Według Kościoła ona była wciąż mężatką. Dlatego musieli wziąc ślub cywilny, A on ma nieślubne dziecko. Jest to rok 1730, on jest wciąż młody a ona nawet młodsza. On ma 24 lata a ona 22. Zgadza się. Była to dość oryginalna rodzina. Całe jego życie takie jest. Ciężko zrozumieć ten związek z Deborah Reed, która nigdy, według naszych badań, nigdy nie opuściła Filadelfii. Prawdopodobnie nigdy nie oddaliła się nawet od Market Street. A Franklin bywał w Londynie, w Paryżu, w Bostonie, podróżował wzdłuż wybrzeża Ameryki. Mimo to, tworzą oni udany związek. Lecz nie jest to coś, co nazwalibyśmy normalnym, typowym małżeństwem. Fascynujące. Zaczyna on tworzyć samego siebie. Powraca, ma zaoszczędzone pieniądze. Posiada odpowiedni sprzęt i staje się Benjaminem Franklinem, którego znamy dziś. Staje się jednym z pierwszych odnoszących sukcesy małych przedsiębiorców. Szybko biznes się rozrasta. Franklin drukarnie w Filadelfii. Jeśli masz drukarnię, potrzebujesz materiałów do druku. Zakłada on więc gazetę, nazwaną "Pennsylvania Gazette." W tym mieście jest wiele czasopism, może nawet dziewięc lub dziesięć. Jeden z nich współpracuje z Anglikanami. Inny z kwakierami, inny z tzw. Właścicielami. Była to rodzina Penn`ów, która posiadała większość ziem. Franklin postanawia założyć niezależne czasopismo, w którym pod pseudonimem pisze głosem niezależnej, kochającej wolność Ameryki. Pisze historie pod różnymi pseudonimami, włączając w to Polly Baker, wyimaginowaną kobietę opowiadającą historie wychowywania swoich nieślubnych dzieci. Dotyczy to tematów... Kocham te społeczną sprawiedliwość. Można to tak nazwać, pisał on jednak z poczuciem humoru, jak wtedy, gdy Polly Baker stoi przed sądem i mówi "Hej, działam na korzyść tej kolonii, i przy okazji, niektórzy z was, tam w rogu, to przyczyna moich nieślubnych dzieci." (śmiech) Jest to bardzo zabawna fikcja, z lekką domieszką oceny społeczeństwa. Inną rzeczą przedsięwziętą przez Benjamina jest drukowanie książek. Biblia to nie najlepszy pomysł. Ludzie kupują ją tylko raz w życiu, może dwa. Powinien on drukować kalendarze. Ludzie kupują kalendarze co roku. Więc w 1733 rozpoczyna on "Kalendarz biednego Richarda". W gwoli wyjaśnienia. Pamiętam takie kalendarze i myślę, że wciąż są drukowane. Ale wielu młodych słuchaczy nie wie, czym był taki kalendarz. Wyobraź sobie Internet, lecz w formie kieszonkowej. Drukowany był co roku, podawał zaludnienie miasta. Przewidywał pogodę. Opisywał zeszłoroczną pogodę. Zawierał horoskopy oraz fazy księżyca i wschody słońca. Zawierał też wspaniałe małe lekcje. Informował, jak usunąć plamy z tkanin. Gdy Tim Berner-Lee stworzył Internet, powiedział, że to dzięki kalendarzowi "Dociekanie wszystkiego" pochodzącemu z tej samej epoki, co Kalendarz Biednego Richarda. Dlatego pierwsza nazwa Internetu to "Dociekanie" Był to system stworzony jako elektroniczny kalendarz Czemu kalendarza nie nazwano "Kalendarzem Franklina"? Jak już mówiłem, pisał on pod pseudonimem. Czasem po to, by być anonimowym, tak jak my dziś tworzymy pseudonimy na Twitterze. Z drugiej strony, każdy wiedział, kim był Biedny Richard. Sprzedawano go w drukarni Franklina. Każdy wiedział, że Biedny Richard to Franklin. Pozwalało to jednak na odrobinę humoru. Biedny Richard Saunders nawet żartuje z drukarza, czyli z Bena Franklina. Biedny Richard mówił, że jest wykorzystywany przez Franklina do zdobywania pieniędzy, itp. A my mamy dzięki temu niektóre ze znanych maksym, ponieważ Franklin lubił je na marginesach w swoich kalendarzach. Może pamiętasz niektóre z nich? "Zaoszczędzony pieniądz to zarobiony pieniądz." "Kto rano wstaje, temu Pan Bog daje" Było ich ponad 150 w ciągu lat i stały się popularne, niektóre używane były przez pisarzy. On wiedział, jak uczynić je mądrymi i zwięzłymi. Jego kalendarz był jednym z najlepszych, kiedykolwiek wydanych w Ameryce. Sprzedawał tysiące kopii, więc zaczął udzielać franczyzy innym drukarniom w kraju, by mogły drukować kalendarz. Jedną z najlepszych rzeczy, jaką zrobił, było stworzenie systemu dystrybucji swoich czasopism. Pomógł stworzyć Amerykański Kolonijny System Pocztowy by powiązać wszystkie swoje drukarnie i przesyłać swoje czasopisma. I by pomóc związać firmy swoich przyjaciół, praktykantów i krewnych wzdłuż wybrzeża. To nie byle co. Mówisz, że tworzy on system pocztowy. Ten system pocztowy został początkowo stworzony przez Bena Franklina, drukarza, który chciał związać ze sobą rózne drukarnie w koloniach, które zazwyczaj należały do jego przyjaciół, i by rozprowadzać to, co stworzył, jak "Kalendarz Biednego Richarda." Fascynujące.