Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:11:36

Transkrypcja filmu video

Zastanówmy się przez chwilę nad tym co przewiduje teoria Wielkiego Wybuchu. A następnie zobaczmy co, na podstawie tych przewidywań, powinniśmy obecnie obserwować. Wielki Wybuch zaczyna się gdy cała przestrzeń i masa we Wszechświecie, była ściśnięta do nieskończenie małych rozmiarów osobliwości. Osobliwość to obiekt, któremu trudno nawet przypisać jakąkolwiek masę. Nie wiemy nawet jak zrozumieć to pojęcie na gruncie fizyki. W każdym razie zaraz po Wielkim Wybuchu, czyli jakieś 13,7 miliarda lat temu 13,7 miliarda lat temu ta maciupka, nieskończenie mała osobliwość zaczęła się rozszerzać. Przez pierwsze 100 tysięcy lat jest wciąż dosyć gęsta, pozwólcie, że to teraz zademonstruję. Więc to zaczyna rosnąć i może osiąga ten poziom, o tam, i ja nie zakładam czy ten cały wszechświat jest skończony czy nieskończony, nieważne jest to 4-wymiarowa hipersfera lub coś podobnego i rozpościera się nieskończenie w każdym kierunku, lub jeśli jest lekko zakrzywiona tu i tam i może płaska w pozostałej części, i są różne opcje, lecz następuje ekspansja rozmiary są już większe od osobliwości, lecz gęstość wciąż jest ekstremalnie duża. Tak duża, że nawet atomy nie mogą powstać. Mamy zatem tylko podstawowe części składowe atomów, które bezładnie latają wszędzie: elektrony, protony, po prostu latają dookoła i są bardzo ultra gorące, aż do białości. Być może jest no nawet gorąca biała plazma. Jest to zatem, ja to nazywam gorącą białą plazmą. i jeżeli teraz przewiniemy trochę do przodu to natrafimy na chwilę, w której dzieje się coś co, jak myślimy, dobrze rozumiemy. Lecz ta liczba, właściwie to ja sprawdziłem to w starych podręcznikach fizyki i ta liczba zmieniła się znacznie w ciągu ostatnich 15-20 lat, więc możliwe, że znów się zmieni. Lecz po 380.000 lat po początku Wielkiego Wybuchu, 380.00 lat po Wielkim Wybuchu, będę go nazywał W.W.; i oczywiście ta liczba to z plus minus ileś lat; Wszechświat rozrósł się dostatecznie; kosmos jest teraz odpowiednio duży (i oczywiście nie rysuję tego odpowiednio do skali) wszechświat jest teraz odpowiednio duży i rzadki wystarczająco by się trochę ochłodzić . Różne cząstki już tak często się ze sobą nie zderzają. To wciąż gorące miejsce, lecz teraz jest dostatecznie jest dostatecznie chłodno by elektrony mogły być wyłapane przez protony i otrzymujemy w zasadzie pierwsze atomy wodoru, od których wszystko się zaczęło. Cząstki kondensują, obliczamy, że dzieje się to w temperaturze około 3.000 Kelwinów. Więc ochłodziliśmy się do 3.000 kelwinów, lecz to jest wciąż temperatura, w której nie chcielibyście sobie spacerować. Jest wciąż ekstremalnie gorąco. I teraz, dlaczego ta chwila jest ważna? Tworzą się pierwsze atomy. Pomyślmy więc o tym, co się tutaj dzieje. Mamy to całe zderzanie się i oddziaływanie i na skutek zderzeń lub emisji energii lub na skutek ciepła, jeśli jest emitowany foton, jest on natychmiast pochłaniany przez inną cząstkę. Jeżeli coś, jeżeli jakaś energia jest uwolniona, zostaje ona natychmiastowo pochłoniętą przez coś innego, ponieważ Wszechświat jest wciąż gęsty i pełen naładowanych cząstek. I teraz, całkiem nagle, nie jest już taki gęsty. Wcześniej rzeczy, które były emitowane nie mogły pokonywać dalekich odległości. Bo natychmiast zderzały się z czymś innym. Gdy dochodzimy do tego punktu, Wszechświat zaczyna przypominać ten, który znamy. Nagle, jeśli jeden z tych naprawdę gorących (lecz wciąż nie tak gorących jak Wszechświat wtedy) jeden z tych gorących atomów emituje foton, a powinny one świecić przy 3.000 kelwinów, więc jeśli emitują one fotony to nagle jest już przestrzeń, w której mogą się one poruszać. Zatem po raz pierwszy w historii Wszechświata, 380.000 lat po Wielkim Wybuchu, mamy teraz swobodne fotony. Mamy więc promieniowanie elektromagnetyczne. A zatem informację, która może podróżować na bardzo dalekie odległości. Biorąc pod uwagę, że dzieje się (to wciąż około 13,7 miliardów lat temu) 380.000 lat to niewiele, gdy mówimy o miliardach lat. Ten czas niewiele zmienia w rachunku, gdyż mówimy o setkach tysięcy lub o 700 milionach lat. Właściwie to wciąż mała liczba. Wiec w porównaniu to jest 13,7 miliardów. Naprawdę jest to 13,7 miliardów minus 380.000 lat; lecz biorąc pod uwagę, że jest to pierwsza chwila gdy informacja mogła się przemieszczać, bo fotony mogą poruszać się w przestrzeni i większość z nich nie zderza się już z niczym, a zwłaszcza z czymś naładowanym elektrycznie. Inna interesująca sprawą jest to, że te atomy są teraz elektrycznie obojętne. I cóż możemy przewidzieć, będzie obserwowane obecnie? Cóż, pomyślmy o tym. Po lewej, te fotony zostały wyemitowane 13,7 miliarda lat temu. I zostały one wyemitowane z każdego punktu w Wszechświecie. Więc to jest każdy punkt we Wszechświecie. Wszechświat był bardzo jednorodnym miejscem wtedy. Zaledwie bardzo małe niejednorodności. Lecz teraz widzicie, ponieważ to była ta gorąca do białości rzecz, która zaczynała kondensować. Nie powstało w niej zbyt wiele struktur, które możemy powiązać z obecnym Wszechświatem. Były to raczej regularnie rozłożone, w tamtym czasie, odpowiednio gorące atomy wodoru. Więc to się dzieje w każdym punkcie Wszechświata. Pomyślmy co się tutaj naprawdę dzieje. Pozwólcie, że narysuję następny diagram. Powiedzmy, a mówimy o tym punkcie we Wszechświecie o tym - że Wszechświat nawet 380 tysięcy lat po Wielkim Wybuchu, jest wciąż znacznie, znacznie mniejszy niż Wszechświat dzisiejszy. Załóżmy jednak, że to jest pewien punkt we Wszechświecie, w którym my znajdujemy się obecnie. Wtedy w tym punkcie nie było ani Ziemi ani Układu Słonecznego, nie było Drogi Mlecznej, była tylko kupa gorących atomów wodoru. Teraz, jeśli my byliśmy wtedy w tym punkcie, to musiały istnieć inne punkty we Wszechświecie w tym samym czasie, które emitowały to promieniowanie. W zasadzie, każdy punkt we Wszechświecie emitował to promieniowanie.