If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:8:56

Transkrypcja filmu video

W tym odcinku zamontujemy diody LED. Wykorzystamy je do sprawdzania różnych części obwodu, posłużą też jako oczy. Diody LED są spolaryzowane. Ważny jest kierunek przepływu prądu. Na ogół mają końcówkę długą i krótką - anodę i katodę. Długa jest zwykle dodatnia. Łączymy dwie długie. Jeśli połączymy długą z krótką, nie będą dobrze działać. Szukamy więc dwóch długich. A potem je odginamy. Żeby zaraz je połączyć. Składamy końcówki dwóch diod. Sprawdzamy, czy wzięliśmy dwie dodatnie, i skręcamy. Jedną z drugą. Zakręcamy mocno, żeby były dobrze połączone. Skręcamy dalej, żeby zwojów było od 5 do 10. Końcówki ujemne są po bokach, a dodatnie, skręcone - w środku. Teraz trzeba podłączyć diody do przełączników. Pokażę, jak to zrobimy. Bierzemy czerwony przewód z zestawu i zdejmujemy 1,5 cm izolacji. Przewleczemy ten przewód przez styki. Na stykach z tyłu przełączników są otworki, przez które przekładamy przewód. To najtrudniejszy moment z całego podłączania kabelków. Trzeba wygiąć koniec w pętlę, rodzaj haczyka, i przełożyć go przez otwory. Przydadzą się długie szczypce. Wymaga to trochę wysiłku, ale da się zrobić. Sprawdźmy, czy połączenie jest mocne. Już: przewód przełożony przez dwa otwory. Wygnę przewody pod kątem prostym do połączenia. Zbliżenie, żebyście dobrze widzieli… Aby ta część działała prawidłowo, przewody muszą dobrze przylegać do styków. Jeśli będzie za duży luz, robot nie będzie działał, jak powinien. Wsuwamy więc szczypce w wąski odstęp między przewodami a stykami i starannie dociskamy. Diodami sprawdzimy, czy połączenie jest dobre i czy płynie prąd. Trzeba trochę przyciąć przewody. Utnę jakieś 5 cm. Powinno zostać ze 4 cm. Usuniemy mniej więcej 1 cm izolacji… To cienki przewód (0,64 mm). Używamy najmniejszego otworu w ściągaczu. Mam tani przyrząd… Pomęczę się, zanim izolacja zejdzie. To nasz czerwony przewód… I drugi, biegnący od baterii. Połączymy czerwony przewód z baterii z tym podłączonym do jednobiegunowych dwupozycyjnych przełączników. Zdejmijmy jeszcze kawałek izolacji, odsłonimy więcej przewodu. Ma jakieś 5 cm. Usuniemy ściągaczem mniej więcej 2 cm izolacji. Trzeba uważać, bo to przewód wielo-, a nie jednodrutowy. Zdejmując izolację, możecie przerwać druty. Nie spieszcie się więc. Bądźcie ostrożni, żeby nie uszkodzić drutów. Teraz ten przewód owiniemy wokół przewodu jednodrutowego, który połączyliśmy z przełącznikami. Trzeba owinąć bardzo ciasno. Dopilnujmy, żeby wszystkie druty dobrze przylegały do miedzianego przewodu. Dzięki temu będzie łatwiej połączyć dodatni biegun baterii z diodami i innymi elementami. A teraz do diod podłączymy oporniki. Diody nie przepalą się z powodu nadmiernego przepływu prądu. Układamy końcówkę opornika pod kątem prostym do końcówki diody i owijamy. Zróbmy 4-5 zwojów, może nawet więcej. Połączenie ma być naprawdę mocne. To końcówka ujemna. Opornik można połączyć z końcówką dodatnią lub ujemną; tutaj bierzemy ujemne, zewnętrzne. Owijamy na całej długości, robiąc mocne połączenie. Pętle z końcówek oporników muszą być ścisłe, mocno przytwierdzone do końcówek diod. Diody są już gotowe, można je zamocować do czerwonych przewodów, które skręciliśmy. Najpierw sprawdźmy, czy wszystko działa. Odsunę rękę, żeby było widać. Przez przewody płynie prąd. I druga strona… Sprawdzamy, czy dobrze połączyliśmy. W porządku. To obwód o niskim napięciu i prądzie, więc możemy łączyć przewody rękami. Wszystko gra, więc podłączmy diody. Owiniemy czerwone przewody wokół dodatnich końcówek pośrodku. Skręcimy wszystko. Może być trudno. Wtedy warto wziąć długie szczypce i odpowiednio mocno docisnąć. Im mocniej ściśniecie, tym trwalsze będzie połączenie. Sprawdźcie, czy dobrze trzyma. Przewody są skręcone z końcówkami diod. Owińmy je paskami folii aluminiowej, by mieć pewność, że się nie rozłączą i będą przewodzić prąd. Folia nie jest konieczna, ale sprawi… Sprawi, że nawet gdy przewody rozluźnią się, prąd popłynie. Choć to nie jest niezbędne. Weźmy kawałek taśmy izolacyjnej, owińmy folię aluminiową i ściśnijmy, żeby wszystko się trzymało. Połączenie będzie mocne. Nie widać tego na ekranie… Już dobrze. Owińcie połączenie taśmą bardzo ściśle, Niech wszystko dobrze przylega. A teraz połączmy końcówkę opornika i przewód od ujemnego bieguna baterii ze stykami przełączników. Zależnie od tego, który styk wybierzecie, przełącznik będzie włączał lub wyłączał. Nie wolno zostawiać podłączonego przewodu na długo, bo dojdzie do zwarcia. Przewody się nagrzeją. Tak sprawdzamy diody i połączenia. Jest dobrze. Sklejmy na gorąco czerwone przewody - dodatnie. Dzięki temu nie poluzują się i będą się trzymać na przełącznikach.