If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:6:16

Transkrypcja filmu video

Połączymy ujemny biegun baterii z przełącznikami. Z białego przewodu zdjąłem 1,5 cm izolacji, wygnę go i przewlekę przez styki dwubiegunowych przełączników. Biały przewód jest dobrze widoczny na tle czarnego koszyka na baterie, ale kolor nie ma znaczenia. Ważne, by przewód był z przewodnika - miedzi lub aluminium. Przymocowaliśmy ten przewód do końcówki przełącznika. Z tej pozycji będzie łatwo go podłączyć. Przycinamy koniec. Chyba trochę przesadziłem. Przewód powinien wystawać o mniej więcej 1 cm poza koszyk. Teraz połączymy wewnętrzne styki przełączników. Zdejmujemy po 1 cm izolacji z każdej strony drugiego białego przewodu. Znów przewlekamy przez styki. Ta końcówka przejdzie przez styk bliżej środka. Zdejmę też izolację z drugiego końca. Będzie łatwiej podłączyć. Tym sposobem połączymy ujemny biegun baterii z przełącznikami, Będziemy nimi odwracać polaryzację zasilania silniczków, aby Żuczek się cofał. To prosty sposób na elektryczne zaprogramowanie robota. Przewlekam przewód… Zrobię pętlę i docisnę szczypcami, żeby uzyskać mocne połączenie. Należy bardzo porządnie ścisnąć, bo nie używamy lutu. Bez mocnego połączenia nie popłynie prąd, więc robot nie będzie działał. Przewód jest trochę za długi… Poluzował się ten przy drugim przełączniku, docisnę. Przewód jest za długi, ale zamiast przycinać, po prostu go wygnę. I skręcę z tym odsłoniętym przewodem, jak przy diodach i opornikach. To nam zapewni dobre połączenie ujemnego bieguna baterii z przełącznikami. Mamy tu czarny przewód ujemny. Przytniemy go i ściągniemy izolację. Wystarczy odsłonić jakieś 1,5 cm przewodu. Zawsze warto zostawić zapas, żeby przewód nie był za krótki. Trudno zdjąć tę izolację, bo jest miękka. Nie ciągnijcie za mocno, żeby nie uszkodzić drutów. Bo to jest przewód wielodrutowy. Teraz drutami owiniemy splecione przewody. Tak połączymy ujemny biegun baterii z przełącznikami i zaczniemy projektować resztę obwodu, by robot działał. Teraz skręcimy przewody. To dość trudne, bo przewód wielodrutowy się rozchodzi. Postarajcie się jednak, bo te wszystkie druty muszą ściśle przylegać do przewodów jednodrutowych. Wystający drucik może spowodować zwarcie Lepiej tego uniknąć. Skręcamy więc przewody. Robimy to długimi szczypcami. Starajmy się zrobić to jak najciaśniej. Żeby druty nie wychodziły, wezmę kawałek folii aluminiowej i owinę nim przewody, jak wcześniej przy diodach. Druciki nie będą wystawać. Folia także przewodzi prąd. Czasami trudno jest przygnieść folię do przełączników, ale się da. Chciałem powiedzieć: do przewodów. Na koniec wzmocnię i zaizoluję wszystko kawałkiem taśmy izolacyjnej (1,5 cm). Owinę i ścisnę, żeby połączenie było mocne. Dobre połączenie to podstawa, więc zanim wszystko posklejamy, sprawdźmy, czy płynie prąd. Podłączyliśmy już diody; przełącznik działa. Przewód ujemny - w porządku. Sprawdźmy drugi… Tak. Przez tę część obwodu przepływa prąd. Możemy teraz przykleić na gorąco przewód od ujemnego bieguna baterii. Tylko przedtem odłączmy oporniki. Nakładam trochę kleju… Kroplę wielkości połowy dwugroszówki. Pokrywam cały styk. Klej musi całkowicie oblać przewód. Wszystko będzie się trzymało i nie wypadnie, gdy robot będzie w ruchu. Jesteśmy gotowi do następnego etapu.