If you're seeing this message, it means we're having trouble loading external resources on our website.

Jeżeli jesteś za filtrem sieci web, prosimy, upewnij się, że domeny *.kastatic.org i *.kasandbox.org są odblokowane.

Główna zawartość
Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:8:33

Transkrypcja filmu video

Zamontujemy włącznik robota oraz przełącznik diod. Na tył robota nakładamy dwie krople gorącego kleju, wielkości połowy dwugroszówki. Pamiętajcie, że klej nie może przeszkadzać we włączaniu. Nie może też pokryć styków z tyłu. Niech klej nie dostanie się do przełącznika, bo nie będzie działało. Przełączniki są już na miejscu. Klej szybko schnie na metalowej powierzchni, która odprowadza z niego ciepło. Teraz możemy podłączać silniczki uruchamiane przełącznikiem. Pierwszym przewodem, do którego się zabierzemy, połączymy silniczki. Ukończymy obwód. Mamy przewód odpowiedniej długości, ok. 8 cm. Ściągamy jakieś 2 cm izolacji z jednego końca. Zdjąłem aż tyle, bo później do tego przewodu podłączymy inny. Po drugiej stronie ściągamy z pół centymetra. To ten koniec. Zdjąłem więcej, bo centymetr izolacji. Przewleczemy to przez miedziany styk. Przewód musi dotykać styku jak największą powierzchnią, żeby dobrze przewodzić prąd. To trudne i czasochłonne, ale wykonalne. Zazwyczaj robię pętlę, przekładam przewód na drugą stronę i przewlekam dłuższy koniec przez styk silniczka. Będzie nam potrzebny do następnego połączenia. Zawijam przewód wokół miedzianego styku, żeby dotykał go jak największą powierzchnią. Warto mocno docisnąć długimi szczypcami. Styki są małe i cienkie, łatwo je uszkodzić, więc bardzo uważajcie przy dociskaniu przewodu. Bierzemy kawałek żółtego przewodu, długości ok. 5 cm, ściągamy izolację z końców i robimy pętlę, którą nakładamy na przełącznik. Łatwiej byłoby nam to zrobić za pomocą lutownicy, bo przecież lut działa jak klej i przewodzi prąd. Gorący klej, którego używamy, nie jest przewodnikiem, więc musimy wszystko porządnie połączyć. Trzeba poprawić nawet parę razy, żeby przewód dobrze trzymał się styku włącznika. U mnie się poluzowało. Jeszcze raz. Spróbuję to lepiej zamocować, pomagając sobie długimi szczypcami. Można wygiąć styk w górę. To nieco ułatwi nam zadanie. Teraz przymocuję drugi koniec żółtego przewodu do odsłoniętej końcówki przewodu zielonego, który połączyliśmy z silniczkami. Przykładam i skręcam, jak w przypadku diod albo łączenia przewodu ujemnego z przełącznikami. Skręcam… Robię kilka zwojów, żeby uzyskać mocne połączenie. I gotowe. Pilnujmy, aby żółty przewód nie dotykał pozostałych styków na przełączniku, bo wtedy robot działałby stale, nie moglibyśmy go wyłączyć. Teraz, po sprawdzeniu silniczków, nałóżmy gorący klej na połączenia, pokrywając je w całości. Sprawdziliśmy już niebieski przewód, więc możemy go przykleić do styków. Dzięki temu będzie się trzymał, a klej spełni też funkcję izolacji. Teraz przymocujmy do przełącznika drugi przewód. Też żółty. Jak działa przełącznik? Jest trzystykowy. Jednobiegunowy, dwupozycyjny. Suwakowy, inny niż mikroprzełączniki dźwigniowe z przodu robota. Potrzebne nam tylko dwa styki. Nie trzy. Można wybrać dwa po jednej stronie lub po drugiej, byle ze sobą sąsiadowały, inaczej włącznik nie zadziała. Ten styk nie będzie nam potrzebny. Wygniemy go, żeby nie przeszkadzał. Nie przyda się, bo chcemy tylko otwierać i zamykać obwód, a nie przełączać się między dwoma obwodami. Bierzemy resztę żółtego przewodu, ściągniemy jakiś centymetr izolacji… Gdy skończymy… Już. Zrobimy pętlę i połączymy ją ze stykiem na naszym włączniku. Pośrodku włącznika. Patrząc z góry, mamy jeden przewód po lewej stronie, a drugi podłączymy w środku. Przycięliśmy przewód, zdjęliśmy izolację, zrobiliśmy pętlę, teraz tylko przyciśniemy do środkowego styku. Ściskam mocno długimi szczypcami. Sprawdzimy połączenia, przytykając przewód do baterii. Jak słychać, silniczki działają. Możemy więc skleić połączenie na gorąco. Przełącznik pozwala zamienić połączenie szeregowe baterii podwajające napięcie, na równoległe. Przy dwukrotnym wzroście pojemności silniczki będą pracować wolniej, ale dłużej. Gdy klej przybierze mleczny kolor i ostygnie, połączymy przewód z baterią z tyłu. Klej wystygł. Wyciągniemy baterię z koszyka… Tu jest otworek, przez który można włożyć przewód. Najpierw wyjmujemy baterię, żeby przełożyć przewód i wygiąć go w górę. Przewód musi przylegać do boku koszyka. Będzie dobry styk z tym nitem, bo sprężynka z drugiej strony dopchnie baterię. Uzyskamy mocne połączenie. Po włożeniu baterii sprawdzamy, czy wszystko działa. Przykleję kawałki taśmy do silniczków, żebyśmy widzieli obrót. Można włączać silniczki dwupozycyjnymi przełącznikami… dźwigniowymi, lub włączyć je na stałe przełącznikiem suwakowym. Gdy przyciskacie przełączniki dźwigniowe, wirniki silniczków zmienią kierunek obrotu i robot pojedzie w tył.