Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:5:07
0 punktów energii

Khan Academy w Oakland Unity High School - film z polskimi napisami

Transkrypcja filmu video (w języku angielskim)
To dla mnie radość, gdy uczniowie pasjonują się matematyką, którą uwielbiam. Kiedyś narzekali: „Beznadziejna jest ta matma!”. A teraz emocjonują się, kiedy zrozumieją coś nowego. Szkoła średnia w Oakland w Kalifornii Dyrektor i ja niezależnie od siebie trafiliśmy na audycję o Khan Academy. Była mowa o filmach i ćwiczeniach. Obaj zareagowaliśmy tak samo: „Co? To Khan ma ćwiczenia?”. I zaraz pomyśleliśmy: „Warto się temu przyjrzeć. Można by to wykorzystać”. Już eksperymentowaliśmy z nauczaniem online, ale tamten program się nie sprawdził. Wypróbowałam metody Khan Academy, które okazały się znacznie lepsze. Korzystniejsze dla uczniów. Cieszyłam się, że będą zdobywać wiedzę w skutecznym programie. Zaskoczyło nas, jak Khan zmienia nawyki uczniów. Dawniej, mając kłopoty z pracą domową, uczniowie przerywali. „Nie rozwiążę tego, nie umiem”. A dzięki Khanowi mówią: „Nie odpuszczę tego zadania. Bo jak potem mam robić postępy?”. Khan skłania ich do tego, by się przyłożyli. I zaczynają się starać, brać odpowiedzialność za własne wykształcenie. Uczniowie szkoły średniej mają zaległości. Duże braki. To dotyczy zwłaszcza liczb ujemnych i ułamków. W starszej klasie mówią: „To już było, umiem”. Khan Academy zaprzecza: „Wcale nie umiesz! Źle zrozumiałeś”. Uczniowie tracą tę fałszywą pewność siebie. Mówią: „Muszę się tego nauczyć!”. I uczą się. Wreszcie, pierwszy raz. Co roku egzaminujemy nowych uczniów. Robimy im test z algebry. Chcemy sprawdzić, ile wiedzą. Niestety, bardzo mało. W ostatnich dwóch latach średni wynik wstępnego testu z algebry wynosił 17%. Tyle samo w obu latach. Poprzedni rocznik nie korzystał z Khan Academy, ten już tak. Ten sam program, ten sam nauczyciel. My jesteśmy tacy, jak dawniej. Jedyna zmiana - to Khan Academy. Wyniki poszybowały w górę. W zeszłym roku średnia wyniosła 37%. W tym - 72. Niektórzy uczniowie od razu ruszyli z kopyta. Zrozumieli, że mogą szybciej dojść do tego, co ich interesuje. Mam uczniów, którzy już są przy całkach i geometrii, bo uważają, że to fajne. Inni wolniej przyswajają obowiązkowy materiał. Ale coraz więcej osób robi postępy i z przyjemnością wybiera nowe tematy do opanowania. Mamy dwie pracownie matematyczne. W mojej nie ma komputerów. W laboratorium komputerowym młodzież uczy się 2-3 razy w tygodniu. W czasie tradycyjnych zajęć tłumaczę, jak rozwiązać zadania. Uczniowie bardzo angażują się w lekcję. Pomagam im w rozwiązywaniu równań, rozkładzie na czynniki, kreśleniu parabol… Wcześniej nie odrabiali pracy domowej, a teraz odrabiają, z Khan Academy. Khan zmienia nawyki uczniów związane z przyswajaniem wiedzy. Umie ich skłonić do odpowiedzialnego uczenia się. Pomaga mi wygrać tę bitwę. Sam bym nie dał rady. Gdy uczniowie tak się starają, nauczyciel ma przed sobą większe wyzwanie. Zastanawiam się, jak przybliżać młodzieży skomplikowane zagadnienia, np. trudniejsze zadania tekstowe. Są już na to gotowi. Największa zmiana, którą zauważyłam, dotyczy poglądu na proces uczenia się. Myśleli, że nauczyciel poda informację, którą oni magicznie zrozumieją. Khan Academy to zmienia. Teraz uczniowie wiedzą, że to oni się uczą. Ktoś ich wspiera, ale sami odpowiadają za swój rozwój.