Aktualny czas:0:00Całkowity czas trwania:7:07
0 punktów energii
Transkrypcja filmu video (w języku angielskim)
INTERNET: HTTP i HTML Jasmine Lawrence, kierowniczka w zespole inżynierów Xbox One. Jeden z naszych sztandarowych produktów to Xbox Live: serwis łączący graczy z całego świata. Wykorzystuje Internet. Zadanie jest skomplikowane; wiele się dzieje za kulisami. Internet zmienia interakcje i kontakt między ludźmi. Ale jak działa? Jak komputery na świecie porozumiewają się między sobą? Weźmy na przykład przeglądanie sieci. Najpierw otwieracie przeglądarkę. To aplikacja dająca dostęp do stron www. Później wpisujemy adres, czyli URL (Uniform Resource Locator) strony, którą chcecie odwiedzić, np. Tumblr.com. Nazywam się David Karp. Założyłem Tumblr. Porozmawiamy o tym, jak działają powszechnie używane przeglądarki. Pewnie ciekawi was, co się dzieje, gdy wpiszecie adres i wciśniecie "enter". To jest tak szalone, jak przypuszczacie! Wasz komputer zaczyna rozmawiać z serwerem zwykle oddalonym o tysiące kilometrów. W ciągu milisekund wasz komputer pyta serwer o stronę internetową, a serwer odpowiada w języku zwanym HTTP. To protokół przesyłania dokumentów hipertekstowych. Język, którego jeden komputer używa, by poprosić inny o dokument. Dzieje się to bezpośrednio. Gdybyście przechwycili rozmowę swojego komputera z serwerem w Internecie, zobaczylibyście głównie tzw. żądania "GET". Żądania składają się ze słowa "GET" i nazwy dokumentu. Jeśli próbujecie załadować naszą stronę logowania, to wysyłacie żądanie "GET" do serwera: "GET /login". Serwer rozumie, że chcecie cały kod HTML do strony logowania w serwisie Tumblr. HTML to hipertekstowy język znaczników. Używając go, mówicie przeglądarce, jak ma wyglądać strona. Weźmy np. Wikipedię – jeden wielki prosty dokument. HTML to język, którego używacie, żeby tytuł był duży i pogrubiony, a czcionka odpowiednia; żeby połączyć fragmenty tekstu z innymi stronami; żeby pogrubić część tekstu, a inną zrobić kursywą; żeby umieścić obraz pośrodku strony, wyrównać do prawej albo do lewej… Tekst strony internetowej znajduje się w HTML, ale np. obrazy czy filmiki są oddzielnymi plikami i mają własne URL-e, trzeba ich więc zażądać. Przeglądarka wysyła oddzielne żądania HTTP i wyświetla je, gdy pliki zostaną pobrane. Jeśli na stronie jest dużo różnych obrazów, każdy wymaga oddzielnego żądania HTTP, więc strona ładuje się wolniej. Przeglądając sieć, wysyłacie nie tylko żądania "GET". Czasami wysyłacie też informacje, np. wypełniając formularz lub wpisując zapytanie. Przeglądarka wysyła informacje w postaci zwykłego tekstu na serwer, używając żądania hosta HTTP. Logujecie się do Tumblr'a. Najpierw wysyłacie żądanie "POST" do strony logowania, z dołączonymi danymi (z waszym adresem mailowym i hasłem). Żądanie trafia do serwera, który kombinuje: "OK, ty jesteś David". Wysyła waszej przeglądarce stronę www z wiadomością: "Zalogowany jako David". Dołącza niewidzialne dane, "cookie" (ciasteczko), które widzi i zapisuje wasza przeglądarka. To ważne, bo tylko w ten sposób strona może zapamiętać, kim jesteście. Ciasteczka są waszym identyfikatorem w Tumblr'rze. Numerem, który identyfikuje was jako Davida. Przeglądarka zachowuje numer i następnym razem, gdy wchodzicie na Tumblr.com, automatycznie dołącza ten numer ID do żądania, które wysyła serwerowi. Serwer widzi żądanie z waszej przeglądarki oraz numer ID. I już wie, że to jest żądanie od Davida. Internet jest otwarty, wszystkie połączenia są współdzielone, a informacje przekazywane jako zwykły tekst. To umożliwia hakerom podglądanie informacji osobistych, które wysyłacie. Bezpieczne strony zapobiegają temu, prosząc waszą przeglądarkę o komunikację bezpiecznym kanałem przy użyciu protokołu Secure Sockets Layer i jego następcy, Transport Layer Security. SSL i TLS to warstwy, które zabezpieczają wasze rozmowy, chronią je przed podglądaniem i zmianami z zewnątrz. SSL i TLS są aktywne, gdy w pasku adresowym przeglądarki obok "https" widzicie kłódkę. Protokoły HTTPS dają pewność, że wasze żądania HTTP są bezpieczne, chronione. Kiedy strona prosi waszą przeglądarkę o bezpieczne połączenie, najpierw daje cyfrowy certyfikat, czyli oficjalny identyfikator dowodzący, że strona jest tą, za którą się podaje. Certyfikaty cyfrowe są wydawane przez urzędy certyfikacji (zaufane podmioty sprawdzające tożsamość stron). Wydają certyfikaty tak, jak rząd wydaje dowody osobiste czy paszporty. Gdy strona próbuje nawiązać bezpieczne połączenie bez odpowiedniego certyfikatu, przeglądarka was ostrzeże. I to jest podstawa przeglądania sieci. Tę część Internetu widzimy na co dzień. Podsumujmy: HTTP i DNS zarządzają wysyłaniem i odbieraniem HTML, plików medialnych i wszystkiego innego. Umożliwiają to sieci TCP/IP oraz routerów, które dzielą informacje na części i transportują je w małych pakietach. Pakiety są w postaci kodu binarnego ciągów jedynek i zer fizycznie przesyłanych przewodami elektrycznymi, światłowodami i sieciami bezprzewodowymi. Gdy już się dowiecie, jak działa jedna warstwa Internetu, możecie z niej bezpiecznie korzystać, nie myśląc o szczegółach. Bądźcie spokojni: wszystkie warstwy będą współpracować, by niezawodnie dostarczać informacje.